We wtorek w strzelaninie z policją przed izraelskim konsulatem w Stambule zginął bandyta, a dwóch innych zostało rannych – poinformował lokalny gubernator, dodając, że dwóch funkcjonariuszy zostało lekko rannych.
Turecki nadawca publiczny TRT informował wcześniej, że dwóch z trzech napastników zginęło.
Władze zidentyfikowały napastników.
Minister spraw wewnętrznych Mustafa Ciftci powiedział, że przybyli do Stambułu wynajętym pojazdem od Izmit, a jeden z napastników był powiązany z „organizacją wyzyskującą region”.
Tureccy urzędnicy nie ujawnili od razu grupy, z którą powiązany był napastnik, ale tureckie media podały, że może to być grupa Państwa Islamskiego, której członkowie starli się z turecką policją w Yalova, położonej nad brzegiem Morza Marmara, około 90 kilometrów (55 mil) na południowy wschód od Stambułu.
W grudniu bojownicy IS otworzyli ogień do policji w Jałowej, zabijając trzech funkcjonariuszy i raniąc dziewięciu innych.
Minister powiedział, że jeden z dwóch napastników biorących udział w wtorkowej strzelaninie – będący braćmi – był karany za posiadanie narkotyków.