Strona główna Świat Cięcie lotów, ceny biletów gwałtownie rosną na całym świecie w obliczu niepokojów...

Cięcie lotów, ceny biletów gwałtownie rosną na całym świecie w obliczu niepokojów na Bliskim Wschodzie – Świat

28
0

• Ceny paliwa do silników odrzutowych prawie się podwoiły, co stawia przewoźników w obliczu dylematu finansowego • Linie lotnicze z Azji do Europy w odpowiedzi dopłatami paliwowymi • Kryzys grozi wykolejeniem szczytu sezonu turystycznego, ponieważ konsumenci ponownie oceniają plany

PARYŻ: Wojna w Iranie wprawiła światowy przemysł lotniczy w zawrót głowy, wymuszając powszechne odwoływanie lotów po zamknięciu kluczowych węzłów komunikacyjnych na Bliskim Wschodzie i powodując gwałtowny wzrost cen biletów lotniczych w związku z gwałtownym wzrostem cen paliwa do silników odrzutowych.

Dziesiątki tysięcy pasażerów utknęło po zamknięciu węzłów przesiadkowych w Dubaju, Doha i Abu Zabi, a cena paliwa do silników odrzutowych podwoiła się w ostatnich dniach do poziomu 150–200 dolarów za baryłkę, co podważyło finanse linii lotniczych.

Trwająca wojna amerykańsko-izraelska z Iranem i wynikające z niej zagrożenie zablokowaniem ruchu w Cieśninie Ormuz, ważnym szlaku energetycznym, są bezpośrednio odpowiedzialne za chaos.

Najbardziej ucierpieli przewoźnicy z Bliskiego Wschodu.

Linie Emirates ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich obsługują skrócony rozkład lotów, natomiast Etihad Airways wznowiły ograniczony rozkład lotów z Abu Zabi.

Qatar Airways obsługuje również ograniczone rozkłady z Doha po uzyskaniu tymczasowego zezwolenia.

W innych częściach regionu Saudia Airlines zawiesiły loty do Ammanu, Kuwejtu i Doha, podczas gdy Turkish Airlines usunęły loty do Iranu ze swojego programu do 12 marca i odwołały trasy do Iraku, Syrii i Libanu do 13 marca.

Zakłócenia ogarnęły całą Azję.

Linie Cathay Pacific z Hongkongu odwołały wszystkie loty do i z Dubaju i Riyadu do 31 marca. Japan Airlines zawiesiły połączenie Tokio–Doha do 21 marca, a Malaysia Airlines zawiesiły wszystkie loty do Doha do 13 marca.

W ślad za nimi przewoźnicy europejscy zaczęli masowo anulować loty. Grupa Lufthansa zawiesiła loty do Tel Awiwu do 2 kwietnia oraz do regionalnych węzłów komunikacyjnych, takich jak Dubaj i Abu Zabi, do 15 marca.

Air France odwołało loty do Tel Awiwu i Bejrutu do 15 marca, natomiast partner KLM zawiesił loty do Tel Awiwu na resztę sezonu zimowego, a loty do Dubaju do 28 marca.

Właściciel British Airways, IAG, odwołał loty do Abu Zabi do końca tego roku, a do wielu innych regionalnych miejsc docelowych – do końca tego miesiąca.

Linie lotnicze z Ameryki Północnej również ograniczyły trasy, przy czym Air Canada odwołał wszystkie loty do Tel Awiwu do 2 maja i do Dubaju do 28 marca. Delta Air Lines odwołała połączenie Nowy Jork–Tel Awiw do 22 marca.

Kryzys spowodował poważny cios finansowy, powodując przerzucenie rosnących kosztów paliwa na klientów.

Jako jedni z pierwszych podnieśli ceny przewoźnicy azjatyccy. Air India ogłosiło wprowadzenie dodatkowej opłaty w wysokości 4,30 dolara za loty krajowe i 20 dolarów za loty do Azji Południowo-Wschodniej, a od 18 marca w Ameryce Północnej nastąpi podwyżka do 200 dolarów.

Linie lotnicze Hong Kong Airlines podały, że od 12 marca podniosą opłaty paliwowe aż o 35,2%. Australijskie linie Qantas i Thai Airways również ogłosiły podwyżki.

„Od początku marca 2026 r. ceny paliwa do turbin lotniczych (ATF), które stanowią prawie 40 procent kosztów operacyjnych linii lotniczych, uległy znacznemu wzrostowi” – ​​podała spółka Air India we wtorkowym oświadczeniu.

Europejskie linie lotnicze spotkały się z mieszaną reakcją, głównie ze względu na strategie zabezpieczania paliwa. Lufthansa i Air France-KLM oświadczyły, że zapewniły stałą cenę za większość swojego zapotrzebowania na paliwo na nadchodzące miesiące. Natomiast skandynawska linia lotnicza SAS ogłosiła „tymczasową” podwyżkę cen.

Jednak amerykańscy przewoźnicy mogą być bardziej bezbronni. W raporcie analityków Bernsteina zauważono, że United, Delta i American „nie zabezpieczają się”.

Dyrektor generalny United Airlines Scott Kirby powiedział 6 marca, że ​​spodziewa się „znaczącego” wpływu na wyniki przewoźnika za pierwszy kwartał.

Analitycy ostrzegają, że jeśli ceny ropy naftowej utrzymają się na wysokim poziomie, linie lotnicze nie będą miały innego wyjścia, jak tylko przerzucić podwyżki na dalszy plan. Moment jest krytyczny, ponieważ wojna wybuchła w chwili, gdy podróżnicy po Ameryce i Europie rezerwują noclegi na szczyt sezonu letniego.

„Ten konflikt już ma negatywny wpływ na chęć ludzi do podróżowania. Podniesienie cen biletów będzie (nowym) negatywnym skutkiem” – powiedział we wtorek dyrektor generalny Transavia France Olivier Mazzucchelli.

Opublikowano w Dawn, 12 marca 2026 r