Szef Dżamaat-i-Islami Hafiz Naeemur Rehman we wtorek po raz kolejny skrytykował rząd za znaczne podwyżki cen ropy naftowej – po zamknięciu Cieśniny Ormuz – i nazwał je obciążeniem dla zwykłego obywatela.
Na początku tego miesiąca rząd podniósł ceny benzyny i oleju napędowego do dużych prędkości o 55 rupii za litr, aby zaradzić wpływowi wojny amerykańsko-izraelskiej na Iran, która wywołała światowy kryzys naftowy dotykający wiele krajów, w tym Pakistan.
Chociaż premier Shehbaz Sharif oświadczył w zeszłym tygodniu, że dwukrotnie odrzucił zalecenia dotyczące dalszej podwyżki cen benzyny i HSD, w rzeczywistości pozostają one niezmienione i wynoszą odpowiednio 321,17 rupii i 335,86 rupii za litr.
Przemawiając dziś na konferencji prasowej w Lahore, szef JI powiedział, że 20-procentowa podwyżka opłaty wydobywczej (PDL) podniosła ceny do 120–125 rupii za litr, co odbiło się na dziennikarzach, studentach, pracownikach i podróżnych.
„Rząd może obniżyć ceny benzyny, obniżając jej opłatę” – zasugerował, dodając, że natychmiastowe obniżki powinny odnotować także jednostki ciepłownicze zasilane benzyną.
Rehman powiązał rosnące ceny z szerzej rozumianym złym zarządzaniem rządu i wezwał do wszczęcia dochodzenia w sprawie porozumień z niezależnymi producentami energii (IPP), twierdząc, że gospodarka znajduje się pod presją w związku z, jak to określił, „sytuacją przypominającą wojnę”.
Stwierdził: „Nawet jeśli zniesiemy opłatę, MFW (Międzynarodowy Fundusz Walutowy) twierdzi, że cele nie zostaną osiągnięte, ale w obecnym systemie żadna pakistańska firma nie jest w stanie rzucić wyzwania rządowi przed sądem międzynarodowym”.
W ramach najnowszego posunięcia rządu mającego na celu złagodzenie skutków światowego kryzysu naftowego premier Shehbaz ogłosił w niedzielę podwyżkę podatku o 200 rupii za litr paliwa wysokooktanowego – najwyższej jakości produktu naftowego stosowanego głównie w luksusowych pojazdach.
„Ta decyzja zmniejszy obciążenia gospodarki, ciężar poniesie najbogatsza klasa w kraju” – głosi oświadczenie Kancelarii Premiera.
Atakuje Trumpa za wojnę na Bliskim Wschodzie
Rehman skrytykował także trwające działania wojenne na Bliskim Wschodzie, stwierdzając: „Wojna powinna się zakończyć i stało się jasne, że Stany Zjednoczone i Izrael poniosły klęskę. Zaatakowały i twierdziły, że zmienią reżim.
„Świętowali nawet zabójstwo ajatollaha Chomeiniego” – dodał szef JI, odnosząc się do zabitego najwyższego przywódcy Iranu.
Komentując prezydenta USA Donalda Trumpa, Naeem powiedział: „Trump w dalszym ciągu twierdzi, że odniósł sukces już w pierwszej godzinie, ale został pokonany. To po raz kolejny udowadnia, że nie rozumie historii; działa w oparciu o program biznesowy i dąży do kontrolowania świata poprzez władzę. „
Naeem powiązał wyzwania wewnętrzne z zagrożeniami międzynarodowymi, nalegając, aby Stany Zjednoczone i Izrael pozostały wrogie wobec Pakistanu.
Pochwalił Palestyńczyków i Irańczyków za stawianie oporu uciskowi i podkreślił potrzebę uznania przez Pakistan swoich „prawdziwych wrogów”, aby chronić swoją obronę, program nuklearny i ideologię.








