PARYŻ: W poniedziałek Francja policzyła liczbę zgonów spowodowanych upałami, po czym przedstawiciel firmy pogrzebowej powiedział, że paryskie kostnice zostały dotknięte gwałtownym wzrostem liczby ofiar śmiertelnych podczas rekordowej fali upałów.
Rząd bronił swojej reakcji na falę upałów, która osłabła w niedzielę po dniach niezwykle wysokich temperatur, które zakłócały codzienne życie i wymusiły zamknięcie wielu szkół i charakterystycznych atrakcji turystycznych.
Niewiele domów we Francji jest wyposażonych w klimatyzację, a większość szkół nie jest przystosowana do radzenia sobie z ekstremalnymi upałami. Elisabeth Charrier, szefowa Krajowej Federacji Pogrzebowej, stwierdziła, że obłożenie domów pogrzebowych – które latem zwykle waha się od 30 do 45 procent – wzrosło w całym kraju powyżej 66 procent.
Dodała, że w niektórych lokalizacjach kostnice osiągnęły pełną pojemność, szczególnie w ośrodkach miejskich. „Główne trudności występują w centrum Paryża, gdzie od zeszłego piątku jedyne dwa domy pogrzebowe są pełne” – powiedział Charrier.
Włochy i Bałkany borykają się z gwałtownie rosnącymi temperaturami
„Ludzie muszą wyjeżdżać poza Paryż – na wewnętrzne lub zewnętrzne przedmieścia, a nawet dalej – aby znaleźć miejsce i móc złożyć hołd”. Przestrzegła przed „efektem domina” w nadchodzących dniach.
„Sprawę może skomplikować wydłużenie czasu oczekiwania na miejsca kremacyjne lub miejsca pochówku na cmentarzach” – dodała. „Personel cmentarza nie może kopać grobów znacznie szybciej, a miejsca na kremację zapełniają się bardzo szybko”. Francuscy urzędnicy ds. zdrowia podali, że od środy ubiegłego tygodnia, kiedy we Francji panował najgorętszy okres od rozpoczęcia pomiarów, zginęło o około 1000 osób więcej niż w tym samym okresie w poprzednich miesiącach.
Podali, że 85 procent zmarłych to osoby w wieku 65 lat i starsze. Dodali, że najostrzejszy wzrost dotyczył osób umierających w domu, zwłaszcza w Paryżu i na jego przedmieściach.
Włochy i Bałkany
Włochy i Bałkany odczuły w poniedziałek skutki rekordowej fali upałów, która spowodowała setki zgonów i zakłóciła codzienne życie na całym kontynencie na ponad tydzień, a także rosnące obawy dotyczące rozprzestrzeniania się pożarów. Po drugiej stronie Atlantyku Narodowa Służba Meteorologiczna ostrzegła przed „niebezpiecznymi upałami z temperaturami sięgającymi lat 90. i niższymi do 30 stopni Fahrenheita w dużej części środkowych i wschodnich Stanów Zjednoczonych” na kilka dni przed obchodami 4 lipca odbywającymi się w sobotę, 250. rocznicą Deklaracji Niepodległości.
„Połączenie długotrwałego ogrzewania w ciągu dnia i ograniczonej ulgi w nocy zwiększy ryzyko chorób związanych z upałem, szczególnie w przypadku grup bezbronnych i osób nieposiadających odpowiedniego chłodzenia” – dodała National Weather Service. W przypadku Europy Zachodniej, gdzie temperatury spadły z rekordowo wysokich poziomów w czerwcu, pojawiło się również ostrzeżenie, że w przyszłym tygodniu upały prawdopodobnie ponownie się nasilą.
We Włoszech 22 miasta, od Bolzano na północy po Palermo na południowej Sycylii, zostały w poniedziałek objęte czerwonym ostrzeżeniem o upałach. Pielgrzymi w Watykanie korzystali z wachlarzy, aby się ochłodzić i kryli pod parasolami, aby zapewnić cień, gdy papież Leon wygłaszał z balkonu orędzie Anioł Pański do tłumów na dole w święto świętych Piotra i Pawła, święto obchodzone w Rzymie.
Opublikowano w Dawn, 30 czerwca 2026 r