Pakistan w czwartek zdecydowanie potępił ciągłe ataki Izraela na Liban, ostrzegając, że podważają one światowe wysiłki na rzecz pokoju w regionie.
„Pakistan w najostrzejszych słowach potępia trwającą izraelską agresję na Liban, skutkującą ofiarami śmiertelnymi niewinnych ludzi i powszechnym zniszczeniem infrastruktury” – oznajmiło Ministerstwo Spraw Zagranicznych (FO) w oświadczeniu.
Ostrzegła: „Działania Izraela podważają międzynarodowe wysiłki na rzecz zaprowadzenia pokoju i stabilności w regionie oraz stanowią rażące naruszenie prawa międzynarodowego i podstawowych zasad humanitarnych”.
Pakistan wezwał społeczność międzynarodową do „podjęcia pilnych kroków w celu położenia kresu izraelskiej agresji na Liban”.
Powtórzyła swoją „niezachwianą solidarność z rządem i narodem Libanu w tym trudnym czasie”, dodając, że wspiera suwerenność i integralność terytorialną Libanu, a także jego pokój i stabilność.
W czwartek Liban ogłosił dzień żałoby narodowej po izraelskich atakach, w których zginęło ponad 250 osób i podważono wynegocjowane przez Pakistan zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Biuro premiera Libanu oznajmiło, że czwartek będzie „narodowym dniem żałoby po męczennikach i rannych w izraelskich atakach, których celem były setki niewinnych, bezbronnych cywilów”, nakazując zamknięcie administracji publicznej i opuszczenie flag.
Kilka godzin później Hezbollah oświadczył, że wystrzelił rakiety w kierunku Izraela w odpowiedzi na, jak to określił, naruszenie rozejmu między USA a Iranem.
Pojawiły się sprzeczne komunikaty co do tego, czy walki w Libanie zostaną uwzględnione w rozejmie, przy czym Izrael upierał się, że tak nie jest.
W środę Izrael przeprowadził najcięższy i najbardziej skoordynowany atak powietrzny na Liban od rozpoczęcia wojny amerykańsko-irańskiej.
Kolejne eksplozje wstrząsnęły Bejrutem, tworząc nad stolicą ogromne kłęby dymu. Izraelskie wojsko twierdziło, że uderzyło w ponad 100 miejsc w Bejrucie, dolinie Bekaa i południowym Libanie.
Według obrony cywilnej Libanu w fali ataków zginęły 254 osoby, a 837 zostało rannych.