Strona główna Świat „Cisza” blokuje inicjatywę rozmów USA-Iran pod przewodnictwem Pakistanu

„Cisza” blokuje inicjatywę rozmów USA-Iran pod przewodnictwem Pakistanu

7
0

ISLAMABAD: Pod przewodnictwem Pakistanu inicjatywa mająca na celu ułatwienie rozmów USA-Iran została wstrzymana, a Teheran nie odpowiedział jeszcze formalnie na propozycje dialogu pomimo wymiany zdań w ostatnich dniach, powiedział w piątek Dawn wyższy rangą urzędnik.

Urzędnik, który przemawiał w tle, powiedział, że pewne kwestie zostały już omówione w wiadomościach przekazanych między Waszyngtonem a Teheranem, ale brak wyraźnego sygnału ze strony Iranu spowolnił dynamikę na tym krytycznym etapie.

„Zaskakujące jest, że pomimo zniszczenia znaczącej infrastruktury morskiej, powietrznej oraz innej infrastruktury wojskowej i cywilnej Iran nie odpowiedział pozytywnie na wezwania do negocjacji” – powiedział zaznajomiony z dyskusjami urzędnik.

Powiedział, że zarówno Pakistan, jak i Chiny namawiały Iran do zaangażowania, ale „Teheran jak dotąd nie wyraził swojej gotowości do wzięcia udziału w dialogu”.

Dodał, że przywódcy pakistańscy, mimo że Teheran nie udzielił odpowiedzi, pozostają w kontakcie z prezydentem Iranu Masoudem Pezeszkianem i ministrem spraw zagranicznych Abbasem Araghchi, starając się ożywić proces namawiania ich do przyjęcia amerykańskiej oferty rozmów.

Pakistan zajął pozycję koordynatora w tym procesie, wykorzystując swoje powiązania z USA, stosunki robocze z Iranem i strategiczne partnerstwo z Chinami. Inicjatywę tę prowadzi szef armii i szef sił zbrojnych feldmarszałek Asim Munir.

Urzędnik powiedział, że oprócz przesłań między obiema stronami Pakistan jednocześnie buduje poparcie dla przyszłych rozmów w drodze równoległych spotkań z krajami Zatoki Perskiej, Turkiye i Pekinem. Podkreślił wyzwanie, jakim jest przekonanie krajów arabskich, które pozostają stanowczo przeciwne Iranowi i utrzymują wobec niego ostre stanowisko, aby nie sprzeciwiały się deeskalacji.

Ramy potencjalnych negocjacji zostały już omówione i wszystkie strony wskazały Islamabad jako możliwe miejsce.

„Kiedy Iran wyrazi zgodę, oczekuje się, że odbędą się tam negocjacje” – powiedział pakistański urzędnik, podkreślając, że zgoda Iranu jest jedynym elementem pozostałym do rozpoczęcia rozmów. Twierdził, że Stany Zjednoczone wskazały nawet, że ich delegacji może przewodniczyć wiceprezydent JD Vance.

Obawiał się jednak, że rozwój sytuacji w Iranie komplikuje podejmowanie tam decyzji. Powiedział, że kluczowe decyzje są obecnie kształtowane przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, a władza uległa dalszemu rozproszeniu po strajkach, w których zginęli męczennicą czołowi osobistości polityczni i wojskowi, w tym Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei. Sugerował, że to rozdrobnienie utrudnia Teheranowi przyjęcie jasnego stanowiska negocjacyjnego.

stanowisko Iranu

Tymczasem skontaktowany się z irańskim urzędnikiem w Teheranie wskazał na inny zestaw ograniczeń. Urzędnik, który również wypowiadał się w tle, stwierdził, że warunki przedstawione przez Waszyngton są nie do przyjęcia. „Warunki, czyli 15-punktowa propozycja wysunięta przez Stany Zjednoczone, są zbyt trudne do zaakceptowania” – stwierdził urzędnik, opisując sytuację jako „wysoce złożoną”.

Irański urzędnik zdementował doniesienia jakoby Iran odmówił udziału w dialogu w Islamabadzie po tym, jak dziennik „Wall Street Journal” doniósł, że Iran „oficjalnie powiedział mediatorom, że nie chce spotykać się z urzędnikami amerykańskimi w Islamabadzie w nadchodzących dniach i uważa żądania USA za niedopuszczalne”.

Powiedział, że Iran natychmiast skupia się na wojnie, a nie na negocjacjach. Ponadto wskazał na głęboką nieufność do intencji USA. „Niedawne rozmieszczenie USA w regionie nie jest zgodne z deklarowanymi przez Iran zamiarami kontynuowania rozmów i dlatego Iran nie ma do USA zerowego zaufania” – stwierdził.

W ramach planowania potencjalnych operacji naziemnych przeciwko Iranowi Stany Zjednoczone rozmieściły w regionie specjalistyczny sprzęt wojskowy i personel. Przede wszystkim 18 samolotów bliskiego wsparcia powietrznego A-10C Thunderbolt II „Warthog”, zaprojektowanych specjalnie w celu zapewnienia żołnierzom lądowym ochrony na małych wysokościach, zostało przeniesionych na Bliski Wschód. Pentagon rozmieścił także grupę uderzeniową lotniskowca USS Abraham Lincoln na Morzu Arabskim, umieścił 26. Morską Jednostkę Ekspedycyjną i tysiące dodatkowych żołnierzy piechoty morskiej w trybie gotowości, a także przemieścił w stronę teatru dużą liczbę ciężkich samolotów transportowych, w tym C-17 i C-5, a także tankowców.

Ruchy te zbiegają się z wizytą sekretarza obrony Pete’a Hegsetha u spadochroniarzy zaangażowanych już w operację i wewnętrzne planowanie dwóch ataków naziemnych wysokiego ryzyka, w tym potencjalnych nalotów sił specjalnych lub tymczasowej okupacji irańskich wysp w cieśninie Ormuz w celu przejęcia wysoko wzbogaconego uranu.

Na kalkulację Teheranu wpływają również obawy dotyczące bezpieczeństwa. Irański urzędnik przypomniał, że kilka dni temu celem był były minister spraw zagranicznych Kamal Kharazi, który miał być częścią zespołu negocjacyjnego, podobnie jak były sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Larijani, który realizował inicjatywę na rzecz deeskalacji, został zamordowany.

„Istnieją poważne obawy, że celem może być także każda osoba uczestnicząca w negocjacjach” – podkreślił zaniepokojony irański urzędnik.

Niemniej jednak urzędnik pochwalił Pakistan za jego wysiłki, stwierdzając, że „przywódcy pakistańscy niewątpliwie robili wszystko, co w ich mocy, aby zaprzestać działań wojennych”.

Inicjatywa odzwierciedla próbę Pakistanu odgrywania roli mediatora mocarstwa średniego, wykorzystującego swój dostęp do wielu stron do utrzymywania otwartych kanałów w konflikcie, który zakłócił przepływy energii, zagroził żegludze w Cieśninie Ormuz i wzbudził strach przed szerszą wojną regionalną.

Dyplomaci twierdzą, że okno do rozmów jest wąskie i kruche. Podkreślają, że choć obie strony pośrednio wymieniały wiadomości, rozbieżność między żądaniami USA a oczekiwaniami Iranu pozostaje duża.

Inny dyplomata stwierdził, że bezpośrednim priorytetem Pakistanu w tej sytuacji jest utrzymanie kontaktów i zapobieżenie całkowitemu załamaniu. Powiedział, że to, czy przełoży się to na formalne negocjacje, będzie zależeć od decyzji podjętych w Teheranie i Waszyngtonie, gdzie rozwój sytuacji wojskowej w dalszym ciągu będzie kształtował tempo i kierunek dyplomacji.

Zdjęcie w nagłówku: Na tym zdjęciu w pliku pracownik zdejmuje irańską flagę ze sceny po grupowym zdjęciu z ministrami spraw zagranicznych i przedstawicielami USA, Iranu, Chin, Rosji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Unii Europejskiej podczas rozmów nuklearnych z Iranem w Vienna International Centre w Wiedniu, Austria, 14 lipca 2015 r. — Reuters/File