Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) oświadczył w czwartek, że monitoruje wpływ wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem na światową inflację i produkcję, ale jak dotąd żaden kraj nie zwrócił się do niego z prośbą o pomoc doraźną związaną z konfliktem.
„Jeśli wyższe ceny energii będą się przedłużać, doprowadzą do wyższej inflacji zasadniczej” – powiedziała na konferencji prasowej główna rzeczniczka MFW Julie Kozack.
Kozack powiedział, że jeśli ceny ropy naftowej utrzymają się powyżej 100 dolarów przez rok lub dłużej, szacunkowy wpływ na światową inflację może wynieść nawet dwa punkty procentowe przy spadku produkcji o jeden punkt procentowy, zgodnie z „ogólną ogólną zasadą”.
Potwierdziła również, że MFW „nie otrzymał żadnych formalnych wniosków o finansowanie w sytuacjach nadzwyczajnych” w następstwie wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem.
Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran 28 lutego, wywołując wojnę, która ogarnęła Bliski Wschód i spowodowała, że Teheran praktycznie zablokował kluczową drogę wodną w Cieśninie Ormuz.
Przez cieśninę przepływa około 20 procent światowych zasobów ropy i gazu ziemnego, a kryzys spowodował gwałtowny wzrost cen energii, co może wywołać efekt domina dla inflacji na całym świecie.
W czwartek cena międzynarodowej ropy Brent za baryłkę wynosiła około 110 dolarów, czyli o 52 procent więcej niż przed wojną.
Kozack powiedział, że najbardziej zagrożone gospodarczo państwa świata jako pierwsze odczują skutki kryzysu.
„Mają ograniczoną przestrzeń polityczną, ograniczone bufory, a to w świecie, w którym warunki finansowania mogą stawać się dla nich coraz trudniejsze” – stwierdziła.
Kozack podkreślił, że Fundusz monitoruje rozwój cen towarów, inflacji i globalnych warunków finansowych po wojnie.
Podkreśliła, że kraje odczują skutki na różne sposoby, zwłaszcza jeśli chodzi o ceny surowców, w zależności od struktury ich gospodarki.
Ceny żywności były kolejnym obszarem niepokoju.
„Dostawa nawozów została zakłócona (z powodu konfliktu), co w połączeniu z zakłóceniami w transporcie zwiększa ryzyko wzrostu cen żywności, i to znowu mogą być znaczne, w zależności od czasu trwania i intensywności” – stwierdziła.






