Strona główna Technologie Pierwsze wrażenia — MGS Delta: Snake Eater jak dotąd było niesamowite

Pierwsze wrażenia — MGS Delta: Snake Eater jak dotąd było niesamowite

6
0

TL;DR

PROSTY

Bardzo szczegółowe modele postaci i przerywniki filmowe

Ulepszony i intuicyjny schemat sterowania zgodny z nowoczesnymi standardami

Satysfakcjonujące ukrywanie się, gdy już się do tego przyzwyczaisz

Prolog stanowi wstęp do wspaniałej historii

Niesamowita ścieżka dźwiękowa

WADY

Przejścia między poziomami zabijają tempo

Dla niedoświadczonych może być nieco bezlitosny

Niektóre animacje wyglądają na przetworzone

Tymczasowy wynik: 5/7 — Solidny początek (miejmy nadzieję) epickiej przygody

Cena (19 000 Rs za kopię fizyczną, PS5; 70 USD za kopię cyfrową (PS5, Xbox); 32,99 USD, PC (Steam)

Recenzja na PlayStation 5, dostępna na PlayStation 5, Xbox Series X/S i PC (Windows)

Jeśli to czytasz, prawdopodobnie słyszałeś o serii gier akcji typu stealth Metal Gear Solid (MGS). To seria zarówno wpływowa, jak i kultowa, łącząca gry wideo i kino w sposób wyznaczający standardy dla branży.

Mimo że grałem tylko w niektóre gry, jestem wielkim fanem tej serii. Uwielbiałem MGS 4, gdy grałem w nią jako nastolatek i całkowicie zanurzyłem się w zmieniającym zasady otwartego świata MGS V. Ta franczyza znaczy dla mnie tak wiele, że wysłuchałem nawet ośmiogodzinnego filmu przedstawiającego jej obszerną (i zawiłą) fabułę.

Jednakże po zaciekłym rozłamie pomiędzy twórcą serii Hideo Kojimą a wydawcą Konami, seria pozostawała w zawieszeniu do czasu premiery remake’u MGS 3: Snake Eater w zeszłym roku.

Dzięki znaczącym ulepszeniom wizualnym i schematowi sterowania bardziej przypominającemu współczesne tytuły, remake, stylizowany na Metal Gear Solid Delta, wydawał się idealnym sposobem na zagranie w pierwszą chronologiczną odsłonę serii, czego niestety nigdy nie doświadczyłem na PlayStation 2. Chyba lepiej późno niż wcale.

Po rozegraniu prologu remake’u „Virtious Mission” i kilku godzinach fabuły, jak dotąd naprawdę dobrze się bawię. Pod względem wizualnym gra jest oszałamiająca i oferuje nowoczesne sterowanie znane graczom obecnej generacji, dzięki czemu walka jest bardziej przystępna i przyjemna.

Poza tym jest to ta sama historia, co oryginał, więc nowi i powracający gracze będą mogli doświadczyć narracji, która jest ponadczasowa i osadzona w rzeczywistości, pozbawiona przesadnego głupstwa i tak dalej.

Kazałeś nam czekać, co?

Aby zobaczyć, jak remake jest wierny oryginałowi, przed zasiadaniem do gry obejrzałem przerywniki filmowe z MGS 3 na YouTube. Ma na sobie wpływy filmów szpiegowskich, czerpiąc inspirację zwłaszcza z filmów o Jamesie Bondzie.

W remake’u uchwycono przerywniki filmowe z oryginału, ujęcie po ujęciu, ale z dużo bardziej imponującymi efektami wizualnymi. Kompozycja i zdjęcia pozostają takie same, ale ze znacznie poprawioną przejrzystością wizualną i oświetleniem.

Co więcej, piosenkarka Cynthia Harrell ponownie nagrała od podstaw kultową piosenkę przewodnią gry. Jest na tyle podobny, że ogarnia cię nostalgia, a jednocześnie na tyle inny, że czujesz się nieco świeżo.

Widać, że właśnie na tym Konami włożyło najwięcej wysiłku: dbając o to, aby rytm głównej fabuły i kluczowe momenty zostały pięknie zaprezentowane, wywołując jednocześnie nostalgię.

Zanurzmy się dalej.

Nie lubisz filmów szpiegowskich?

Akcja gry Snake Eater rozgrywa się w 1964 roku i podąża śladami kultowej postaci Naked Snake’a (spokojnie, jest ubrany) podczas jego pierwszej misji w Związku Radzieckim. Został wysłany przez Stany Zjednoczone, aby uratować zbiegłego naukowca Sokołowa i zabrać go do Stanów, zanim będzie mógł ukończyć Shagohod — czołg mogący wystrzelić broń nuklearną z nierównego terenu bez jednostek pomocniczych.

To jest twój cel. — Zrzut ekranu autorstwa autora

Przywodzi na myśl kino szpiegowskie – superszpieg musi zniszczyć broń zagłady – i ma ekscytujące założenia uhonorowane (jak dotąd) intrygującą historią.

Postaram się niczego nie zepsuć, nawet w mojej końcowej recenzji, ale powiem, że gra bardzo dobrze eksploruje temat lub perspektywę; w kategoriach bezwzględnych nie ma czegoś takiego jak wróg czy przyjaciel. Coś, co Snake budzi się niegrzecznie pod koniec prologu.

Wąż w trawie

Szczególnie wyróżniają mnie modele postaci, przy czym ten przedstawiający Snake’a stoi o głowę i ramiona nad innymi.

Na jego mundurze widoczne są szwy, rozdarcia i sploty, podobnie jak faktura skóry i włosów. Poziom szczegółowości jest naprawdę niesamowity, przekracza oczekiwania stawiane grze tej generacji.

Gdy będziesz przemierzać otoczenie gry, strój Snake’a zostanie nasiąknięty wodą, owinięty liśćmi i pokryty błotem, co przez dłuższy czas przylega do modelu postaci. To coś więcej niż tylko efekt wizualny — odkryłem na przykład, że błoto utrudnia wrogom dostrzeżenie cię.

To trzeba będzie wyprać w praniu. — Zrzut ekranu autorstwa autora

Naprawdę wspaniałym szczegółem jest kontuzja Snake’a: na przykład rany postrzałowe będą widoczne, zanim zostaną blizny i pozostawią widoczny ślad na skórze Snake’a.

To imponujące, że gra to rejestruje, dzięki czemu wrażenia są jeszcze bardziej wciągające, ponieważ gracze mają wizualne przypomnienie o popełnionych błędach. Ale nie powinieneś doznać kontuzji, ponieważ jest to gra typu stealth.

Za liniami wroga

Na pochwałę zasługuje także otoczenie — nie tylko z dnia na dzień jest lepsze w porównaniu z oryginałem, ale samo w sobie stanowi żywe i kolorowe tło.

Misja Snake’a rozgrywa się pośród pełzającego mchu, rozległych krzewów i gęstej roślinności, pod szerokim baldachimem, przez który przebijają się odłamki światła. Jeśli miałbym zgadywać, dżungla w remake’u jest tym, co gracze pamiętają w oryginale.

Gra zawiera system kamuflażu, który pozwala wtopić się w otoczenie poprzez zmianę strojów o różnych wzorach, co znacznie ułatwia ukrywanie się i pozwala dopaść niczego niepodejrzewających strażników lub całkowicie ich uniknąć. W trakcie gry zaczynasz zapamiętywać, które stroje pasują do jakiego terenu, dzięki czemu jesteś lepiej przygotowany na następne spotkanie.

Istnieje jednak kilka wad. Osobiście uważam, że niektóre poziomy w dżungli mają zbyt liniowy charakter, z zazwyczaj jedną wąską ścieżką prowadzącą gracza z jednego końca na drugi, oferując niewiele możliwości zejścia z utartej ścieżki i eksploracji.

Ponadto obszary takie jak magazyny i bazy wojskowe są w porównaniu z nimi wizualnie dość nudne, ponieważ zamieniają wiele zieleni na szarości i brązy. Rozumiem, że zwiedzam sowiecki magazyn, ale i tak jest nudno w porównaniu z dżunglą na zewnątrz.

Cichy i zabójczy

Jeśli chodzi o rozgrywkę, mogę mówić tylko o zaletach remake’u, ale wydaje się on intuicyjny jak współczesne gry akcji z perspektywy trzeciej osoby.

Celowanie przez ramię i ulepszony ruch sprawiają wrażenie czegoś nie tak z tej generacji. Łatwo to opanować, jeśli grałeś już w grę akcji z widokiem z perspektywy trzeciej osoby, w porównaniu z bardziej rozbudowanym sterowaniem z oryginału.

To jest także twój cel. — Zrzut ekranu autorstwa autora

Jeśli jednak spodobało Ci się sterowanie z oryginalnej gry, Konami umożliwiło Ci korzystanie z nich w ramach schematu sterowania Legacy Style. Chociaż z nich nie skorzystam, mogę szanować fakt, że dali nam taką możliwość.

Przechodząc do sprzętu i broni, zostajesz wrzucony do gry z niewielkim wyborem gadżetów (detektor ruchu, urządzenie sonarowe i mikrofon kierunkowy) oraz pistoletem ze środkiem uspokajającym, a Snake musi zebrać więcej sprzętu, broni i jedzenia w terenie.

Nie znalazłem jeszcze całej broni i nie użyłem jej, ale jest dobrze wyrenderowana i pasuje do epoki. Jednakże należę do osób, które wolą używać pistoletu ze środkiem uspokajającym i chować się jak wąż w trawie (gra słów zamierzona), aby zagrać w tę grę, więc rzadko używam broni palnej.

Dostępna jest także walka wręcz (znana jako walka w zwarciu, CQC), podczas której możesz podkraść się do wroga i złapać go, a następnie przesłuchać, rzucić lub użyć jako ludzkiej tarczy.

W miarę jak gram więcej, staję się coraz lepszy w skradaniu się, co pozwala mi nokautować wrogów lub całkowicie ich omijać. Na początku jest to bezlitosne, ale wraz z praktyką i znajomością staje się łatwiejsze.

Czasami stare sposoby nie są najlepsze

Pomimo tego, że jest to remake od podstaw, jest kilka rzeczy przeniesionych z oryginału, które moim zdaniem go powstrzymują.

Na przykład poziomy są oddzielone przejściami zanikającymi w czerń, które będą migać nazwą lokacji, do której wchodzisz. Czasami po prostu przejdziesz przez jedną sekcję w ciągu kilku sekund, ale spotkasz się z przejściem i załadowaniem do następnego fragmentu.

Poziomy wydają się niespójne, co zabija tempo. Widzę, że był to problem ze sprzętem PlayStation 2, ale mamy rok 2026, ze znacznie potężniejszymi systemami. Gdyby to ode mnie zależało, pozbyłbym się tych przejść całkowicie i dał graczowi jeden gigantyczny poziom.

Dodatkowo — co prawda jest to z mojej strony spekulacja — mam wrażenie, że niektóre animacje postaci niezależnych (NPC) zostały przeniesione z oryginalnej gry.

Jest to bardziej zauważalne w przypadku postaci takich jak naukowcy. Pamiętam, jak jeden z nich pisał na klawiaturze z wyjątkowo przesadnymi i przerywanymi animacjami. To naprawdę się wyróżniało i nie z właściwych powodów.

Rozumiem, że Konami stara się pozostać wierna oryginałowi, ale czasami stare sposoby nie są najlepsze. Wydaje się, że są to dziwactwa, które można było usunąć w fazie rozwoju. Usprawniono nawigację po menu. Dlaczego mieliby to przeoczyć?

Zaczynamy teraz od Pożeracza Węży

Chociaż nie zagrałem w nią wystarczająco dużo, aby dać ostateczną ocenę, miło spędziłem czas z Metal Gear Solid Delta: Snake Eater. Podobają mi się wizualne i mechaniczne ulepszenia, ale to historia, która do tej pory trzyma mnie w napięciu.

Znam dobrze fabułę serialu, więc znam najważniejsze wątki fabularne. Mimo to nadal nie mogę się doczekać kolejnych zwrotów akcji lub rozwoju fabuły. Czuję się, jakbym grał w tę grę po raz pierwszy, czego nigdy nie robiłem, bo w 2004 roku byłem za młody.

Jestem bardzo podekscytowany możliwością dalszej gry. Jeśli wybaczycie, muszę założyć bandanę, pomalować twarz i wymknąć się.

.single.story {obraz tła: url(https://i.dawn.com/primary/2026/03/261639064408c88.gif); powtórzenie w tle: powtórz-y; załącznik w tle: naprawiony; rozmiar tła: 100vw 100vh; } body:not(.newskit) .story { kolor: #ffffff; } .story a { ​​color: #ff9d1f !important; } artykuł.box, .story .template__main { tło: #000000; nieprzezroczystość: 0,95; } artykuł.box { padding: 5px; granica: 0; } .story__time { kolor: #aaa; } .story__title, .comments { tło: #000000; dopełnienie: 10px; }