Strona główna Świat Dziennik Wojenny, dzień 30: Pogłębia się wyczerpanie na wielu frontach, a strategiczny...

Dziennik Wojenny, dzień 30: Pogłębia się wyczerpanie na wielu frontach, a strategiczny obraz sytuacji dla USA i Izraela staje się coraz bardziej skomplikowany

7
0

W trzydziestym dniu wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem stawało się coraz bardziej oczywiste, że konflikt przekroczył krytyczny próg i nie ogranicza się już do terytorium Iranu.

Konflikt rozprzestrzenia się obecnie na zewnątrz dzięki utrzymującej się odporności Iranu, skoordynowanym działaniom jego regionalnych pełnomocników i rosnącym niepokojom wewnętrznym w Bahrajnie. Czynniki te skutecznie niweczą zdobycze taktyczne osiągnięte przez siły amerykańskie i izraelskie.

W Iranie ataki amerykańskie i izraelskie w ciągu ostatnich 24 godzin w dalszym ciągu były wymierzone w infrastrukturę wojskową, przemysłową i w coraz większym stopniu cywilną, przy czym według doniesień trafiono w bloki mieszkalne w Teheranie, instytucje akademickie, obiekty lotnicze i kosmiczne, zakłady energetyczne i zakład filtracji wody w Chuzestanie, przy ciągłej presji na kompleks nuklearny Bushehr.

Ten rozszerzający się zestaw celów mówi o zmianie punktu ciężkości wojny sojuszu USA-Izrael w kierunku degradacji szerszej bazy naukowej i przemysłowej Iranu, a nie tylko jego zdolności wojskowych. Ofiary wśród ludności cywilnej stają się coraz bardziej widoczne, a irańskie narracje przedstawiają ten schemat jako próbę długoterminowego „pogorszenia rozwoju” oraz degradacji gospodarczej i naukowej Iranu.

Pomimo tej presji defensywna i odwetowa postawa Iranu pozostała nienaruszona.

Doniesienia o zestrzeleniu amerykańskiego drona MQ-9 Reaper w ciągu ostatnich 24 godzin oraz ciągłe ataki rakietowe i dronowe na izraelskie instalacje radioelektroniczne i radarowe w Hajfie, a także cele związane z paliwem w pobliżu lotniska Ben Guriona, dowodzą, że pomimo całej presji koalicji na Iran, Iran nadal posiada funkcjonującą i adaptacyjną strukturę dowodzenia, a jego zdecentralizowany system „mozaiki” absorbuje wstrząsy bez utraty spójności operacyjnej.

Przód proxy

Na Izrael i na jego północny front utrzymuje się presja dzięki połączeniu bezpośrednich ataków Iranu i działań Hezbollahu.

Hezbollah w dalszym ciągu angażuje siły izraelskie wzdłuż granicy z Libanem poprzez połączenie oporu naziemnego i ognia rakietowego, powodując w ten sposób wysokie koszty dla Izraela i uniemożliwiając jakąkolwiek stabilizację frontu.

Jednocześnie ruch Houthi w Jemenie zwiększył swoje zaangażowanie w powtarzające się wystrzeliwanie rakiet i dronów w stronę Izraela. Ataki te są w zasadzie praktycznym sygnałem ze strony Houthi o ich gotowości do rozszerzenia konfliktu, jeśli zajdzie taka potrzeba, i obalają spekulacje na jego temat.

W szerszej Zatoce Perskiej i teatrach zastępczych konflikt pogłębił się zarówno pod względem geograficznym, jak i strategicznym. Działania Iranu i powiązanych z nim grup wycelowały w aktywa amerykańskie i sojusznicze w wielu węzłach, w tym ataki dronów nad Irbil, ciągłe naciski ze strony irackich bojówek oraz strajki wpływające na kluczowe instalacje gospodarcze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w tym główną infrastrukturę do produkcji aluminium.

Irańskie twierdzenia o atakach na pozycje USA w Kuwejcie i cele morskie w pobliżu Omanu w dużej mierze wpisują się w szerszy schemat sondowania i zakłócania amerykańskiej logistyki i obecności wysuniętej.

Niepokoje w Bahrajnie

Godny uwagi nowy wymiar pojawił się w Bahrajnie, gdzie sytuacja wewnętrzna gwałtownie się pogorszyła po śmierci w areszcie osoby zatrzymanej związanej z protestami antywojennymi. Powstałe w ten sposób demonstracje, w których udział wzięło ponad podziały sekciarskie, wyznaczają rzadki moment jednolitego sprzeciwu w Bahrajnie, co w istotny sposób uwydatnia wewnętrzną słabość państw Zatoki Perskiej zgodnych ze stanowiskiem USA.

Jeśli niepokoje w Bahrajnie się utrzymają, skomplikują dynamikę koalicji regionalnej.

Oznaki wyjścia Waszyngtonu poza kampanię skoncentrowaną na powietrzu

Jeśli chodzi o równowagę militarną, postawa sił amerykańskich pozostawia otwartą możliwość eskalacji poprzez rozmieszczenie dodatkowych żołnierzy i przygotowania do potencjalnych operacji naziemnych. Sugeruje to, że Waszyngton planuje wyjść poza kampanię skoncentrowaną na powietrzu i skierować się w stronę szerszego zestawu scenariuszy awaryjnych. Jednak, co zaskakujące, ekspansja ta odbywa się w kontekście rosnących kosztów gospodarczych i politycznych, w tym niestabilności rynku i rosnącej kontroli celów i trajektorii wojny.

Z dyplomatycznego punktu widzenia istnieje niewiele oznak znaczących ruchów. Wiadomości z Waszyngtonu w dalszym ciągu łączą sygnalizowanie otwartości na rozmowy i ciągłą presję militarną, podczas gdy Teheran nie wykazał żadnych oznak wycofywania się ze swoich kluczowych stanowisk i wielokrotnie powtarzał zewnętrznym rozmówcom, że nie ufa Stanom Zjednoczonym.

Na koniec dnia 30 uważam, że zdolność Iranu do narzucania kosztów na wielu frontach, w połączeniu z synchronizacją zastępczą i pojawiającą się niestabilnością w sojuszniczych państwach Zatoki Perskiej, komplikuje strategiczny obraz Stanów Zjednoczonych i Izraela. W przypadku braku wiarygodnego odbicia politycznego konflikt będzie trwał jako przedłużający się konflikt regionalny, powodujący rosnące koszty gospodarcze i ludzkie.

Zdjęcie w nagłówku: Dziennikarz przechodzi obok wraku pojazdów podczas wizyty w warsztacie samochodowym we wschodnim Teheranie, który został trafiony atakiem rakietowym, 28 marca 2026 r. — AFP