• Przyszły premier Bangladeszu zobowiązuje się do przywrócenia rządów i gospodarki; ślubuje naprawić „zepsute” systemy • Nawołuje do jedności w czasie, gdy BNP wygrywa pierwsze sondaże od powstania w 2024 r.
DHAKA: Premier Bangladeszu Tarique Rahman zadedykował w sobotę miażdżące zwycięstwo swojej partii w wyborach obywatelom, którzy „poświęcili się dla demokracji” podczas śmiercionośnego powstania w 2024 r. i zobowiązał się nadać priorytet przywróceniu gospodarki i rządów.
Rahman, 60-letni potomek jednej z najpotężniejszych dynastii politycznych w kraju, wzywał do jedności narodowej, przygotowując się do przewodzenia 170-milionowemu narodowi Azji Południowej po ogromnym sukcesie Partii Nacjonalistycznej Bangladeszu w czwartkowym głosowaniu.
Przejmie obowiązki od rządu tymczasowego kierowanego przez laureata Nagrody Nobla Muhammada Yunusa, który kieruje Bangladeszem od czasu obalenia Hasiny przez powstanie kierowane przez studentów w sierpniu 2024 r.
„To zwycięstwo należy do Bangladeszu, należy do demokracji” – powiedział Rahman w swoim pierwszym przemówieniu od czasu głosowania. „To zwycięstwo należy do ludzi, którzy aspirują do demokracji i poświęcili się dla niej”.
Komisja Wyborcza podała, że sojusz BNP zdobył 212 mandatów, zapewniając zdecydowaną większość dwóch trzecich w porównaniu z 77 mandatami w przypadku sojuszu kierowanego przez Jamaat-i-Islami. W 299 okręgach frekwencja wyniosła 59 procent.
Zwycięstwo oznacza niezwykłą zmianę w życiu Rahmana, który wrócił do Bangladeszu w grudniu po 17 latach wygnania w Wielkiej Brytanii.
Podkreślił jednak, że przed nowym rządem stoją „onieśmielające wyzwania”, stawiając na pierwszym miejscu w swoim programie przywrócenie ładu i stabilizację sektora finansowego.
„Zaraz rozpoczniemy naszą podróż w sytuacji naznaczonej kruchą gospodarką pozostawioną przez autorytarny reżim, osłabiającą instytucje konstytucyjne i strukturalne oraz niszczącą prawo i porządek” – powiedział Rahman. „Stoimy przed bardzo poważnymi wyzwaniami… zajmiemy się gospodarką kraju… aby zapewnić dobre rządy”.
W czwartek wyborcy poparli także kartę gruntownych reform demokratycznych, popartą przez Yunusa w równoległym referendum.
Zatwierdzone reformy obejmują ograniczenie kadencji premiera, nową izbę wyższą parlamentu, wzmocnienie uprawnień prezydenta i większą niezależność sądów, co ma zapobiec powrotowi do rządów jednej partii.
Partii Hasiny Liga Awami nie została dopuszczona do udziału w wyborach. Przemawiając z ukrycia w Indiach, 78-letni były przywódca – skazany zaocznie na śmierć za zbrodnie przeciwko ludzkości – wydał oświadczenie, w którym potępił „nielegalne i niezgodne z konstytucją wybory”.
Z drugiej strony szef Dżamaatu Shafiqur Rahman, którego partia czterokrotnie zwiększyła liczbę mandatów w parlamencie, ustąpił w sobotę pomimo początkowo zarzucanych „niespójności”. Zobowiązał się służyć jako „czujna, pryncypialna i pokojowa opozycja”.
Rahman nawoływał rywali politycznych do współpracy po burzliwych przemianach. „Nasze ścieżki i opinie mogą się różnić, ale w interesie kraju musimy pozostać zjednoczeni” – powiedział Rahman.
Rahman jest synem zmarłego w zeszłym roku byłego prezydenta Ziaura Rahmana i byłej premier Khaledy Zii. Choć rywale krytykują jego karierę polityczną za rzekomą korupcję, a on zaprzecza zarzutom, analitycy postrzegają przeważającą większość w jego partii jako kluczową szansę na przywrócenie stabilności politycznej.
„Miłujący wolność, prodemokratyczni ludzie w tym kraju po raz kolejny przynieśli zwycięstwo Partii Nacjonalistycznej Bangladeszu” – powiedział Rahman.
Opublikowano w Dawn, 15 lutego 2026 r







