Według Departamentu Statystyki kupujący w Singapurze mogą płacić tyle samo – lub więcej – za mniej za takie produkty, jak kawa lub herbata rozpuszczalna, a także płatki zbożowe i soki.
Nazywa się to „skurczeniem”. Ma to miejsce, gdy zmniejsza się rozmiar lub ilość produktu, ale cena pozostaje taka sama lub wzrasta, w związku z czym konsumenci faktycznie płacą więcej za jednostkę. Praktyka ta skutkuje ukrytymi zmianami cen. Powszechną formą kurczenia się jest sytuacja, gdy cena produktu pozostaje taka sama, ale ilość jest zmniejszona.
Weź 1-litrową butelkę szamponu w cenie 8 dolarów. Jeśli producent zmniejszy pojemność butelki do 0,8 litra, ale utrzyma cenę na poziomie 8 dolarów, ta sama butelka szamponu będzie teraz kosztować 10 dolarów za litr. Oznacza to wzrost ceny jednostkowej o 25 proc., mimo że cena nie uległa zmianie.
Inną formą kurczenia się jest wzrost ceny i zmniejszenie ilości produktu. Ponownie weź 1-litrową butelkę szamponu, która kosztuje 8 dolarów. Tym razem jednak producent zmniejsza pojemność butelki do 0,8 litra i podnosi cenę do 10 dolarów. Szampon kosztuje teraz 10 dolarów za 0,8 litra lub 12,50 dolarów za litr. W porównaniu z pierwotnymi 8 dolarami za litr oznaczałoby to wzrost o 56 procent.
Ekonomista z Singapurskiego Uniwersytetu Nauk Społecznych, Walter Theseira, powiedział, że inflacja skurczowa pojawi się w produktach, w przypadku których nie ma pojęcia o standardowej ilości lub rozmiarze.
Na przykład producentom może uchodzić na sucho zmniejszenie rozmiaru opakowania herbatników lub opakowania lodów, ponieważ „nie ma wspólnego porozumienia co do tego, w jakiej jednostce należy je sprzedawać, 500 g czy 450 g” – stwierdził.
Nie będą jednak w stanie zmniejszyć opakowania ryżu, ponieważ ludzie spodziewają się kupić paczkę ryżu o wadze 1 lub 5 kg – dodał. „Zasadniczym celem jest zamaskowanie wzrostu cen” – zauważył profesor nadzwyczajny Theseira.
Dodał, że producenci próbują ukryć podwyżki cen w inny sposób, na przykład oferując konsumentom produkt niższej jakości. „W przypadku wielu wyrobów czekoladowych zmniejszono zawartość kakao” – stwierdził, dodając, że „kakao jest drogim składnikiem”.
„Pomysł polega na zastąpieniu drogiego składnika tańszymi składnikami” – zauważył profesor Theseira. Analiza SingStat ukazała kolejny przykład sytuacji, w której producenci zmieniają opakowania, aby oferować więcej produktu, jednocześnie podnosząc cenę.
Opublikowano w Dawn, 4 maja 2026 r