GENEWA: Liczba ofiar śmiertelnych strajku w szpitalu we wschodnim Darfurze wzrosła do 70 – podała we wtorek WHO, nazywając ten atak atakiem na przetrwanie wyniszczającej wojny w Sudanie.
Światowa Organizacja Zdrowia podała, że liczba osób rannych w piątkowym strajku w szpitalu klinicznym El-Daein w stolicy stanu Darfur Wschodni również wzrosła z 89 do 146, a placówka jest obecnie nieczynna.
Hala Khudari, zastępca przedstawiciela WHO w Sudanie i kierownik ds. sytuacji kryzysowych w agencji ONZ, nazwała to „okrutnym atakiem”. Powiedziała, że wśród ofiar śmiertelnych jest siedem kobiet i 13 dzieci, jeden lekarz i dwie pielęgniarki, a wśród rannych byli pacjenci, członkowie ich rodzin i ośmiu pracowników służby zdrowia.
„Szpital doznał poważnych uszkodzeń, szczególnie na oddziałach ambulatoryjnych i oddziałach ratunkowych” – powiedziała na konferencji prasowej w Genewie, przemawiając z Port Sudan.
Według ONZ w tym roku w atakach dronów zginęło ponad 500 cywilów
„Szpital ten został już uszkodzony w wyniku poprzedniego ataku w sierpniu 2024 r. Od czasu ostatniego ataku szpital już nie funkcjonuje”. Placówka służyła jako szpital referencyjny dla ponad dwóch milionów osób w mieście El-Daein i dziewięciu miejscowościach w stanie Darfur Wschodni. Pacjenci mogą teraz potrzebować do przebycia 160 kilometrów (około 100 mil), aby dotrzeć do następnego szpitala skierowań, powiedział Khudari.
„Atak na szpital to nie tylko atak na budynek. To atak na osoby szukające opieki, na pracowników służby zdrowia ryzykujących życie, aby ratować innych, oraz na samą możliwość przetrwania w czasach kryzysu” – stwierdziła. „Dostęp do opieki kurczy się, a wysiłki mające na celu naprawę lub przywrócenie uszkodzonych obiektów i sprzętu są podważane”. Khudari powiedział, że finansowanie działań WHO w zakresie zdrowia Sudanu na rok 2026 wynosi obecnie jedynie 5,7%.
Od wybuchu w kwietniu 2023 r. w konflikcie między sudańskimi siłami zbrojnymi a paramilitarnymi siłami szybkiego wsparcia (RSF) zginęło dziesiątki tysięcy, a 11 milionów ludzi zmusiło do opuszczenia swoich domów.
Sudańska organizacja praw człowieka Emergency Lawyers poinformowała, że szpital został uderzony przez wojskowy dron.
RSF dominuje w rozległym regionie Darfuru w zachodnim Sudanie, podczas gdy armia Sudanu kontroluje wschód, centrum i północ.
Kontrolowany przez RSF El-Daein był regularnie atakowany przez armię sudańską, która próbuje wypchnąć siły paramilitarne z powrotem w stronę twierdz w Darfurze, z dala od centralnego korytarza Sudanu.
Dron atakuje
We wtorek Organizacja Narodów Zjednoczonych podała, że w atakach dronów w Sudanie zginęło ponad 500 cywilów, a zdecydowana większość zginęła w strategicznym regionie Kordofanu.
Biuro ONZ ds. praw człowieka stwierdziło, że odnotowało gwałtowny wzrost użycia dronów podczas wojny domowej w Sudanie, podkreślając „niszczycielski wpływ zaawansowanej technologicznie i stosunkowo taniej broni na obszarach zaludnionych”.
„Według otrzymanych informacji w strajkach od 1 stycznia do 15 marca zginęło ponad 500 cywilów” – powiedziała reporterom w Genewie rzeczniczka Marta Hurtado, podkreślając, że „zdecydowana większość tych ofiar śmiertelnych wśród cywilów została udokumentowana w trzech stanach regionu Kordofan”.
Południowy region Kordofanu w Sudanie jest obecnie najzaciętszym polem bitwy w trzyletniej wojnie pomiędzy regularną armią a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia.
Rozległy region łączy twierdze RSF w zachodnim regionie Darfuru z kontrolowanym przez armię wschodem.
W niemal codziennych atakach dronów zginęło dziesiątki osób w całym regionie, gdzie armia próbowała powstrzymać natarcie RSF, spychając siły paramilitarne z powrotem w kierunku Darfuru i z dala od stolicy Chartumu.
„Tylko w pierwszych dwóch tygodniach marca otrzymane informacje wskazują, że zginęło ponad 277 cywilów, z czego ponad trzy czwarte w atakach dronów” – powiedział Hurtado. Powiedziała, że „śmiertelne ataki trwały w zeszłym tygodniu, gdy dobiegł końca święty miesiąc Ramazan”.
Kryzysy głodu i przesiedleń
„Nasilające się ataki dronów rozprzestrzeniają się przez granice Sudanu, co stwarza poważne ryzyko dalszej eskalacji, która może mieć konsekwencje regionalne” – ostrzegł Hurtado, odnosząc się do ataków dronów na granicę Czadu po wcześniejszej ofensywie lądowej RSF.
Według Biura Praw Obywatelskich w ataku dronów na czadyjskie miasto Tine, który miał miejsce 18 marca, zginęło co najmniej 24 cywilów, a około 60 innych zostało rannych. W całym Sudanie wojna zabiła dziesiątki tysięcy ludzi, a około 11 milionów wysiedliła, powodując największy na świecie kryzys głodu i przesiedleń.
„Wzywamy wszystkie państwa, zwłaszcza te posiadające wpływy, aby zrobiły wszystko, co w ich mocy, aby położyć kres transferom broni, która podsyca konflikt i jest wykorzystywana w oczywisty sposób lekceważąc obowiązek ochrony ludności cywilnej podczas konfliktu” – powiedział Hurtado.
„Należy wznowić wysiłki dyplomatyczne na rzecz pilnego zawieszenia broni i zakończenia konfliktu” – stwierdziła.
Opublikowano w Dawn, 25 marca 2026 r






