Strona główna Świat „Nigdy nie odmówiłem wyjazdu do Islamabadu”: Iran twierdzi, że amerykańskie media błędnie...

„Nigdy nie odmówiłem wyjazdu do Islamabadu”: Iran twierdzi, że amerykańskie media błędnie przedstawiają jego stanowisko w sprawie rozmów pokojowych

11
0

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział w sobotę, że przywódcy Teheranu „nigdy nie odmówili udania się do Islamabadu” na ewentualne rozmowy pokojowe, które Pakistan zaproponował jako gospodarza, aby zakończyć trwającą wojnę amerykańsko-izraelską z republiką islamską.

„Amerykańskie media fałszywie przedstawiają stanowisko Iranu” – napisał Araghchi w X.

„Jesteśmy głęboko wdzięczni Pakistanowi za jego wysiłki i nigdy nie odmówiliśmy udania się do Islamabadu. Zależy nam na warunkach definitywnego i trwałego ZAKOŃCZENIA nielegalnej wojny, która jest nam narzucona” – podkreślił.

Udostępnił także film przedstawiający Irańczyków machających flagami Pakistanu w wyraźnym wyrazie wdzięczności dla Pakistanu i jego narodu. Irański FM zakończył swój post słowami „Pakistan Zindabad” napisanymi w języku urdu.

Oświadczenie Araghchi pojawia się dzień po tym, jak „Wall Street Journal” (WSJ), powołując się na anonimowych mediatorów, poinformował, że „bieżąca runda wysiłków krajów regionalnych pod przewodnictwem Pakistanu, mających na celu osiągnięcie zawieszenia broni” między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, utknęła w „ślepym zaułku”.

Wicepremier i premier Ishaq Dar natychmiast docenił „wyjaśnienia” Araghchiego.

„Naprawdę doceniam twoje wyjaśnienia, mój drogi bracie” – powiedział Dar w programie X w odpowiedzi na post Aragchiego.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych (FO) Tahir Andrabi nazwał oświadczenie Araghchiego „przypomnieniem w samą porę”, że „spekulacja nikomu nie pomaga”.

„Trzymaj się oficjalnych oświadczeń i zweryfikowanych odczytów w mediach, aby uzyskać jasne i dokładne informacje” – powiedział.

Wyjaśnienia Iranu wynikają również z doniesień mediów, w których zauważono, że Teheran nie odpowiedział jeszcze formalnie na propozycje dialogu, pomimo wymiany zdań odbywającej się w ostatnich dniach.

Pakistan zajął pozycję podmiotu ułatwiającego proces pokojowy, wykorzystując swoje więzi z USA, stosunki robocze z Iranem i strategiczne partnerstwo z Chinami.

Premier Shehbaz Sharif początkowo zaoferował 24 marca, że ​​Pakistan jest „gotowy i zaszczycony”, że będzie gospodarzem „znaczących i rozstrzygających rozmów” między USA a Iranem.

W zeszłym tygodniu Islamabad był gospodarzem czterostronnego spotkania ministrów spraw zagranicznych i podtrzymał swoją ofertę.

31 marca Pakistan i Chiny również przedstawiły pięciopunktową inicjatywę mającą na celu przywrócenie pokoju na Bliskim Wschodzie, wzywając do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych.

„Iran nie ma zaufania do USA”

W piątek irański urzędnik w Teheranie również zdementował doniesienia, jakoby Iran odmówił udziału w dialogu w Islamabadzie.

Wskazał raczej na inny zestaw ograniczeń. Urzędnik powiedział, że warunki przedstawione przez Waszyngton są nie do przyjęcia.

„Warunki, czyli 15-punktowa propozycja wysunięta przez Stany Zjednoczone, są zbyt trudne do zaakceptowania” – stwierdził urzędnik, opisując sytuację jako „wysoce złożoną”.

Zauważył, że Iran natychmiast skupił się na wojnie, a nie na negocjacjach. Ponadto wskazał na głęboką nieufność do intencji USA.

„Niedawne rozmieszczenie USA w regionie nie jest zgodne z deklarowanymi przez Iran zamiarami kontynuowania rozmów i dlatego Iran ma zerowe zaufanie do Stanów Zjednoczonych” – stwierdził.

Wspominając obranie za cel dwóch irańskich przywódców realizujących inicjatywę na rzecz deeskalacji, urzędnik powiedział: „Istnieją poważne obawy, że celem może być także każda osoba uczestnicząca w negocjacjach”.

Niemniej jednak urzędnik pochwalił Pakistan za jego wysiłki, stwierdzając, że „przywódcy pakistańscy niewątpliwie robili wszystko, co w ich mocy, aby zaprzestać działań wojennych”.