KIJÓW: We wtorek Ukraina i Izrael toczyły dyplomatyczny spór w związku z zarzutami, że Tel Awiw przyjął dostawy zboża, które według Kijowa Rosja „ukradła” z części okupowanej Ukrainy.
We wtorek Kijów wezwał ambasadora Izraela, aby zaprotestować przeciwko rzekomym transportom.
Ukraina, jeden z największych producentów zbóż na świecie, wielokrotnie oskarżał Rosję o nielegalny eksport produktów rolnych z terytorium zajętego przez Moskwę od czasu jej inwazji w lutym 2022 r.
„Kolejny statek przewożący takie zboże przybył do portu w Izraelu i przygotowuje się do rozładunku” – napisał w oświadczeniu w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Władze Izraela nie mogą nie wiedzieć, jakie statki wpływają do portów kraju i jaki ładunek przewożą” – dodał.
Do zdarzenia doszło po dochodzeniu izraelskiego serwisu Haaretz, które wykazało, że statek towarowy Abinsk, rzekomo należący do rosyjskiej floty cieni, zacumował w Hajfie kilka tygodni temu.
Choć Kijów oświadczył, że z wyprzedzeniem ostrzegał Izrael o ładunku statku, Tel Awiw twierdził, że Kijów nie przedstawił dowodów na poparcie swoich twierdzeń i zaprzeczył jakoby statek przybył do portu w Hajfie.
Z raportu Haaretz wynika jednak, że nie był to pierwszy przypadek importu skradzionego zboża z Ukrainy przez Izrael: do 2023 r. do Izraela przypłynęły co najmniej dwa statki przewożące skradzione zboże i co najmniej jeden z nich został tutaj wyładowany.
„Ukraiński rząd nie złożył wniosku o pomoc prawną… ani nie przedstawił dowodów na swoje twierdzenia” – powiedział izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar na konferencji prasowej w odpowiedzi na pytanie.
Ukraina utrzymuje, że w 2025 r. Rosja ukradła z terytorium okupowanego ponad dwa miliony ton zboża. Twierdzi, że monitorowała dostawy do Afryki, Azji, Bliskiego Wschodu i Europy.
Opublikowano w Dawn, 29 kwietnia 2026 r