Strona główna Wiadomości Polski Trybunał Konstytucyjny odrzuca czterech nowych sędziów w obliczu sporu między rządem...

Polski Trybunał Konstytucyjny odrzuca czterech nowych sędziów w obliczu sporu między rządem a prezydentem

15
0


Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odmówił przyjęcia czterech nowych sędziów po tym, jak przybyli oni dziś do Trybunału po kontrowersyjnej ceremonii zaprzysiężenia w parlamencie.

Święczkowski zauważył, że choć sędziowie zostali wybrani przez większość rządu w parlamencie, nie złożyli oni wymaganej przysięgi przed opozycyjnym prezydentem Karolem Nawrockim, który wzbudził wątpliwości co do ich powołania.

Powszechnie oczekiwana decyzja prezesa Sądu Najwyższego pogłębia bezprecedensowy spór wokół sądu – i szerzej polskiego wymiaru sprawiedliwości – pomiędzy rządem a urzędnikami zrzeszonymi w narodowo-konserwatywnej opozycji Prawo i Sprawiedliwość (PiS), która rządziła Polską w latach 2015–2023.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego przyjął na stanowisko sędziów Trybunału Konstytucyjnego sześć osób wybranych przez Sejm, w tym dwóch, którzy są już sędziami Trybunału, gdyż skutecznie złożyli ślubowanie przed Prezydentem.

Prezydent Święczkowski przydzielił sprawy dwóm sędziom, natomiast… pic.twitter.com/TAv1JBt9Ho

— Agnieszka Jędrzak (@ajedrzak) 9 kwietnia 2026

W zeszłym miesiącu większość rządzącej koalicji w Sejmie, potężniejszej izbie niższej parlamentu, wybrała sześciu nowych sędziów, którzy zapełnią puste miejsca w TK, w której od grudnia obsadzonych jest zaledwie dziewięć z 15 stanowisk. Aby sąd miał ważny skład, potrzeba co najmniej 11 sędziów.

Zgodnie z prawem nowi sędziowie TK muszą „złożyć przysięgę przed prezydentem”, zanim obejmą stanowiska w sądzie. Jednak w ubiegłym tygodniu Nawrocki zaprosił do złożenia ślubowania w pałacu prezydenckim tylko dwóch z sześciu sędziów, Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską.

Szef jego sztabu Zbigniew Bogucki powiedział, że prezydent uczynił to pomimo wątpliwości co do legalności powołania sędziego przez parlament, bo dodanie dwóch sędziów spowodowałoby powiększenie TK do obowiązującego składu 11-osobowego. Zauważył też, że od czasu objęcia urzędu prezydenta przez Nawrockiego zwolniły się tylko dwa wakaty w TK.

Wielu ekspertów prawnych odrzuciło jednak te argumenty, twierdząc, że skoro Nawrocki uznał dwie nominacje parlamentu za ważne, to musi zaakceptować także pozostałe cztery. W zeszłym tygodniu PiS zawiesił jednego ze swoich parlamentarzystów, doktora prawa Krzysztofa Szczuckiego, który zgodził się z tą opinią.

W czwartek, po wielokrotnych prośbach Nawrockiego o przyjęcie ślubowania, czwórka pozostałych sędziów – Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda – zdecydowała się zamiast tego zorganizować własną uroczystość w Sejmie, na którą zaprosili prezydenta.

Bogucki potępił ich decyzję jako „ostentacyjne i świadome… naruszenie prawa”. Jednak czwórka sędziów i tak poszła dalej, a dołączyli do nich Szostek i Bentkowska, którzy okazali wsparcie. W uroczystości wzięło udział także czterech byłych prezesów TK.

Po złożeniu ślubowania przed notariuszem sześciu sędziów przekazało dokumentację Kancelarii Prezydenta. Następnie udali się do samego TK, gdzie w obecności dużej policji zgromadziły się na zewnątrz dziesiątki protestujących.

Pojawiły się spekulacje, że Święczkowski, który służył w byłym rządzie PiS i regularnie ścierał się z obecnym rządem, może próbować uniemożliwić sędziom wejście do gmachu. Jednakże cała szóstka dostała się do środka, gdzie spotkała się z sędzią naczelnym.

Kryzys praworządności w Polsce przyjął dziś nowy obrót, gdy parlament – ​​kontrolowany przez koalicję rządzącą – był gospodarzem zaprzysiężenia czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których przysięgi z opozycji prezydent Karol Nawrocki odmówił przyjęcia https://t.co/9Mu8tSrCxw

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 9 kwietnia 2026

Około dwie godziny później Święczkowski rozmawiał z mediami, mówiąc, że choć „gratulował całej szóstce wyboru”, to pozwolił jedynie dwóm sędziom, którzy złożyli przysięgę przed Nawrockim, na objęcie stanowisk w sądzie, w którym przydzielono im już sprawy.

Tymczasem pozostałych czterech poinformował, że „niestety nie mogę uznać… (ich) za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, gdyż nie zostałem poinformowany przez Prezydenta, że ​​złożyli przed nim przysięgę”.

Skrytykował ich także za udział w dzisiejszej alternatywnej ceremonii zaprzysiężenia w parlamencie, którą określił jako „performans, spektakl medialny, zorganizowany moim zdaniem na korzyść polityków”.

„Niestety nie mogę uznać, że sędziowie, którzy nie złożyli ślubowania przed Prezydentem, mogą nawiązać stosunek pracy jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego.”

Bogdan Święczkowski o sytuacji sędziów Trybunału Konstytucyjnego pic.twitter.com/t23KKBN5oe

— tvp.info (@tvp_info) 9 kwietnia 2026

W odpowiedzi na uwagi Święczkowskiego minister rządu Maciej Berek powiedział, że gratulując wszystkim sześciu sędziom wyboru przez parlament, Prezes Sądu Najwyższego potwierdził, że zostali oni powołani zgodnie z prawem.

To, zdaniem Berka, podważa twierdzenia Nawrockiego o wątpliwościach co do ich legalności i potwierdza, że ​​„uzurpował sobie nieistniejącą władzę prezydencką” decydując, kto może, a kto nie może być sędzią TK.

Tymczasem przed wystąpieniem Święczkowskiego minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział nadawcy TVN, że rząd ma „plan B”, jeśli czterech sędziów nie zostanie przyjętych do TK. Nie chciał jednak powiedzieć, na czym to będzie polegać.

B. Święczkowski ogłosił właśnie publicznie, że jako prezes Trybunału Konstytucyjnego pogratulował wszystkim sześciu sędziom wybranym przez Sejm wyboru sędziów. Nawet tam nie ma więc wątpliwości, że wybór był słuszny. I tu rozegrała się historia Kancelarii @ppresidentpl, która…

— Maciej Berek (@MaciejBerek) 9 kwietnia 2026

Później na własnej konferencji prasowej Bogucki powiedział, że Nawrocki zwróci się do samej TK o rozstrzygnięcie sporu między parlamentem a prezydentem w sprawie powołania czterech pozostałych sędziów.

„Dopóki Trybunał Konstytucyjny nie zajmie stanowiska, prezydent nie podejmie działań” – powiedział Bogucki, cytowany przez Onet. Nazwał także dzisiejsze działania czterech sędziów „groteskową farsą”.

Jednak nawet jeśli TK rozstrzygnie tę kwestię, jej decyzja prawdopodobnie zostanie zignorowana przez koalicję rządzącą, która uważa TK za nielegalną, gdyż w jej skład wchodzą sędziowie powołani niezgodnie z prawem za czasów PiS. Obecny rząd odmówił uznania – a nawet opublikowania – orzeczeń TK.

Piętnaście miesięcy od zmiany rządu kryzys praworządności w Polsce trwa – w rzeczywistości wielu Polaków uważa, że ​​sytuacja się pogorszyła.@J_Jaraczewski wyjaśnia przyczyny kryzysu, jakie były jego skutki i jak można go rozwiązać https://t.co/7KOCURV3dU

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 17 marca 2025

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.

Źródło zdjęcia głównego: Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notatek z Polski. Pisał o sprawach polskich dla szerokiej gamy publikacji, m.in. „Foreign Policy”, „POLITICO Europe”, „EUobserver” i „Dziennika Gazety Prawnej”.