Strona główna Świat Dezinformacja AI zamienia wybory w Nepalu w „cyfrowe pole bitwy” – Świat

Dezinformacja AI zamienia wybory w Nepalu w „cyfrowe pole bitwy” – Świat

6
0

KATHMANDU: Zręczna dezinformacja generowana przez sztuczną inteligencję zalała kampanie wyborcze w Nepalu, w którym w czwartek głosowano w pierwszych sondażach od czasu śmiertelnych protestów wywołanych krótkim zakazem korzystania z mediów społecznościowych, które obaliły rząd.

Organizatorami protestów we wrześniu 2025 r. była zaznajomiona z technologią młodzież, wściekła na niedobory miejsc pracy i rażącą korupcję ze strony starzejącej się elity politycznej. Teraz partie ponad podziałami politycznymi korzystają z mediów społecznościowych, aby forsować swoje programy i zabiegać o względy wyborców, zwłaszcza młodych, w tym ogromną liczbę osób rejestrujących się, aby oddać głos po raz pierwszy.

Jednak zdaniem ekspertów i weryfikatorów faktów część treści jest zmanipulowana lub wręcz fałszywa. „W kraju o niskim poziomie umiejętności cyfrowych ludzie wierzą w to, co widzą” – powiedział Deepak Adhikari, redaktor niezależnego zespołu NepalCheck.

Badacz polityki technologicznej z Katmandu, Samik Kharel, opisał „cyfrowe pole bitwy” w okresie poprzedzającym przełomowe głosowanie, ostrzegając, że Nepalowi brakuje wiedzy specjalistycznej, aby monitorować atak treści generowanych maszynowo.

„Nawet ekspertom trudno jest rozróżnić, co jest prawdziwe, a co fałszywe” – powiedział Kharel. Powiedział, że około 80 procent całego ruchu internetowego w Nepalu odbywa się za pośrednictwem platform mediów społecznościowych.

Internetowy serwis analityczny DataReportal szacuje, że ponad 56% z 30 milionów mieszkańców Nepalu korzysta z Internetu, w tym 14,8 miliona użytkowników Facebooka i około 4,3 miliona Instagrama. Według Nepalskiego Stowarzyszenia Dostawców Usług Internetowych z TikTok korzysta około 2,2 miliona użytkowników.

„Dezinformacja pozostaje głównym problemem, który może podważyć integralność procesu wyborczego” – stwierdziła Ammaarah Nilafdeen z amerykańskiego Centrum Badań nad Zorganizowaną Nienawiścią.

„Nepal… zmaga się ze skalą zagrożenia, jakie dezinformacja stanowi dla społeczeństwa i demokracji w ogóle”.

Zagrożenie dla demokracji

W zeszłym roku protesty rozpoczęły się po tym, jak rząd zaczął regulować media społecznościowe, na krótko zakazując co najmniej 26 platform, w tym Facebooka, Instagrama, YouTube i X.

W ciągu dwóch dni zamieszek zginęło co najmniej 77 osób, podpalono parlament i upadł rząd czterokrotnego premiera KP Sharmy Oli. Aktywiści skorzystali z aplikacji do czatowania grupowego Discord, aby przedstawić swoją sugestię dotyczącą tymczasowego przywódcy, a kilka dni później wybrana przez nich 73-letnia była główna sędzia Sushila Karki została wyznaczona na poprowadzenie kraju do wyborów. Kluczową rolę znów odgrywają media społecznościowe.

Lojaliści partii marksistowskiej obalonego premiera udostępnili wygenerowane przez sztuczną inteligencję obrazy rzekomo będące zdjęciami masowego zgromadzenia z drona, które następnie zostały ponownie opublikowane przez czołowych przywódców, mogących poszczycić się morzem ponad 500 000 zwolenników.

Analiza przeprowadzona przez nepalskich ekspertów ds. sprawdzania faktów w Internecie, TechPana, wykazała, że ​​obrazy zostały utworzone przy użyciu narzędzia ChatGPT OpenAI, natomiast policja stwierdziła, że ​​w prawdziwym wydarzeniu uczestniczyło mniej niż 5000 osób.

Inny film wygenerowany przez sztuczną inteligencję, który krążył w TikToku, rzekomo przedstawiał Gagana Thapę, przywódcę nepalskiej partii Kongresowej, nawołującego wyborców do poparcia konkurencyjnej partii. Platforma usunęła wideo. W sąsiednich Indiach posty wzywające do przywrócenia obalonej monarchii hinduskiej w Nepalu obiegła sieć społecznościowa, twierdzi badaczka Nilafdeen.

Opublikowano w Dawn, 4 marca 2026 r