WASZYNGTON: Podczas gdy napięcia wokół Iranu po raz kolejny wystawiają regionalną dyplomację na próbę, w rozmowach politycznych prowadzonych w Waszyngtonie pojawia się potencjalny pośrednik – co oznacza zmianę, która sygnalizuje szerszą, ponowną ocenę jego użyteczności strategicznej wykraczającej poza tradycyjne ramy bezpieczeństwa.
Podczas godzinnej wirtualnej odprawy zorganizowanej w czwartek wieczorem przez Kongresowy Klub Pakistanu kongresman Tom Suozzi zasugerował, że położenie geograficzne Islamabadu, jego waga demograficzna i powiązania międzyregionalne dają mu przestrzeń do odgrywania bardziej aktywnej roli mediacyjnej.
„Z obecnych negocjacji z Iranem i roli, jaką odgrywają, widzimy, że Pakistan może odgrywać coraz większą rolę w sprawach międzynarodowych jako mediator” – powiedział Suozzi, współprzewodniczący klubu Demokratów. Opisał Pakistan jako „bardzo, bardzo ważną partię neutralną, mającą przyjaciół po obu stronach”.
Uwagi te pojawiają się w związku ze wznowionymi manewrami dyplomatycznymi wokół Iranu, gdzie Waszyngton polegał na podmiotach regionalnych w celu utrzymania kanałów komunikacji. Przywódcy Pakistanu zasygnalizowali chęć ułatwienia dialogu, jeśli obie strony tego pragną.
Suozzi zauważył, że Pakistan ma piątą co do wielkości populację na świecie i może wkrótce stać się największym krajem z większością muzułmańską, co jeszcze bardziej wzmocni jego globalne znaczenie. Sugerował, że dane demograficzne przekładają się na znaczenie dyplomatyczne.
Ambasador Pakistanu w Stanach Zjednoczonych, Rizwan Sheikh, określił potencjalną rolę tego kraju jako zakorzenioną w jego wieloletniej wielokierunkowej dyplomacji.
„Tak, Pakistan faktycznie został wyjątkowo przygotowany do tej roli, ponieważ mamy dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Mamy dobrosąsiedzkie stosunki z Iranem i braterskie więzi z krajami Zatoki Perskiej” – powiedział ambasador.
Dodał, że Pakistan jest gotowy do pomocy, jeśli obie strony zwrócą się o nią.
„Bylibyśmy zbyt zaszczyceni, gdyby obie strony obdarzyły nas zaufaniem jako koordynatora. Ostatecznie decyzję będą musiały podjąć strony, ale jako zaufany partner Pakistan będzie starał się to ułatwić.”
Dyskusja mediacyjna stanowiła część szerszej rozmowy na temat ponownej kalibracji stosunków USA–Pakistan poza ramami wyłącznie związanymi z bezpieczeństwem. Obaj mówcy przyznali, że chociaż w stosunkach występują okresowe napięcia, pozostają one strategicznie istotne.
Suozzi podkreślił znaczenie Pakistanu w polityce zagranicznej USA, powołując się na jego potencjał nuklearny, dużą armię i położenie w, jak to określił, „jednym z najważniejszych regionów świata”. Podkreślił, że stabilność w Pakistanie ma kluczowe znaczenie nie tylko dla Azji Południowej, ale dla bezpieczeństwa światowego.
Wyzwania związane z bezpieczeństwem w Pakistanie pozostają w centrum tego rachunku. Ambasador Szejk zauważył, że Pakistan w dalszym ciągu należy do krajów najbardziej dotkniętych terroryzmem i ponosi duży ciężar w walce z grupami ekstremistycznymi. Utrzymywanie się transgranicznej bojowości i wewnętrznych powstań w dalszym ciągu kształtuje zarówno wewnętrzne priorytety Pakistanu, jak i jego partnerstwa zewnętrzne.
Jednak czwartkowa dyskusja odzwierciedlała także chęć rozszerzenia relacji na sferę gospodarczą i handlową.
Amerykański prawodawca przyznał, że choć wielu pakistańskich Amerykanów i amerykańskich firm było zainteresowanych inwestowaniem w Pakistanie, obawy dotyczące zagrożeń bezpieczeństwa, przeszkód biurokratycznych i niepewności politycznej często odstraszają potencjalnych inwestorów.
Argumentował, że zwiększony handel i inwestycje mogą pomóc ustabilizować stosunki i pogłębić współpracę wykraczającą poza zwalczanie terroryzmu.
Ambasador Szejk wskazał, że pakistańska dywidenda demograficzna, niskie koszty produkcji i zasoby mineralne to niewykorzystane mocne strony. Zauważył, że Stany Zjednoczone pozostają największym kierunkiem eksportu Pakistanu i zasugerował, że rozwój handlu mógłby zapewnić bardziej trwałą kotwicę dla stosunków dwustronnych.
W odprawie omówiono także obawy wyrażone przez Amerykanów pochodzenia pakistańskiego w związku z opóźnieniami w rozpatrywaniu wiz do USA. Suozzi określił przerwę wpływającą na decyzje dotyczące wiz imigracyjnych jako „złą strategię” i wskazał, że omawia tę kwestię z kolegami z Kongresu.
Ambasador Szejk scharakteryzował tę przerwę jako tymczasowy przegląd dotyczący wielu krajów i wyraził nadzieję na szybkie rozwiązanie.
Jeśli chodzi o stosunki indyjsko-pakistańskie, Suozzi zauważył, że członkowie diaspory indyjskiej i pakistańskiej w Stanach Zjednoczonych współistnieją w pokoju i wezwał do położenia większego nacisku na wspólną historię i wspólne interesy. Ambasador Szejk powtórzył, że Pakistan szuka „pokoju z godnością” w Azji Południowej i pozostaje otwarty na znaczący dialog.
Ton odprawy sugerował coś więcej niż tylko rutynową uprzejmość dyplomatyczną. W czasie, gdy na Bliskim Wschodzie panuje niepokój, a konkurencja wielkich mocarstw przekształca sojusze, Waszyngton wydaje się ponownie oceniać, którzy aktorzy regionalni mogą służyć jako wiarygodni pośrednicy.








