Prezydent USA Donald Trump obiecał w czwartek 10 miliardów dolarów, a kraje z większością muzułmańską zaoferowały fundusze i wojska dla Gazy na inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju w Waszyngtonie.
Pakistan nie znalazł się jednak wśród pięciu krajów, które wysłały wojska do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych, których zadaniem będzie zabezpieczanie stref odbudowy i wspieranie ustaleń dotyczących zarządzania w Gazie po zakończeniu konfliktu.
Trump zgromadził sojuszników z całego świata – wielu autorytarystów i niewielu zachodnich demokratów, którzy tradycyjnie sprzymierzają się ze Stanami Zjednoczonymi – aby powitać jego działania pokojowe na pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju.
Przewodnicząc z młotkiem spotkaniu w lśniącym waszyngtońskim budynku dawnego Amerykańskiego Instytutu Pokoju, który został zburzony i którego nazwę zmieniono na cześć 79-letniego republikanina, Trump pozdrowił „potężnych ludzi”, którzy dołączyli do jego zarządu.
„Pomożemy Gazie. Naprawimy to. Sprawimy, że zakończy się sukcesem” – powiedział Trump, trzymając dokument z przyrzeczeniami, zanim w głośnikach rozległy się dyskotekowe rytmy jego przyjętej piosenki przewodniej „YMCA”.
„Zapewnimy spokój i będziemy robić takie rzeczy w innych miejscach. Pojawią się miejsca, wszystko się będzie działo” – powiedział Trump.
Żołnierze przysięgają
Rada Pokoju zebrała się po tym, jak administracja Trumpa, wspólnie z Katarem i Egiptem, wynegocjowała w październiku zawieszenie broni, aby powstrzymać dwuletni niszczycielski atak Izraela w Gazie.
Druga faza planu wzywa do rozbrojenia Hamasu.
Po raz pierwszy w historii kraju arabskiego Maroko ogłosiło, że jest gotowe wysłać policję i funkcjonariuszy do powstających Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych.
Amerykański dowódca sił zbrojnych, generał dywizji Jasper Jeffers, powiedział, że Albania, Indonezja, Kazachstan i Kosowo również wysyłają wojska i ogłosił, że jego zastępcą będzie indonezyjski oficer.
Indonezja, największy na świecie kraj z większością muzułmańską, oświadczyła wcześniej, że jest gotowa wysłać 8 000 żołnierzy, czyli prawie połowę z poszukiwanych 20 000.
Trump pozdrowił obecnego prezydenta Indonezji Prabowo Subianto, nazywając byłego oficera wojskowego oskarżonego o łamanie praw człowieka w Timorze Wschodnim „twardym ciasteczkiem”.
Nickolay Mladenov, doświadczony bułgarski dyplomata mianowany przez Stany Zjednoczone wysokim przedstawicielem Gazy, również ogłosił rozpoczęcie rekrutacji do policji po upadku Hamasu w Gazie i powiedział, że w ciągu pierwszych godzin zgłosiło się 2000 osób.
Dzisiaj podczas cotygodniowej odprawy w Islamabadzie zapytano także rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Tahira Andrabiego o stanowisko ISF i Pakistanu w tej sprawie.
W odpowiedzi powiedział: „Rozumiemy, że oczekiwana jest decyzja w ramach mandatu Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych i do tego czasu nie jesteśmy w stanie podjąć żadnej decyzji w tej sprawie.
„Dość wyraźnie zidentyfikowaliśmy nasze czerwone linie. Wicepremier i minister spraw zagranicznych zrobili to tutaj, z tej platformy i gdzie indziej. Pakistan może być częścią mandatu utrzymywania pokoju, ale nie bylibyśmy częścią żadnych mandatów rozbrajających/demilitaryzacyjnych. Ta dyskusja na (posiedzeniu Rady Pokoju w) Waszyngtonie może odbyć się dzisiaj. Poinformujemy Państwa, kiedy i kiedy nastąpi taki rozwój sytuacji. „
Ze swojej strony Trump powiedział podczas debaty w Waszyngtonie, że ma nadzieję, że użycie siły w celu rozbrojenia Hamasu nie będzie konieczne. Powiedział, że Hamas obiecał rozbrojenie i „wygląda na to, że to zrobią, ale musimy się tego dowiedzieć”.
Minister spraw zagranicznych Gideon Saar, reprezentujący Izrael na spotkaniu, zażądał rozbrojenia Hamasu i „fundamentalnego procesu deradykalizacji” w Gazie.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w Izraelu, że Hamas zostanie rozbrojony w ten czy inny sposób. „Już wkrótce Hamas stanie przed dylematem – rozbroić się w sposób pokojowy czy rozbrojenie siłą” – powiedział.
W Gazie rzecznik Hamasu Hazem Qassem powiedział, że wszelkie siły międzynarodowe muszą „monitorować zawieszenie broni i zapobiegać kontynuowaniu agresji przez (izraelską) okupację”. Stwierdził, że można dyskutować nad rozbrojeniem, bez bezpośredniego angażowania się w to.
Odbudowa Gazy
Trump, który drastycznie ograniczył pomoc zagraniczną, powiedział, że Stany Zjednoczone wniosą do Rady Pokoju 10 miliardów dolarów. Trump nie wyjaśnił dokładnie, na co pójdą pieniądze i czy Kongres zatwierdził zapowiedzianą przez niego darowiznę na rzecz instytucji, która spotkała się z krytyką ze względu na jej nieprzejrzystość.
Ogłosił również, że kraje wnoszące wkład zebrały 7 miliardów dolarów jako początkową zaliczkę na odbudowę Gazy.
Katar, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie obiecały co najmniej 1 miliard dolarów. Sekretarz prasowy Białego Domu powiedział, że przeznaczono ponad 6,5 miliarda dolarów, prawdopodobnie z wyłączeniem oferty Trumpa.
Trump powiedział także, że FIFA zbierze 75 milionów dolarów na projekty związane z piłką nożną w Gazie i że Organizacja Narodów Zjednoczonych przeznaczy 2 miliardy dolarów na pomoc humanitarną.
„Wspólnie możemy spełnić marzenie o przyniesieniu trwałej harmonii w regionie udręczonym stuleciami wojny i cierpień” – powiedział pośrednik w handlu nieruchomościami, który został prezydentem, który w nieprawdopodobny sposób wypowiadał się na temat budowy kurortów turystycznych w Gazie.
Trump będzie miał prawo weta wobec Rady Pokoju i może pozostać jej przewodniczącym nawet po odejściu ze stanowiska, natomiast kraje, które chcą pozostać w Radzie na stałe, a nie cieszyć się dwuletnim okresem, będą musiały zapłacić 1 miliard dolarów.
Krytycy twierdzą, że Rada Pokoju pozostaje niejasna, jeśli chodzi o jej interakcje z istniejącymi instytucjami, w tym z Organizacją Narodów Zjednoczonych, dla której Trump drastycznie ograniczył wsparcie.
„To pomieszana mieszanka ambicji i narcyzmu, pozbawiona jakichkolwiek wysiłków na rzecz zachowania intelektualnej spójności” – powiedział Bruce Jones, starszy pracownik naukowy w Brookings Institution.
Wstępne informacje od Reutersa








