Zła pogoda opóźniła grę o prawie trzy godziny, zanim drużyna Wallaroos została pokonana przez Stany Zjednoczone 33-12 w starciu rugby Pacific Four Series, które trwało ponad północ w Kansas.
Prop Hope Rogers strzelił podwójną bramkę, gdy gospodarze uciekali w trzech ostatnich próbach, po tym jak australijska skrzydłowa Desiree Miller na początku drugiej połowy zapewniła sobie dwupunktową przewagę.
Reprezentacja Australii schroniła się w hotelowym korytarzu na początku tygodnia podczas ostrzeżenia przed tornadem po tym, jak w ostatni weekend została pokonana przez Kanadę na mokrej nawierzchni i będzie wdzięczna za powrót do domu, aby zmierzyć się z Nową Zelandią na Sunshine Coast w Anzac Day w przyszłą sobotę.
Wallaroos stracili dziewięć rzutów karnych w pierwszej połowie, a przed pierwszą przerwą posiadali jedynie 30% posiadania piłki.
„Z całą pewnością możemy powiedzieć, że brak dyscypliny był powodem, dla którego prawdopodobnie nie byliśmy w stanie rozegrać meczu rugby, jakiego chcieliśmy” – powiedział po meczu kapitan Siokapesi Palu Sekona.
„Grając z gospodarzem, zawsze będą mieli przewagę w tej przestrzeni, ale z naszej strony nie ma usprawiedliwienia.
„Zawsze byliśmy nastawieni na walkę my kontra my, a to oznacza, że po powrocie mamy mnóstwo pracy do wykonania. Wrócimy do domu i zaczniemy pracować nad tym meczem.
Rogers otworzył wynik, a Maya Stewart została ukarana żółtą kartką za powtarzające się naruszenia przepisów przez Australię.
Ale Australijczycy zdobyli następnego gola, a kapitan upadł po sprytnym kopnięciu Samanthy Wood 50-22.
Georgie Perris-Redding strzelił zasłużoną bramkę dla USA przed przerwą, ale po tym, jak Miller dał Australii nadzieję, gospodarze zamknęli bramkę w zdecydowanym końcowym 25 minucie.