Strona główna Świat Teheran nie chce się wycofać, ponieważ Ormuz pozostaje globalnym problemem

Teheran nie chce się wycofać, ponieważ Ormuz pozostaje globalnym problemem

6
0

Irańskie kobiety wykrzykują hasła po modlitwach Eidul Fitr w meczecie Grand Mosalla w Teheranie. – AFP

• Trumpowi udaje się zapewnić wsparcie części sojuszników dla potencjalnej misji odblokowania cieśniny • Teheran twierdzi, że Hormuz jest otwarty dla wszystkich, z wyjątkiem agresorów • Departament Skarbu USA znosi sankcje na irańską ropę naftową; Bessent mówi, że Waszyngton może „eskalować do deeskalacji” • Mocno uderzyć w Eid, Teheran kontratakuje największą jak dotąd salwą przeciwko Izraelowi • Państwa Zatoki Perskiej odrzucają oskarżenia, że ​​popierają działania wojskowe przeciwko Iranowi

JEROZOLIMA / TEHRAN: Dzień po tym, jak siły irańskie rozpoczęły serię karalnych ataków odwetowych na Izrael, prezydent kraju powiedział, że „groźby i terror” jedynie uczynią kraj bardziej zjednoczonym.

Wiadomość od Masouda Pezeshkiana nadeszła po tym, jak Trump zagroził atakiem na irańskie elektrownie, jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie w pełni ponownie otwarta, i wezwał inne kraje do pomocy w zakończeniu zamknięcia.

Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że ​​Waszyngton „już zaczyna widzieć, jak oni (NATO) odpowiadają na wezwanie prezydenta” w sprawie odblokowania Cieśniny Ormuz.

Po tym, jak prezydent USA Donald Trump określił sojuszników NATO jako „tchórzy” i nalegał, aby zabezpieczyli Cieśninę Ormuz, oświadczenie przywódców głównie krajów europejskich – w tym Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Niemiec, ale także Korei Południowej, Australii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu – „wyraziło (red) ich gotowość do podjęcia odpowiednich wysiłków w celu zapewnienia bezpiecznego przejścia przez cieśninę”.

Jednak w poście na portalu X Pezeshkian powiedział, że Iran „zdecydowanie skonfrontuje się z szalonymi zagrożeniami na polu bitwy”, dodając, że Cieśnina Ormuz „jest otwarta dla wszystkich z wyjątkiem tych, którzy gwałcą naszą ziemię”.

Teheran zagroził całkowitym zamknięciem Cieśniny, jeśli jego infrastruktura energetyczna zostanie zniszczona w wyniku dalszych amerykańsko-izraelskich ataków.

„Wielokrotnie stwierdzaliśmy, że Cieśnina Ormuz jest zamknięta jedynie dla wrogów i szkodliwego ruchu; nie została jeszcze całkowicie zamknięta i znajduje się pod naszą inteligentną kontrolą” – wskazało w oświadczeniu centralny organ dowodzenia Iranu, Khatam al-Anbiya.

Zagrażał także infrastrukturze energetycznej oraz infrastrukturze technologii informacyjno-komunikacyjnych w Izraelu, a także amerykańskim firmom i elektrowniom w krajach, w których znajdują się amerykańskie bazy.

Iran jest gotowy współpracować z Międzynarodową Organizacją Morską w celu poprawy bezpieczeństwa na morzu i ochrony marynarzy w Zatoce Perskiej, powiedział przedstawiciel Iranu w agencji morskiej ONZ.

Ali Mousavi powiedział, że Cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla wszystkich statków z wyjątkiem statków powiązanych z „wrogami Iranu”, dodał, że przejście przez wąską drogę wodną było możliwe dzięki koordynacji porozumień w sprawie bezpieczeństwa i ochrony z Teheranem.

Zniesienie sankcji naftowych

Tymczasem sekretarz skarbu USA Scott Bessent, który wywołał kontrowersje po ogłoszeniu, że Waszyngton znosi sankcje na irańską ropę naftową, powiedział, że być może Stany Zjednoczone będą musiały „eskalować” swoje ataki na Iran, aby móc zakończyć wojnę po tym, jak prezydent Donald Trump przedstawił pozornie sprzeczne trajektorie amerykańskiej kampanii wojskowej.

Zapytany, czy Trump kończy wojnę, czy ją eskaluje, Bessent odpowiedział: „To nie wykluczają się wzajemnie. Czasami trzeba eskalować, aby deeskalować.

„To jedyny język, jaki rozumieją Irańczycy” – argumentował.

Zapytany w NBC o sprzeczność zniesienia sankcji naftowych podczas wojny z Iranem, Bessent bronił tego posunięcia jako takiego, które mogłoby pomóc złagodzić presję na partnerów USA i obniżyć cenę, jaką Iran może uzyskać za swoją ropę.

„Ta irańska ropa zawsze miała być sprzedawana Chińczykom. Miała być sprzedawana z dyskontem… Co więc jest lepsze? Jeśli ceny ropy wzrosną do 150 dolarów, a oni (Iran) otrzymają 70 procent tej kwoty, czy też ceny ropy poniżej 100?”

Bessent odmówił także podania harmonogramu, kiedy Amerykanie powinni spodziewać się umiarkowanego wzrostu cen, argumentując jednocześnie, że elektorat zgodzi się, że usunięcie zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu będzie warte tymczasowych kosztów.

„Nie wiem, czy będzie to 30 dni. Nie wiem, czy będzie to 50 dni. Nie wiem, czy będzie to 100 dni” – powiedział.

Tymczasem oczekuje się, że brytyjski premier Keir Starmer zwoła dziś (poniedziałek) nadzwyczajne spotkanie w celu omówienia wpływu wojny w Iranie na gospodarkę, poinformował urzędnik brytyjskiego rządu, według Reutersa.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi napisał do Rady Bezpieczeństwa ONZ (RB ONZ) wniosek o potępienie amerykańsko-izraelskich ataków na obiekty nuklearne w tym kraju.

„Powinna bezzwłocznie potępić tę agresję, zmusić agresorów do natychmiastowego zaprzestania wszelkich nielegalnych ataków oraz zobowiązać ich do pełnego zrekompensowania i zapłacenia odszkodowań za wszelkie wyrządzone szkody i szkody, w tym wyrządzone pokojowym obiektom i obiektom nuklearnym Iranu” – dodaje Fars.

Ataki amerykańsko-izraelskie na Iran

W Teheranie zakończył się miesiąc Ramazan, gdy wojna wkroczyła w czwarty tydzień. Okazja zbiegła się również z obchodami perskiego Nowego Roku.

Najwyższy przywódca Iranu tradycyjnie przewodniczy modlitwom Eidul Fitr, ale to szef sądownictwa Gholam Hossein Mohseni Ejei uczestniczył w modlitwach w przepełnionym wielkim meczecie Imama Chomeiniego w centrum Teheranu.

Tymczasem irański nadawca państwowy IRIB zacytował wypowiedź ministra zdrowia kraju Mohammada Rezy Zafarghandiego, który powiedział, że w wojnie amerykańsko-izraelskiej zginęło 210 dzieci, a kolejne 1510 zostało rannych.

Minister dodał, że ataki uszkodziły dotychczas 300 ośrodków zdrowia, leczenia i ratunkowych.

Szef Centralnego Dowództwa USA, admirał Brad Cooper, stwierdził, że amerykańskie samoloty bojowe zrzuciły 5000-funtowe bomby na podziemny irański obiekt przybrzeżny, w którym przechowuje się przeciwokrętowe rakiety manewrujące i mobilne wyrzutnie, przez co zdolność Teheranu do zagrażania szlakowi wodnemu „pogorszona”.

Centcom poinformował również, że na początku tego miesiąca zniszczył irański obiekt wojskowy, w którym budowano rakiety balistyczne bliskiego, krótkiego i średniego zasięgu.

W poście na portalu X zidentyfikował to miejsce jako obiekt montażu rakiet balistycznych Kuh-e Barjamali i załączył zdjęcia satelitarne kompleksu przed i po. Obiekt położony jest na wzgórzach Barjamali, na południowy wschód od Teheranu.

Izraelskie wojsko twierdziło również, że uderzyło w obiekt na terenie uniwersytetu w Teheranie, rzekomo wykorzystywany „do opracowywania komponentów i broni nuklearnej”.

Iran kontratakuje

W sobotę dwie irańskie rakiety uderzyły w południowy Izrael, raniąc ponad 100 osób, rozrywając fasady budynków i pozostawiając duże kratery.

Kilka godzin wcześniej 33 osoby zostały ranne w pobliskiej Dimonie, gdzie materiał filmowy pokazał dużą dziurę wyrytą w ziemi obok stosów gruzu i poskręcanego metalu.

W Dimonie znajduje się obiekt powszechnie uważany za miejsce, w którym znajduje się jedyny arsenał nuklearny na Bliskim Wschodzie, chociaż Izrael nigdy nie przyznał się do posiadania broni nuklearnej.

Iran stwierdził, że atak na Dimonę był odwetem za izraelskie ataki na jego obiekt nuklearny w Natanz.

Po ataku w Natanz szef organu nadzoru nuklearnego ONZ Rafael Grossi ponownie wezwał do „powściągliwości wojskowej, aby uniknąć ryzyka awarii nuklearnej”.

Państwa Zatoki Perskiej

Twierdzenia Iranu, jakoby wszystkie sześć państw członkowskich Rady Współpracy Zatoki Perskiej było odpowiedzialnych za operacje wojskowe, są „bezpodstawne” – stwierdził sekretarz generalny bloku Jasem Mohamed Albudaiwi, podała Al Jazeera.

Albudaiwi ponownie potępił także „ciągłe rażące i zdradzieckie ataki Iranu na państwa członkowskie GCC, w tym celowe atakowanie infrastruktury i obiektów naftowych”.

Jego komentarze pojawiają się w obliczu rosnącego rozłamu między Iranem a krajami Zatoki Perskiej – Arabią Saudyjską, Katarem, Bahrajnem, ZEA, Kuwejtem i Omanem.

Zjednoczone Emiraty Arabskie oświadczyły, że stanęły w obliczu ataków z powietrza po tym, jak Iran ostrzegł je przed zezwoleniem na ataki ze swojego terytorium na sporne wyspy w pobliżu strategicznej Cieśniny Ormuz.

Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało również, że nad wschodnim regionem kraju przechwycono i zniszczono drona.

Mówi się, że Katar uważnie obserwuje dalsze ataki Iranu po nalotach na instalację skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Ras Laffan, twierdzi urzędnik.

„Obecnie koncentrujemy się na obronie naszego kraju i zajęciu się sytuacją po atakach LNG. Obecnie nie jesteśmy zaangażowani w żadne wysiłki mediacyjne” – powiedział Al Jazeerze katarski dyplomata.

Jeśli wojna na Bliskim Wschodzie przeciągnie się dłużej niż sześć miesięcy, gospodarki na całym świecie odczują „realne skutki” – podaje AFP, cytując szefa francuskiego giganta naftowego TotalEnergys.

„Jeśli zajmie to więcej niż sześć miesięcy, będziemy mieli realne skutki. Wszystkie gospodarki świata ulegną zniszczeniu”, powiedział dyrektor generalny Patrick Pouyanne w wywiadzie dla chińskiego nadawcy państwowego CGTN.

Opublikowano w Dawn, 23 marca 2026 r