Nigdy nie zapomnę chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyłem goryla górskiego. Było wcześnie na górze Muhabura w Ugandzie i spędziłem poranek potykając się po zboczach nieaktywnego wulkanu w paśmie Wirunga, który obejmuje także Rwandę i Demokratyczną Republikę Konga. Kiedy już myślałem, że moje płuca już tego nie zniosą, zauważyłem na leśnej polanie sylwetkę stworzenia zrywającego liście z gałęzi. To nie było samo. Dziewięć goryli górskich – wszyscy członkowie rodziny Nyakagezi – jadło wokół mnie śniadanie.
Byłem z ugandyjskimi strażnikami parkowymi i weterynarzami z organizacji pozarządowej Gorilla Doctors, którzy pomogli nadzorować jeden z najbardziej niezwykłych zwrotów w losach zagrożonego gatunku w ubiegłym stuleciu – i byłem podekscytowany, gdy dowiedziałem się więcej o tym, jak tego dokonali.
Najpierw jednak najważniejsze lektury tego tygodnia.
Niezbędne lekturyW centrum uwagiPatrick Greenfield z gorylem górskim na górze Muhabura w Ugandzie. Zdjęcie: Patrick Greenfield
W latach 70. i 80. na świecie żyło zaledwie 250 goryli górskich, a wielu ekologów przewidywało ich wyginięcie. Obecnie jest ich ponad tysiąc i liczba ta stale rośnie.
Odkąd wróciłem z podróży reporterskiej, wieści dla goryli górskich są coraz lepsze. W tym roku strażnicy po stronie pasma Wirunga w DRK zauważyli dwie pary bliźniaków goryli górskich. Dwa! Władze parku stwierdziły, że narodziny dziecka płci męskiej i żeńskiej były niezwykłym wydarzeniem. Bliźniaki są niezwykle rzadkie u goryli górskich i stanowią mniej niż 1% urodzeń. Dwie pary bliźniaków w ciągu trzech miesięcy są jeszcze rzadsze.
Jacques Katutu, kierownik ds. monitorowania goryli w Wirunga, powiedział: „Dwa przypadki narodzin bliźniaków w ciągu trzech miesięcy to niezwykłe wydarzenia i stanowią kolejny ważny wskaźnik, że wysiłki na rzecz ochrony środowiska, które są kontynuowane pomimo obecnej niestabilności we wschodniej części DRK, wspierają wzrost zagrożonej populacji goryli górskich w parku narodowym Wirunga”.
Strażnicy w DRK podejrzewają, że porody mogą świadczyć o tym, że rodziny goryli górskich w tym regionie cieszą się szczególnie dobrym zdrowiem i są w stanie wytrzymać dodatkowe wymagania, jakie wiążą się z bliźniakami. Niemowlęta goryli górskich charakteryzują się wysoką śmiertelnością, często padają ofiarą dzieciobójstwa, urazów fizycznych i chorób. Jednak w najnowszym ogłoszeniu dotyczącym drugiej pary bliźniaków Park Narodowy Wirunga podał, że pierwsza para urodzona w styczniu żyje i dobrze się rozwija. Władze parku poinformowały, że widziały, jak inni członkowie stada goryli Bageni pomagali matce Mafuko z jej małymi bliźniakami.
Na świecie jest obecnie wiele ponurych sytuacji, w tym środowisko, ale narodziny goryli przypominają, że jeśli ludzkość chce, może pomóc naturze osiągnąć niesamowite rzeczy.
Bliźniacze narodziny miały miejsce w najniebezpieczniejszym miejscu na świecie, gdzie był strażnikiem parku. W ciągu ostatnich 20 lat w obronie dzikiej przyrody w parku narodowym DRK zginęło ponad 220 osób. Dziś władze parku zarządzają ekosystemem, podczas gdy grupy rebeliantów, takie jak M23 i inne bojówki, działają na tym obszarze bezkarnie.
Zespół Gorilla Doctors, kierowany przez dr Benarda Ssebide, pracuje w ośrodku podczas porannego śledzenia i monitorowania goryli w paśmie górskim Virunga. Zdjęcie: Badru Katumba/The Guardian
Oprócz strażników i władz parku szczególne wyróżnienie w tej historii sukcesu należy się Gorilla Doctors. W jednym z badań przypisano połowę wzrostu populacji goryli górskich weterynarzom, którzy interweniują, gdy zwierzęta cierpią z powodu urazów lub chorób, w dwóch odizolowanych obszarach lasu, w których się trzymają: w pasmie Virunga i w parku narodowym Bwindi Impenetrable w Ugandzie.
Weterynarze wędrują po lesie, czasami godzinami dziennie, aby upewnić się, że te niesamowite stworzenia są w dobrym zdrowiu. Znają każdego goryla po imieniu i obserwowali, jak dorastają, tworząc własne grupy rodzinne.
Doktor Benard Ssebide, jeden z lekarzy zajmujących się gorylami, z którymi byłem na górze Muhabura, wskazał każde zwierzę i wyjaśnił ich historię, gdy przeżuwały osty, liście i dzikie jeżyny.
Po godzinie spędzonej z rodziną goryli nadszedł czas, abym wyszedł. Zrobiłam to z sercem pełnym nadziei dla tych niesamowitych zwierząt. A pojawienie się dwóch par bliźniaków w tym samym paśmie górskim tylko pogorszyło tę sytuację.
Przeczytaj więcej:
Aby przeczytać pełną wersję tego biuletynu – zapisz się, aby w każdy czwartek otrzymywać Down to Earth na swoją skrzynkę odbiorczą.