• Downing Street potwierdza, że wkrótce rozpoczną się rozmowy w sprawie przystąpienia do parlamentu z potencjalnymi następcami • Andy Burnham wyłania się na wyraźnego faworyta po powrocie do parlamentu w wyborach uzupełniających
LONDYN: Ustępujący premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział we wtorek, że uczyni przekazanie władzy „tak łatwym, jak to tylko możliwe”, ponieważ dwóch legislatorów Partii Pracy rozważało, czy w związku z obawami związanymi z koronacją rzucić wyzwanie liderowi Andy’emu Burnhamowi.
Starmer, który w poniedziałek ogłosił, że ustąpi ze stanowiska po utracie poparcia swoich parlamentarzystów, zezwolił na rozpoczęcie tak zwanych rozmów o dostępie z potencjalnymi następcami „tak szybko, jak to możliwe” – podaje Downing Street.
Premier, sprawujący urząd przez prawie dwa lata, powiedział swojemu starszemu zespołowi ministerialnemu podczas cotygodniowego spotkania, że chce „uporządkowanego” przekazania władzy, a ktokolwiek go zastąpi, „odniesie sukces”.
„Premier powiedział, że będzie starał się maksymalnie ułatwić przejście, udzielając pełnego wsparcia każdemu, kto pójdzie w jego ślady” – głosi rządowy odczyt ze spotkania.
Weteran pracy Burnham (56 l.) jest zdecydowanym faworytem do zastąpienia Starmera, mimo że kwalifikował się do objęcia najwyższego stanowiska dopiero po wygraniu wyborów uzupełniających do parlamentu w ubiegły czwartek.
Były burmistrz Manchesteru był oklaskiwany i wiwatowany, gdy około 200 parlamentarzystów Partii Pracy powitało go z powrotem w parlamencie po dziewięcioletniej nieobecności związanej z jego zaprzysiężeniem w poniedziałek, kilka godzin po tym, jak Starmer złożył rezygnację.
Oficjalny rzecznik Starmera powiedział reporterom, że spotkania zespołu Burnhama z wyższymi urzędnikami służby cywilnej mogą rozpocząć się przed otwarciem nominacji na lidera labourzystów 9 lipca.
Nominacje zakończą się 16 lipca, a Burnham może pojawić się na Downing Street 10 następnego dnia, jeśli nie zostanie zakwestionowany.
„W najlepszym interesie” Wielkiej Brytanii
Były minister sił zbrojnych Al Carns powiedział we wtorek podczas wydarzenia, że przed podjęciem decyzji o kandydowaniu chce poznać „wizję” Burnhama dotyczącą kraju.
„Zobaczymy, dokąd dalej pójdziemy” – dodał.
Brytyjskie media podały, że niektórzy parlamentarzyści zachęcali ministra rządu Darrena Jonesa do kandydowania.
Osoba blisko związana z Jonesem powiedziała AFP, że nie ma żadnych opcji do czasu, aż Burnham przedstawi bardziej szczegółowe plany dla rządu, szczególnie dotyczące gospodarki, uważa jednak ucieczkę za „bardzo mało prawdopodobną”.
Burnham ma rozpocząć przedstawianie swojego programu politycznego w przyszłym tygodniu od przemówienia na temat swoich planów gospodarczych.
Minister rządu Nick Thomas-Symonds powtórzył we wtorek poglądy wielu legislatorów Partii Pracy, kiedy powiedział Sky News, że „szybkie przejście” leży w „najlepszym interesie kraju”.
„Jedność teraz”
Poseł Partii Pracy John Slinger powiedział radiu BBC, że opinia publiczna pomyśli, że „trochę postradaliśmy zmysły, gdybyśmy nie przeszli procesu, w ramach którego osoby aspirujące do najwyższego urzędu w kraju poddawane są całkowicie normalnej kontroli”.
Inna backbencher Nadia Whittome również wezwała do zorganizowania konkursu, mówiąc BBC, że „kandydaci ustawiający swoje stoisko w przejrzysty sposób” wzmocnią Partię Pracy i rząd.
Droga Burnhama do pozycji 10. wydaje się jasna po tym, jak jego najbliższy rywal w walce o najwyższe stanowisko, Wes Streeting, ogłosił w poniedziałek, że nie będzie się o to ubiegał.
Każdemu pretendentowi prawdopodobnie trudno byłoby zapewnić poparcie 81 z 403 parlamentarzystów Partii Pracy potrzebnych do przyłączenia się do wyścigu.
„Andy ma taki zapał, że byłoby to donkiszotowskie” – powiedział AFP jeden z parlamentarzystów Partii Pracy, który prosił o zachowanie anonimowości, dodając, że konkurs byłby „niezwykle kosztowny i czasochłonny”.
„Teraz potrzebujemy jedności” – stwierdził.
Opublikowano w Dawn, 24 czerwca 2026 r