Ponad pół wieku po ostatnim załogowym locie w ramach przełomowego programu Apollo na Księżyc trzech mężczyzn i jedna kobieta przygotowują się do księżycowej podróży, która ma zmienić nową kartę w amerykańskiej eksploracji kosmosu.
Długo opóźniana misja NASA o nazwie Artemis II ma wystartować z Florydy i udać się do naturalnego satelity Ziemi już 1 kwietnia.
Nie wylądują, ale zamiast tego mają misję przelotu, podobnie jak Apollo 8 w 1968 roku.
Amerykanie Reid Wiseman, Victor Glober i Christina Koch – wraz z Kanadyjczykiem Jeremym Hansenem – wezmą udział w około 10-dniowej wycieczce.
Należąca do NASA rakieta Artemis II Space Launch System (SLS) i statek kosmiczny Orion widziane o wschodzie słońca na platformie Launch Pad 39B w Kennedy Space Center w Cape Canaveral na Florydzie, 24 marca 2026 r. — AFP
Odyseja będzie serią nowości: po raz pierwszy kobieta, osoba kolorowa i nie-Amerykanka wyruszy na misję na Księżyc.
Jest to także inauguracyjny lot załogowy nowej rakiety księżycowej NASA, nazwanej SLS.
Mamutowa pomarańczowo-biała rakieta ma umożliwić Stanom Zjednoczonym wielokrotne powracanie na Księżyc w nadchodzących latach w celu utworzenia stałej bazy, która będzie odskocznią do dalszych eksploracji.
„Wracamy na Księżyc, ponieważ to kolejny krok w naszej podróży na Marsa” – powiedział Wiseman, dowódca Artemidy II, w podcaście NASA.
Wyścig kosmiczny 2.0?
Program Artemis – nazwany na cześć bliźniaczej bogini Apolla – ma na celu przetestowanie technologii potrzebnych do wysłania ludzi na Marsa w znacznie odleglejszą podróż.
Ambicja ta stanowi ogromne wyzwanie, które potęguje presja, aby ją osiągnąć przed Chinami.
Obecnie Chiny dążą do wylądowania człowieka na Księżycu do roku 2030.
Pekin obiera także za cel księżycowy biegun południowy, nie tylko ze względu na jego bogaty potencjał zasobów naturalnych.
Zawody przypominają wyścig kosmiczny z lat 60. XX wieku pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, ale profesor Harvardu Matthew Hersch powiedział, że rywalizacja była „wyjątkowa” i „w najbliższym czasie się nie powtórzy”.
Powiedział AFP, że Chińczycy „tak naprawdę nie konkurują z nikim poza sobą”.
Inwestycje Waszyngtonu w program księżycowy są obecnie znacznie niższe niż w epoce zimnej wojny, ale technologia zmieniła się dramatycznie.
„Technologia komputerowa wspierająca załogę Artemis 2 byłaby prawie niewyobrażalna dla załogi Apollo 8, która poleciała na Księżyc statkiem kosmicznym wyposażonym w elektronikę nowoczesnego, wysokiej klasy tostera” – powiedział Hersch.
A jednak misja Artemis II nie będzie pozbawiona ryzyka, nawet jak sama przyznaje NASA.
Załoga wejdzie na pokład statku kosmicznego, który nigdy nie przewoził ludzi ani nie podróżował na Księżyc, który znajduje się ponad 384 000 kilometrów od Ziemi, czyli około 1000 razy dalej niż Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS).
„Nie akceptujemy niczego mniej niż doskonałego, w przeciwnym razie akceptujemy większe ryzyko” – powiedziała AFP była główna astronautka NASA, Peggy Whitson.
„To ważny proces, który każdy musi przejść, abyśmy odnieśli naprawdę sukces, ponieważ musimy żyć ze świadomością, wynikającą z naszej historii lotów kosmicznych, że gdy zdarzają się wypadki, ludzie giną” – powiedziała.
Minimalizowanie ryzyka i zapobieganie katastrofom będzie wymagało przeprowadzenia przez załogę szeregu kontroli i manewrów, gdy nadal będzie znajdować się w pobliżu Ziemi.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wyruszą na Księżyc.
Ambitny harmonogram
Celem załogi będzie sprawdzenie, czy zarówno rakieta, jak i statek kosmiczny są sprawne, w nadziei utorowania drogi do powrotu i lądowania na Księżycu w 2028 r. – ostatnim roku kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa.
Termin ten wzbudził zdziwienie wśród ekspertów, po części dlatego, że Waszyngton polega na postępie technologicznym sektora prywatnego.
Aby zejść na powierzchnię Księżyca, astronauci będą potrzebowali drugiego pojazdu – lądownika księżycowego, nad którym pracują konkurencyjne firmy kosmiczne należące do miliarderów Elona Muska i Jeffa Bezosa.
Program Artemis również borykał się z opóźnieniami i masowymi przekroczeniami kosztów.
Mimo to NASA ma nadzieję, że Artemidzie II uda się odtworzyć rzadki moment jedności i ma nadzieję, że Apollo 8, kiedy załoga przeleciała obok Księżyca w Wigilię 1968 r., pozwolił na to.
W cieniu burzliwego roku około miliard ludzi na całym świecie włączyło migoczące telewizory, aby śledzić monumentalną podróż Franka Bormana, Jima Lovella i Billa Andersa.
Astronauci, którzy uwiecznili słynną fotografię „Earthrise” wykonaną z orbity księżycowej, przypisywano „uratowaniu roku 1968”.
Prawie 60 lat później kraj ponownie pogrążony jest w głębokich podziałach i niepewności, a załoga Artemidy II wkrótce będzie miała szansę zainspirować.






