Strona główna Świat Premier Japonii Takaichi uspokaja Trumpa w sprawie Iranu, ale spotyka się z...

Premier Japonii Takaichi uspokaja Trumpa w sprawie Iranu, ale spotyka się z niespodzianką w Pearl Harbor – Świat

8
0

WASZYNGTON: Premier Japonii Sanae Takaichi gładko minęła w czwartek potencjalne starcie z Donaldem Trumpem w sprawie Iranu – chociaż amerykański prezydent wywołał małą burzę wokół Pearl Harbor.

Kilka dni po tym, jak ostro skrytykował sojuszników USA, w tym Japonię, za niezastosowanie się do jego wezwań do pomocy w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz, Trump w niejasnych słowach pochwalił wysiłki Tokio związane z wojną na Bliskim Wschodzie.

„Uważam, że na podstawie oświadczeń (które) otrzymaliśmy wczoraj, przedwczoraj i które dotyczyły Japonii, naprawdę wkraczają na wyższy poziom” – powiedział Trump reporterom, goszcząc Takaichiego w Gabinecie Owalnym.

Po długiej przerwie Trump dodał „w przeciwieństwie do NATO”, powtarzając swoją krytykę pod adresem sojuszu wojskowego pod przewodnictwem USA, głównie z krajami europejskimi. Trump podał niewiele szczegółów na temat pomocy, jaką Japonia może zapewnić w zabezpieczeniu kluczowej drogi wodnej, którą zwykle przepływa jedna piąta światowej ropy. Jednak jego ton wobec Takaichiego był o wiele bardziej przyjazny niż uszczypliwości, którymi w ostatnich dniach obdarzał w tej sprawie sojuszników, w tym brytyjskiego premiera Keira Starmera.

„Jestem z ciebie bardzo dumny. Zaprzyjaźniliśmy się” – powiedział Trump o pierwszej kobiecie-premier Japonii, którą poparł przed miażdżącym zwycięstwem w wyborach w lutym. Jak wynika z materiału opublikowanego przez jednego z doradców Trumpa, 64-letnia konserwatystka mocno ściskała 79-letniego Trumpa, gdy ten przybył wcześniej do Białego Domu.

Wysłanie Sił Samoobrony za granicę jest politycznie drażliwe w oficjalnie pacyfistycznej Japonii, ponieważ wielu wyborców popiera narzuconą przez USA konstytucję z 1947 r., która wyrzeka się wojny.

Jednak nieco ponad godzinę przed spotkaniem z Trumpem Japonia i pięciu innych sojuszników, w tym Wielka Brytania i Francja, oświadczyły, że są gotowe „wnieść wkład w odpowiednie wysiłki w celu zapewnienia bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz”.

Trump stwierdził, że „właściwe” byłoby wniesienie wkładu przez Japonię i innych sojuszników oraz zauważył, że Japonia transportuje około 90 procent swojej ropy przez cieśninę.

II wojna światowa

Ale dyplomacja rzadko jest prosta w przypadku Trumpa. Udowodnił to po raz kolejny, gdy japoński reporter zapytał go, dlaczego sojusznicy nie zostali włączeni do rozmów na temat ataków na Iran, zanim one nastąpiły.

„Kto wie lepiej o zaskoczeniu niż Japonia? Dlaczego nie powiedziałeś mi o Pearl Harbor?” Takaichi odchyliła się nieco na krześle i jej oczy rozszerzyły się, gdy Trump wspomniał o ataku Tokio z 7 grudnia 1941 r. na amerykańską flotę na Pacyfiku na Hawajach, który skłonił Stany Zjednoczone do przystąpienia do II wojny światowej.

Tymczasem japońskiej premier najwyraźniej zależy na jak najlepszym wykorzystaniu czasu spędzonego z amerykańskim prezydentem, który obejmie również kolację. Dwukrotnie widziano ją, jak ostentacyjnie spoglądała na zegarek, gdy konferencja prasowa w Gabinecie Owalnym dobiegała końca.

Jednak spotkanie to zdawało się po raz kolejny uwypuklić zdolność Takaichi do oczarowania Trumpa, po podobnie przyjacielskim spotkaniu w Tokio w październiku, podczas którego powiedziała, że ​​nominuje go do Pokojowej Nagrody Nobla.

Innym powodem, dla którego Tokio nie może sobie pozwolić na irytację Trumpa, jest fakt, że Stany Zjednoczone od dziesięcioleci – z 60 000 żołnierzy na japońskiej ziemi – są gwarantem bezpieczeństwa Japonii.

Amerykański parasol bezpieczeństwa jest szczególnie istotny w obliczu coraz bardziej asertywnych Chin. Sondaże opublikowane w zeszłym tygodniu sugerują jednak, że miesiąc miodowy Takaichi po zwycięstwie w wyborach pogarsza się w jej kraju, ponieważ droższa ropa i gaz po wojnie w Iranie mogą sprawić, że życie firm i rodzin stanie się droższe.

Opublikowano w Dawn, 20 marca 2026 r