Strona główna Wiadomości Polska zwiększa uprawnienia inspektorów pracy w celu ograniczenia niepewnego zatrudnienia

Polska zwiększa uprawnienia inspektorów pracy w celu ograniczenia niepewnego zatrudnienia

9
0


Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę przyznającą Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) uprawnienia do przekwalifikowania niektórych umów zewnętrznych i umów B2B na standardowe zatrudnienie, co ma na celu ograniczenie niepewnego zatrudnienia.

Działania wzmacniające PIP były jednym z uzgodnionych z Unią Europejską kamieni milowych mających na celu odblokowanie dla Polski miliardowych euro funduszy naprawczych po pandemii, niezbędnych do wprowadzenia reformy do końca czerwca.

Jednak podpisując ustawę, Nawrocki skierował ją także do Trybunału Konstytucyjnego (TK) do oceny, po wyrażeniu zastrzeżeń co do uprawnień przyznanych PIP.

Dziś Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał 7 ustaw:

Ustawa z dnia 13 marca 2026 r. o zmianie Prawa oświatowego oraz niektórych innych ustaw (druk parlamentarny nr 2061). Ustawa z dnia 13 marca 2026 r. o zmianie ustawy o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i…

— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) 2 kwietnia 2026

Nowe prawo pozwala inspektorom PIP na przekwalifikowanie umów B2B, czyli tzw. „umowy śmieciowych” na umowy o pracę (umowy o pracę), gdy pracownik mimo formalnego zatrudnienia na stanowisku zleceniobiorcy jest faktycznie traktowany jak pracownik.

Umowy o pracę zapewniają silniejszą ochronę i świadczenia, w tym płatne urlopy i ubezpieczenie społeczne, nakładając jednocześnie większe obowiązki na pracodawców. Z kolei umowy B2B i umowy śmieciowe zazwyczaj nie zapewniają takich zabezpieczeń.

Zmiany zostały pozytywnie przyjęte przez PIP i związki zawodowe. Grupy biznesowe wyraziły jednak obawy w związku z propozycją wymagającą od firm płacenia składek na ubezpieczenie społeczne z datą wsteczną do trzech lat, jeśli wykonawca został przeklasyfikowany na pracownika.

Skargi te skłoniły premiera Donalda Tuska do wycofania w styczniu wcześniejszej wersji ustawy. Zaadresowano je później w wersji ostatecznej, która stanowiła, że ​​decyzja stwierdzająca nawiązanie stosunku pracy będzie obowiązywać wyłącznie na przyszłość, a nie z mocą wsteczną – podaje serwis prawniczy Prawo.pl.

Premier Donald Tusk zawiesił prace nad ustawą wzmacniającą prawa pracownicze poprzez ograniczenie stosowania umów B2B i „śmieciowych”.

Jego decyzja może narazić na ryzyko wielomiliardowe fundusze UE, a także wywołała napięcia w koalicji rządzącej https://t.co/hzam24cRi6

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 8 stycznia 2026

Kiedy projekt ustawy trafił do Sejmu, potężniejszej izby niższej parlamentu, zaakceptowały go wszystkie partie koalicji Tuska oraz niewielka lewicowa partia Razem (Razem).

Jednak posłowie narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), głównej polskiej partii opozycyjnej, w większości wstrzymali się od głosu, natomiast przeciw ustawie głosowała skrajnie prawicowa Konfederacja (Konfederacja), kolejna grupa opozycyjna.

Zwiększało to prawdopodobieństwo, że sprzymierzony z opozycją Nawrocki zawetuje reformę, tak jak to miało miejsce w przypadku rekordowej liczby ustaw przyjętych przez parlament.

W czwartkowym komunikacie Nawrocki stwierdził, że jego decyzja była „trudna”, ale zdecydował się podpisać ustawę, przekazując ją jednocześnie do TK do oceny.

Prezydent zauważył, że „ustawa pozwala na uwolnienie środków europejskich i adresuje patologie rynku pracy, praktyki, które wszyscy znamy: przymusowe umowy śmieciowe, fikcyjne samozatrudnienie i brak stabilności”. Powiedział, że może także pomóc młodym ludziom w zapewnieniu stabilnej pracy i założeniu rodziny.

Nawrocki dodał jednak, że ma „wiele wątpliwości” co do legislacji. „Dotyczyły one przede wszystkim braku odpowiedniego dialogu społecznego w trakcie prac rządu” – dodał. „Państwo nie może ignorować partnerów społecznych”.

Powiedział, że przeprowadził własne konsultacje ze związkami zawodowymi i pracodawcami i po rekomendacji największego w Polsce związku zawodowego „Solidarność” zdecydował się podpisać ustawę.

Oświadczenie Prezydenta RP @NawrockiKn pic.twitter.com/SCwrhmINwR

— Kancelaria Prezydenta RP (@pężpl) 2 kwietnia 2026 r

Prezydent powiedział także, że do podpisu pomógł mu także zapis umożliwiający zażalenie do sądu na decyzje inspektorów, które zawieszają się do czasu wydania ostatecznej decyzji.

Jednocześnie Nawrocki powiedział, że ma poważne zastrzeżenia do części reformy, zwłaszcza tych przyznających inspektoratowi, jak to określił, „bardzo szerokie uprawnienia” w stosunku do przedsiębiorców. „Państwo musi być silne, ale nie może przesadzać z ingerencją” – stwierdził.

Minister pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, zdecydowana zwolenniczka rozszerzenia uprawnień PIP, z zadowoleniem przyjęła to posunięcie.

„To dobra wiadomość dla milionów polskich pracowników. Dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy, dla pracujących rodziców potrzebujących stabilizacji i dla wszystkich ciężko pracujących Polaków, którzy zbyt często są pozbawieni swoich praw” – napisała w X.

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wejdzie w życie! Państwo staje po stronie ludzi pracy i wreszcie mówi jasno: dość śmieci!

Ustawa o PIP przygotowana przez Ministerstwo Pracy, przyjęta przez rząd i większość parlamentarną, ustawa oczekiwana i popierana przez większość…

— A. Dziemianowicz-Bąk (@a_dziemianowicz) 2 kwietnia 2026

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.



Źródło głównego obrazu: Twórcy kampanii/Unsplash

Alicja Ptak jest zastępcą redaktora naczelnego Notatek z Polski i dziennikarką multimedialną. Pisała dla Clean Energy Wire i The Times oraz prowadzi własny podcast The Warsaw Wire na temat polskiej gospodarki i sektora energetycznego. Wcześniej pracowała dla Reutersa.