Rozstawiona z numerem jeden Elina Svitolina zagra w finale turnieju WTA Tour ASB Classic po raz drugi, po pokonaniu w sobotę nastoletniej Amerykanki Ivy Jovic 7:6 (5), 6:2.
Svitolina, zajmująca 13. miejsce w rankingu, dotarła również do finału w 2024 roku, kiedy przegrała z Amerykanką Coco Gauff. Tym razem Svitolina będzie walczyć o tytuł, pokonując rozstawioną z numerem siedem Chinkę Wang Xinyu, która w drugim półfinale pokonała czwartą w rankingu Alex Ealę z Filipin 5:7, 7:5, 6:4.
„To była szalona walka od początku do końca”, powiedziała Wang po meczu. „To prawdziwa wojowniczka i szczerze mówiąc, czuję większą presję, kiedy prowadzę 5:0, niż kiedy prowadziłyśmy bezapelacyjnie.
„Jestem po prostu bardzo szczęśliwa, że udało mi się dzisiaj wygrać i awansować do mojego pierwszego finału [tutaj]”.
Switolina wyglądała na nieco zmęczoną po prawie trzygodzinnym ćwierćfinale z Sonay Kartal w piątkowy wieczór, który wygrała 6:4, 6:7 (2), 7:6 (5).
W pierwszych trzech gemach z ósmą w rankingu Jovic dwukrotnie straciła serwis, przegrywając 3:0. Switolina dwukrotnie odrabiała straty, doprowadzając do remisu 4:4, a następnie ponownie straciła serwis, pozwalając Jovic na serwowanie w pierwszym secie przy stanie 5:4.
Jovic jednak straciła serwis do stanu 5:1, a Switolina doprowadziła do tie-breaka, w którym prowadziła 6:1, a następnie wygrała seta przy trzeciej okazji.
Drugiego seta szybko pokonała, przełamując Jovic w trzecim i piątym gemie i przypieczętowując mecz dwoma asami serwisowymi w ostatnim gemie serwisowym.
Switolina przez cały tydzień była wspierana przez męża Gaela Monfilsa, który zagra w turnieju mężczyzn w Auckland, rozpoczynającym się w poniedziałek.
W międzyczasie Eala zakończyła swoją drogę w Wang, 57. tenisista na świecie, obronił piłkę meczową w drugim secie przeciwko filipińskiemu asowi, zanim wywalczył zwycięstwo w dwie godziny i 38 minut.






