Strona główna Świat Łzy radości oznaczają ponowne otwarcie świętych miejsc w Jerozolimie po 41 dniach

Łzy radości oznaczają ponowne otwarcie świętych miejsc w Jerozolimie po 41 dniach

13
0

• Wierni opisują „nieopisane szczęście”, niektórzy nazywają je „cudem” • Napięcie wzrasta, gdy policja rozpędza muzułmanów w Al Aksa dla żydowskich gości

JEROZOLIMA: Tuż przed 5 rano na terenie meczetu Al Aksa w Jerozolimie muzułmanin modlił się we łzach. Kilka godzin później podobne emocje ogarnęły chrześcijan i Żydów, gdy święte miejsca miasta ponownie otwarto po zawieszeniu rozejmu z Iranem.

Na Starym Mieście w Jerozolimie znajdują się główne święte miejsca wszystkich trzech religii abrahamowych, które zostały zamknięte od początku wojny wywołanej amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran 28 lutego.

Po raz pierwszy od 41 dni muzułmanie powrócili do meczetu Al Aksa, Żydzi do Ściany Płaczu, a chrześcijanie do Bazyliki Grobu Świętego.

W Al Aksa, trzecim najświętszym miejscu islamu, które było zamknięte przez większą część muzułmańskiego świętego miesiąca Ramazan w tym roku, tysiące wiernych odprawiło rytualną modlitwę o świcie pod silną obecnością policji.

Jeden z mężczyzn stał przy wejściu do sali modlitewnej Al-Qibli i rozdawał papierowe chusteczki wiernym ogarniętym emocjami.

Suzan Allam, która przyjechała z mężem i córką, powiedziała AFP, że powrót do Al Aksa był jak „impreza”.

Hamza al-Afghani, młody Palestyńczyk, mówił o „nieopisanej radości”.

„Meczet Al Aksa jest duszą Jerozolimy” – powiedział inny wyznawca, który ze względów bezpieczeństwa odmówił podania swojego imienia.

Policja zaczęła rozpędzać wyznawców muzułmanów o godzinie 6:30, aby wpuścić religijnych Żydów na teren kompleksu, co wywołało gniew tłumu.

’Stopniowo’

Rzut kamieniem od Al Aksa, ten sam zapał religijny był obecny, gdy chrześcijanie odprawiali mszę w kościele Grobu Świętego, który obejmuje miejsca, w których według chrześcijan Jezus Chrystus został ukrzyżowany, pochowany, a później zmartwychwstały.

Łzy popłynęły z oczu Uwde Sliman, 40-letniej Etiopki owiniętej w biały szal, gdy wychodziła z kościoła.

Imad Marcos, biznesmen pochodzenia amerykańsko-egipskiego, który co roku pielgrzymuje z Miami do Jerozolimy, był entuzjastycznie nastawiony.

„Nie byłem pewien, czy będzie otwarte. Ale kiedy przyjechałem, to był cud” – powiedział. Ojciec Andrea, który w czwartek odprawiał mszę, nie był zaskoczony nieliczną liczbą wiernych obecnych „w tych trudnych czasach”.

„Mamy nadzieję, że krok po kroku wrócą” – powiedział.

„Jak w domu”

Późnym rankiem pod Ścianą Płaczu modliło się kilkudziesięciu żydowskich wiernych. „Jestem bardzo szczęśliwa, że ​​mogę wrócić. Tutaj czuję się jak w domu” – powiedziała 19-letnia Ayla.

Yehuda Bandel, 70-letni emerytowany nauczyciel z przedmieść Tel Awiwu, przyjechał z rodziną, aby uczcić zbliżającą się bar micwę swojego wnuka, żydowski rytuał dojrzewania. „Po raz pierwszy nosi tefilin” – powiedział Bandel, odnosząc się do małych czarnych skórzanych pudełek zawierających zwoje Tory.

Poza świętymi miejscami Jerozolimy władze izraelskie zniosły większość ograniczeń związanych ze stanem wyjątkowym, z wyjątkiem północnej strefy przygranicznej kraju w pobliżu Libanu, gdzie trwa wojna ze wspieranym przez Iran Hezbollahem.

Opublikowano w Dawn, 10 kwietnia 2026 r