• Salam nazywa Liban „ofiarą wojny”; potępia „niebezpieczne rozmowy” Tel Awiwu o strefach buforowych • 18 narodów europejskich żąda od Izraela zaprzestania kampanii wojskowej i poszanowania suwerenności Libanu
BEJRUT: Premier Libanu Nawaf Salam oświadczył w czwartek, że nie widać końca wyniszczającej wojny Izraela z jego krajem, co zostało powtórzone przez 18 narodów europejskich, które wspólnie zażądały natychmiastowego zaprzestania izraelskiej agresji militarnej, która w ciągu zaledwie jednego miesiąca przesiedliła milion ludzi.
Kiedy rodziny uciekające przed bezlitosnymi izraelskimi atakami opisywały swoje wyczerpanie powtarzającą się przemocą, urzędnicy libańscy i ich europejscy odpowiednicy wyrazili zaniepokojenie w związku z deklarowanym przez Izrael zamiarem okupowania obszarów południowego Libanu w ramach tak zwanej „strefy bezpieczeństwa”.
„Liban stał się ofiarą wojny, której wyników i daty zakończenia nikt nie jest w stanie przewidzieć” – Salam powiedział reporterom po posiedzeniu rządu. Potępił agresywną postawę militarną Izraela i ambicje ekspansjonistyczne.
„Stanowiska izraelskich urzędników i praktyki ich armii ujawniają dalekosiężne cele, w tym znaczną ekspansję okupacji terytoriów libańskich, niebezpieczne rozmowy o utworzeniu stref buforowych lub pasów bezpieczeństwa oraz wysiedlenie ponad miliona Libańczyków” – powiedział Salam.
18 krajów ostro krytykuje Izrael
Jego ostrzeżenia pojawiły się, gdy 18 krajów europejskich wezwało Izrael i Hezbollah do zaprzestania walk, gdy ich ostatni konflikt trwał miesiąc, oraz w związku z obawami dotyczącymi izraelskich planów przejęcia kontroli nad częścią południowego Libanu po wojnie.
„Izraelskie operacje wojskowe w Libanie i ataki Hezbollahu muszą się zakończyć” – stwierdzili we wspólnym oświadczeniu ministrowie spraw zagranicznych tych krajów, w tym Włoch, Hiszpanii, Belgii, Polski i Irlandii.
„Wzywamy Izrael do pełnego poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej Libanu oraz wzywamy wszystkie strony, zarówno Hezbollah, jak i Izrael, do zaprzestania działań wojskowych” – stwierdzono w oświadczeniu.
Liban został wciągnięty w wojnę na Bliskim Wschodzie po tym, jak Hezbollah wystrzelił rakiety w kierunku Izraela, aby pomścić amerykańsko-izraelski atak, w wyniku którego zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei.
Izrael odpowiedział masowymi atakami na Liban i ofensywą lądową.
Władze libańskie twierdzą, że w działaniach wojennych zginęło dotychczas ponad 1200 osób, a ponad milion innych zostało zmuszonych do opuszczenia domów.
Europejscy ministrowie wyrazili, że są „przerażeni dramatyczną sytuacją” w Libanie i wezwali do zaprzestania „nieuzasadnionych i niedopuszczalnych” ataków na cele cywilne, takie jak personel służby zdrowia, pracownicy organizacji humanitarnych i dziennikarze.
Zobowiązali się do dalszego zapewniania pomocy humanitarnej ludności Libanu i wezwali społeczność międzynarodową do „dalszej mobilizacji”, aby pomóc temu krajowi.
Narody europejskie „zdecydowanie zachęcały” Izrael do prowadzenia bezpośrednich negocjacji z władzami libańskimi i stwierdziły, że wysiłki reformatorskie podejmowane przez rząd Libanu „należy wspierać, a nie osłabiać”.
„Wysiłki na rzecz wsparcia stabilizacji w Libanie mają zasadnicze znaczenie dla trwałego pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Deeskalacja jest pilnie potrzebna. Dyplomacja musi zwyciężyć” – stwierdzili.
Do krajów tych zaliczają się Hiszpania, Austria, Belgia, Chorwacja, Cypr, Estonia, Finlandia, Islandia, Włochy, Irlandia, Łotwa, Luksemburg, Mołdawia, Norwegia, Polska, San Marino, Słowenia i Szwecja.
Odpowiedź Hezbollahu
Tymczasem Hezbollah ogłosił w czwartek, że jego bojownicy przeprowadzili odwetowe ataki dronami i rakietami na cele wojskowe w północnym Izraelu. Grupa oporu stwierdziła, że celem operacji były wojska izraelskie na obszarach przygranicznych w odpowiedzi na trwającą agresję.
Według izraelskiego dowództwa Frontu Wewnętrznego w tych obszarach włączyły się syreny i nie ma doniesień o żadnych ofiarach ani zniszczeniach.
Opublikowano w Dawn, 3 kwietnia 2026 r