Strona główna Wiadomości Załoga Artemis II zakończy rekordową misję wodowaniem na Pacyfiku | Artemida II

Załoga Artemis II zakończy rekordową misję wodowaniem na Pacyfiku | Artemida II

7
0


Liczba istot ludzkich, które poleciały na Księżyc i bezpiecznie wróciły na Ziemię, wzrośnie do 28 w piątkowy wieczór, kiedy należąca do NASA kapsuła Orion zawierająca czterech astronautów Artemis II delikatnie przesunie się do wody na Pacyfiku pod trzema gigantycznymi spadochronami.

Lądowanie zaplanowane o 17:07 czasu PT (1:07 czasu BST w sobotę) u wybrzeży San Diego będzie oznaczać koniec 10-dniowej odysei księżycowej, w wyniku której trzej Amerykanie i jeden Kanadyjczyk byli pierwszymi ludźmi, którzy podróżowali poza niższą orbitę okołoziemską od czasu ostatniej misji programu Apollo w grudniu 1972 roku.

Będzie to także sygnał nowego początku dla amerykańskiej agencji kosmicznej i jej partnerów międzynarodowych po bardzo udanym locie testowym wokół niewidocznej strony Księżyca, który na pierwszy rzut oka wydaje się, że spełnił wszystkie swoje cele.

NASA udowodniła, że ​​może po raz kolejny bezpiecznie wysłać ludzi do i z przestrzeni cislunarnej, czyli pustki pomiędzy Ziemią a jej najbliższym ciałem niebieskim, i wykorzysta zdobytą wiedzę do dalszego napędzania programu Artemis w kierunku zaplanowanego lądowania załogowego na Księżycu w 2028 r., 56 lat po ostatnim.

Tymczasem reszta ludzkości przypomniała sobie półtora tygodnia, podczas którego świat zdawał się zbierać na rzadką chwilę jedności, aby cieszyć się oszałamiającym materiałem wideo i zdjęciami powierzchni Księżyca – i Ziemi z daleka – a także kilkoma głębokimi i serdecznymi słowami od zwykle pozbawionych sentymentów astronautów, którzy opisali to, co widzieli.

„Po prostu poczułam ogromne wzruszenie, patrząc na Księżyc” – powiedziała astronautka NASA Christina Koch o swoich pierwszych wrażeniach z najbliższego podejścia Oriona w poniedziałek, 6545 km nad powierzchnią Księżyca.

„To trwało sekundę lub dwie i właściwie nie mogłem nawet sprawić, żeby to się powtórzyło, ale coś po prostu rzuciło mnie nagle w księżycowy krajobraz i stało się to rzeczywistością.

„Księżyc naprawdę jest swoim własnym, unikalnym ciałem we wszechświecie. Kiedy mamy taką perspektywę i porównujemy ją z naszym domem na Ziemi, przypomina nam to, jak wiele mamy ze sobą wspólnego. Ziemia zapewnia wszystko, czego potrzebujemy, a to samo w sobie jest w pewnym sensie cudem. „

Koch stała się jedyną kobietą, która podczas pierwszej misji poleciała na Księżyc i z powrotem. Jeremy Hansen z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej został pierwszym nie-Amerykaninem. Victor Glover, pilot Artemis II, stał się pierwszą kolorową osobą, która tego dokonała.

Razem z dowódcą misji Reidem Wisemanem cała czwórka przeleciała dalej od Ziemi niż jakikolwiek człowiek przed nimi, osiągając odległość 400 000 km, czyli o ponad 4000 km więcej niż poprzedni rekord ustanowiony przez załogę Apollo 13 w kwietniu 1970 roku.

Podczas ich podróży liczącej 695 000 mil nie wszystko było takie proste. Wadliwa toaleta Oriona w kapsule wielkości małej furgonetki kempingowej działała nieprawidłowo więcej niż raz, co wymagało tymczasowego rozmieszczenia worków do zbierania moczu i napraw w locie przez Koch, która pełniła jej alternatywną rolę hydraulika.

Były momenty dobrej zabawy. W Niedzielę Wielkanocną załoga wybrała się na swego rodzaju polowanie na jajka, próbując znaleźć paczki suszonych jajecznicy ukryte wokół statku kosmicznego. Pluszak o imieniu Rise – oficjalna maskotka misji zaprojektowana przez ośmioletniego ucznia drugiej klasy z Kalifornii, Lucasa Ye, regularnie pojawiał się przed kamerą podczas konferencji prasowych załogi.

Prawdopodobnie najbardziej emocjonujący odcinek miał miejsce w poniedziałek, kiedy załoga zaproponowała poświęcenie nienazwanego wcześniej krateru na Księżycu Carroll Taylor Wiseman, żonie dowódcy Artemidy II i matce ich córek, Katey i Ellie, które zmarły na raka w 2020 roku. Hansen z trudem wymawiał te słowa, co wywołało łzy i uściski całej czwórki.

Podczas „biznesowej” strony misji astronauci ocenili systemy podtrzymywania życia Oriona, detektory promieniowania, skafandry kosmiczne nowej generacji i przetestowali inne operacje, które będą kluczowe dla przyszłych misji w przestrzeni kosmicznej oraz dla długoterminowych planów NASA dotyczących programu Artemis, w tym ambitnej bazy księżycowej o wartości 20 miliardów dolarów, która ma zostać zbudowana w ciągu dekady.

Agencja postrzega pierwszy od ponad pięćdziesięciu lat wodowanie powracającej załogi księżycowej jako ważny kolejny krok. Chociaż nie tak hipnotyzujący wizualnie jak ognisty start 1 kwietnia z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie, który wysłał Artemisa II w niebiosa, lądowanie nadal wymagało podobnego poziomu skomplikowanego planowania, precyzji i wykonania.

Zmiany w osłonie termicznej po anomaliach, jakie wystąpiły podczas misji Artemis I bez załogi w listopadzie 2022 r., dały NASA pewność, że Orion wytrzyma temperatury do 5000 F (2760°C) przy ponownym wejściu do atmosfery ziemskiej z prędkością 25 000 mil na godzinę; i kierownicy misji wybrali bardziej stromą, bezpośrednią ścieżkę ponownego wejścia, aby zmniejszyć stres cieplny.

Seria uruchomień 11 spadochronów Oriona na różnych wysokościach miała na celu spowolnienie statku kosmicznego do prędkości 325 mil na godzinę, a następnie 230 mil na godzinę, zanim trzy główne spadochrony, których czasze rozciągały się łącznie na 80 jardów (73 metry), zostały zwolnione w celu dalszego spowolnienia do rozbicia się z prędkością 27 mil na godzinę.

Załogi Straży Przybrzeżnej i NASA zostały rozmieszczone tak, aby pokryć strefę lądowania o średnicy około 550 mil. Po badaniach lekarskich po otwarciu włazu i krótkim postoju w bazie wojskowej w San Diego kolejnym celem załogi będzie Johnson Space Center w Houston, które ostatni raz widzieli 27 marca, oraz spotkanie z rodzinami.

Ta czwórka dołącza do zaledwie 24 innych astronautów, samych Amerykanów, którzy udali się na Księżyc i z powrotem podczas dziewięciu misji Apollo z załogą w okresie od grudnia 1968 r. do grudnia 1972 r.

Nicky Fox, zastępca administratora dyrekcji misji naukowych NASA, podsumował znaczenie i wpływ misji podczas odprawy z reporterami, która odbyła się w tym tygodniu.

„Nasi czterej astronauci Artemis II, Reid, Victor, Christina i Jeremy, zabrali ludzkość w niesamowitą podróż dookoła Księżyca i przywieźli zdjęcia tak wspaniałe i przepełnione nauką, że zainspirują przyszłe pokolenia” – powiedziała.