W obecności prezydenta Donalda Trumpa sędziowie Sądu Najwyższego USA zasygnalizowali w środę sceptycyzm wobec legalności jego dyrektywy ograniczającej obywatelstwo wynikające z urodzenia w USA, co stanowi część jego twardego podejścia do imigracji, które podważa od dawna utrzymywane rozumienie kluczowego przepisu konstytucyjnego.
Podczas swojej historycznej wizyty w najwyższym amerykańskim organie sądowniczym Trump, ubrany w czerwony krawat i ciemny garnitur, po przybyciu konwojem z Białego Domu siedział w pierwszym rzędzie publicznej galerii bogato zdobionej sali sądowej. Następnie republikański prezydent opuścił posiedzenie w połowie obrad, niedługo po zakończeniu prezentacji przez prawnika Departamentu Sprawiedliwości opowiadającego się za jego administracją.
Większość z dziewięciu sędziów, zarówno konserwatystów, jak i liberałów, zasypywała prawnika pytaniami o ważność prawną dekretu Trumpa i jego praktyczne konsekwencje. W sądzie panuje konserwatywna większość 6-3.
Sędziowie wysłuchali ponad dwóch godzin argumentacji w ramach odwołania administracji od decyzji sądu niższej instancji, która zablokowała jego dyrektywę.
Nakaz Trumpa nakazał agencjom amerykańskim nie uznawać obywatelstwa dzieci urodzonych w Stanach Zjednoczonych, jeśli żadne z rodziców nie jest obywatelem amerykańskim ani legalnym stałym rezydentem, zwanym także posiadaczem „zielonej karty”.
Według Clare Cushman, historyczki-rezydentki Towarzystwa Historycznego Sądu Najwyższego, Trump stał się pierwszym urzędującym prezydentem, który wziął udział w ustnej rozprawie Sądu Najwyższego. Trump, któremu towarzyszyli doradca Białego Domu David Warrington, sekretarz handlu Howard Lutnick i prokurator generalna Pamela Bondi, przebywał w sądzie nieco ponad półtorej godziny.
„Bezcenny i głęboki dar”
Reprezentujący administrację prokurator generalny USA D. John Sauer powiedział sędziom, że większość krajów nie przyznaje automatycznie obywatelstwa na mocy pierworództwa.
„To poniża bezcenny i głęboki dar obywatelstwa amerykańskiego” – powiedział Sauer. „Działa jako potężny czynnik przyciągający nielegalną imigrację i nagradza nielegalnych cudzoziemców, którzy nie tylko naruszają przepisy imigracyjne, ale także rzucają się w oczy tym, którzy przestrzegają zasad”.
Według Pew Research Center Stany Zjednoczone znajdują się wśród 33 krajów, w których obowiązuje automatyczna polityka obywatelstwa oparta na pierworództwie.
Trump napisał w mediach społecznościowych po argumentach, że Stany Zjednoczone są „GŁUPIE” z powodu posiadania obywatelstwa na mocy pierworodztwa.
Sąd niższej instancji uznał, że dyrektywa Trumpa naruszyła język obywatelstwa zawarty w 14. poprawce do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, a także prawo federalne kodyfikujące prawa obywatelskie wynikające z urodzenia, występując w pozwie zbiorowym złożonym przez rodziców i dzieci, których obywatelstwo jest zagrożone przez tę dyrektywę.
Czternastą poprawkę od dawna interpretowano jako gwarantującą obywatelstwo dzieciom urodzonym w Stanach Zjednoczonych, z niewielkimi wyjątkami, takimi jak dzieci zagranicznych dyplomatów lub członkowie wrogich sił okupacyjnych.
Sporny przepis, znany jako klauzula obywatelstwa, stanowi: „Wszystkie osoby urodzone lub naturalizowane w Stanach Zjednoczonych i podlegające ich jurysdykcji, są obywatelami Stanów Zjednoczonych”.
Administracja Trumpa zapewniła, że sformułowanie „podlega jej jurysdykcji” oznacza, że urodzenie się w Stanach Zjednoczonych nie wystarczy do uzyskania obywatelstwa i wyklucza dzieci imigrantów, którzy przebywają w kraju nielegalnie lub których obecność jest zgodna z prawem, ale tymczasowa, np. studenci uniwersytetu lub osoby posiadające wizę pracowniczą.
Konserwatywny prezes Sądu Najwyższego John Roberts powiedział Sauerowi, że jego argumenty ograniczające, kto kwalifikuje się do obywatelstwa w chwili urodzenia, wydają się „dziwaczne”.
Zauważając, że historycznie wyrażenie „podlegający jego jurysdykcji” wykluczało dzieci ambasadorów lub wrogów podczas wrogiej inwazji, Roberts powiedział, że Sauer próbuje rozszerzyć te przykłady na wszystkich nielegalnie przebywających w USA.
„Nie jestem do końca pewien, jak dotrzeć do tak dużej grupy na podstawie tak małych i specyficznych przykładów” – powiedział Roberts.
Roberts wezwał także Sauera do przedstawienia dowodów potwierdzających obawy administracji dotyczące „turystyki porodowej”, w ramach której cudzoziemcy podróżują do Stanów Zjednoczonych, aby urodzić swoje dzieci i zapewnić sobie obywatelstwo.
„Czy macie jakieś informacje na temat tego, jak powszechne jest to zjawisko lub jak istotny jest to problem?” – zapytał Roberts.
„Nikt nie jest tego pewien” – odpowiedział Sauer, cytując doniesienia medialne o zagranicznych firmach zajmujących się turystyką porodową.
Czternasta poprawka została ratyfikowana w 1868 r. w następstwie wojny domowej toczącej się w latach 1861–1865, która położyła kres niewolnictwu w Stanach Zjednoczonych i uchyliła owianą złą sławą decyzję Sądu Najwyższego z 1857 r., która stanowiła, że osoby pochodzenia afrykańskiego nigdy nie będą mogły zostać obywatelami USA.
Liberalna sędzia Elena Kagan stwierdziła, że interpretacja 14. poprawki przez administrację nie znajduje potwierdzenia w tekście tego przepisu.
„Aby dojść do tej koncepcji, korzystasz z dość mało znanych źródeł” – powiedział Kagan Sauerowi.
Prawniczka Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskich, Cecillia Wang, opowiadając się za pretendentami, powiedziała sędziom, że zarządzenie Trumpa jest niezgodne z prawem.
„Zapytaj dowolnego Amerykanina, jakie są nasze zasady dotyczące obywatelstwa, a powie ci: «Każdy, kto się tu urodził, jest takim samym obywatelem»” – powiedział Wang. „Zasada ta została zapisana w 14. poprawce, aby uniemożliwić jakiekolwiekmu urzędnikowi rządowemu zniszczenie jej”.
Przed neoklasycystycznym gmachem sądu na Kapitolu demonstranci zebrali się przed argumentami, niektórzy trzymali napisy przeciwko Trumpowi, w tym z napisem „Trump musi teraz odejść”.
Dalekosiężne skutki
Według niektórych szacunków ewentualne orzeczenie Sądu Najwyższego zatwierdzające stanowisko administracji może mieć wpływ na status prawny aż 250 000 dzieci urodzonych każdego roku i wymagać od kolejnych milionów rodzin udowodnienia statusu obywatelskiego swoich noworodków.
Alito powiedział, że autorzy 14. poprawki nie mogli wyobrazić sobie współczesnych wzorców imigracji.
„Mamy tu do czynienia z czymś, co w zasadzie nie było znane w momencie przyjmowania 14. poprawki, a co dotyczyło nielegalnej imigracji” – powiedział Alito.
Sędzia okręgowy w Concord w stanie New Hampshire, Joseph Laplante, pozwolił, aby kwestionowanie postanowienia Trumpa przez tych powodów miało charakter zbiorowy, co umożliwiło zablokowanie tej polityki w całym kraju.
Od czasu jego powrotu na urząd prezydenta Sąd Najwyższy wspiera Trumpa w innych głównych politykach związanych z imigracją. Oczekuje się, że będzie rządził do końca czerwca.






