Strona główna Wiadomości Od przeszczepów tłuszczu po rękawiczki LED: jak strach przed „rękami starszej pani”...

Od przeszczepów tłuszczu po rękawiczki LED: jak strach przed „rękami starszej pani” zmobilizował branżę kosmetyczną | Uroda

10
0


Położyłem ręce na stole dłońmi w dół, żeby się przyjrzeć. Jestem w gabinecie prezesa British College of Aesthetic Medicine (BCAM) w Londynie. Jak większość ludzi, często używam rąk. Piszę godzinami dziennie. Chodzę na bouldering, co oznacza, że ​​​​mam dużo modzeli. Gotuję, sprzątam, opieram się o brodę i patrzę przez okno. Nigdy nie patrzyłam na swoje dłonie jak na same w sobie obiekty zainteresowania. Są refleksją. Środek do celu. Ale teraz, kiedy doktor Sophie Shotter wzięła je w swoje i waży moje ciało i naciskając kciukami skórę, żeby zobaczyć, jak się porusza, widzę słabe zmarszczki diamentów, fakturę krepy.

„Twoja skóra twarzy jest bardzo czysta, bardzo gładka. Kiedy patrzymy na Twoje dłonie, widać, że masz nieco więcej tej wiotkości” – mówi Shotter. „Nie masz przebarwień. Nie jesteś pokryty plamami słonecznymi. Ale żyły i ścięgna świadczą o utracie objętości. Skrajnym końcem tego jest to, że pewnego dnia otrzymujemy coś, co ludzie określają mianem „dłoni starszej pani” – znaczną utratę objętości z towarzyszącą jej kruchością skóry. „

Ten dysonans pomiędzy „wiekiem twarzy” a „wikiem dłoni” od dawna oddziałuje na wyobraźnię. Tabloidy od co najmniej dekady „zawstydzają” celebrytki. Niewiele zmieniło się między tabloidowymi zdjęciami Joan Collins, Madonny, Sarah Jessiki Parker, przedstawiającymi ich dłonie na zdjęciu z twarzami, a lutowym stwierdzeniem Daily Mail, że „ręce nie kłamią”, ale ujawniają nasz prawdziwy, nieudokumentowany wiek. Stąd już niedaleko do oskarżenia kobiet – na przykład Kris Jenner – o ukrywanie rąk przed wzrokiem publicznym, aby uniknąć porównań.

podwójny cudzysłówTabloidy „zawstydzają” celebrytki od co najmniej dziesięciu lat

Przekonanie, że dłonie w jakiś sposób nas zdradzają, mówią o nas prawdę, niezależnie od tego, jak bardzo dbamy o twarz, napędza swoistą maseczkę pielęgnacji dłoni. Dwa lata temu Vogue ogłosił, że kremy do rąk to „nowy symbol statusu”. Coraz częściej zawierają te same najwyższej jakości składniki, co produkty do pielęgnacji twarzy: retinol, witaminę C, kwas hialuronowy, kolagen i PDRN (pochodzący z nasienia łososia), modny składnik koreańskiej urody. Są dostępne w przyjemnych w dotyku opakowaniach w kształcie strąków lub kamyków, które aż proszą się o trzymanie ich w rękach lub przypięcie do torebki. Według Euromonitor w 2022 r. globalna sprzedaż najwyższej jakości produktów do pielęgnacji dłoni wzrosła do 724 mln dolarów (544 mln funtów), co oznacza wzrost o 23,5% z 586 mln dolarów w 2019 r.

W ofercie znajdują się także maseczki i rękawice LED, urządzenia mikroprądowe oraz rękawiczki żelowe. Lub, w bardziej ekstremalny sposób, laserowe usuwanie plam pigmentacyjnych i chirurgiczne zabiegi „przenoszenia tłuszczu” – pobranie tkanki z innej części ciała i wstrzyknięcie jej w dłonie. Jest to droższe i niesie ze sobą ryzyko infekcji lub nieprzyjemnych pod względem estetycznym wyników, ale pewien chirurg plastyczny w USA powiedział niedawno dziennikowi „Wall Street Journal”, że transfer tłuszczu na dłonie „jest obecnie niemal stałym dodatkiem dla pacjentów po liftingu twarzy za dodatkową pięciocyfrową cenę”.

„Jedną rzeczą, którą możemy przewidzieć, jeśli chodzi o premiery i zainteresowanie zabiegami estetycznymi, są większe wydatki na dłonie” – mówi Georgia Stafford, analityk ds. urody w firmie Mintel, która oszacowała brytyjski rynek produktów do pielęgnacji dłoni na 174 mln funtów w 2025 r.

Plamy słoneczne na dłoniach są oznaką starzenia. Zdjęcie: Tamer Yilmaz/Getty Images

„Jeśli spojrzeć poza twarz i szyję, dłonie są tą częścią nas, która jest najbardziej eksponowana. Zdecydowanie częściej pojawiają się w świadomości konsumentów” – mówi Shotter. Zgadza się z tym Dev Patel, lekarz medycyny estetycznej mieszkający w Wielkiej Brytanii: „Rośnie świadomość, że ręce wpływają na sposób postrzegania kogoś, kto będzie oceniał Twój wiek” – mówi.

Ma to podłoże biologiczne. Skóra na dłoniach ma mniej gruczołów łojowych niż skóra na twarzy. Jest bardziej podatna na wysuszenie, nawet bez uwzględnienia wielokrotnego codziennego prania. Skóra jest cieńsza niż na innych częściach ciała, ponieważ nasze dłonie muszą być elastyczne. Zawiera także mniej kolagenu – głównego białka, które zapewnia strukturę i wsparcie naszemu organizmowi.

Jeśli chodzi o zabiegi przeciwstarzeniowe i odmładzające, „magicznym słowem jest harmonia” – mówi Patel. „Mamy cztery twarze: twarz, szyję, klatkę piersiową i dłonie. Nie ma sensu pracować tylko nad jedną. Jeśli to nie pasuje i nie ma harmonii, to wyłapujemy coś innego, czyli brak autentyczności. Porównuję to do samochodu. Nie umyłbyś przedniej połowy samochodu i nie zostawił tylnej połowy.”

Stafford twierdzi, że zapobieganie starzeniu się to „jeden z najważniejszych trendów w pielęgnacji skóry twarzy” w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza wśród kobiet w wieku od 25 do 44 lat. Uważa, że ​​konsumenci poznali składniki kosmetyków do pielęgnacji twarzy i chętnie „sprowadzają je poniżej szyi”.

Ani Patel, ani Shotter nie będą rysować na podstawie wieku mojej dłoni i wieku mojej twarzy, ale Shotter sugeruje wstrzykiwany krem ​​nawilżający i połowę strzykawki wypełniacza zawierającego kolagen, rozłożone w wachlarz, „aby pobudzić napięcie skóry i nadać bardzo delikatną objętość”, co rzekomo sprawiłoby, że moje dłonie lepiej współgrałyby z twarzą. Zaleca także potencjalnym pacjentom skorzystanie z kwestionariusza BCAM Vet It Before You Get It, aby zapewnić bezpieczeństwo każdej rozważanej procedury.

Podstawy pod ten rozwój rynku mogły zostać położone podczas pandemii, kiedy środki dezynfekujące stały się bohaterskim produktem, którego często brakowało, a wraz z tym pojawiła się rosnąca świadomość roli, jaką nasze ręce odgrywają dla naszego zdrowia. Uważnie je myliśmy, nasmarowaliśmy środkiem dezynfekującym i zwracaliśmy szczególną uwagę na to, gdzie je kładziemy. Im więcej środka dezynfekującego stosowaliśmy, tym bardziej sucha stawała się skóra na naszych dłoniach.

Skóra na dłoniach ma mniej gruczołów łojowych niż skóra na twarzy. Zdjęcie: Catherine Falls Commercial/Getty Images

Rok przed atakiem Covida Amy Welsman, założycielka marki produktów do pielęgnacji rąk Paume (po francusku „dłoń”), została mamą i dziesiątki razy dziennie wlewała w dłonie ściągający środek dezynfekujący. Zaczęła fantazjować o „luksusowym produkcie do dezynfekcji rąk, który naprawdę ładnie pachniał, odżywiał skórę i zawierał składniki roślinne, które były dla nas zdrowsze”.

„Pomyślałam: istnieje możliwość stworzenia produktów o składzie podobnym do formuły produktów do twarzy”. Kiedyś drogie kremy do rąk słynęły wyłącznie z perfum – Chanel wprowadziła na rynek swój produkt w kształcie jajka w 2017 roku, zmieniając krem ​​do rąk w samodzielny dodatek – ale teraz, jak mówi Welsman, „marki produktów do pielęgnacji ciała przodują pod względem składników”.

Pomysł, że nasze dłonie mówią o nas prawdę, to „historia każdego” – mówi. „To z pewnością zainspirowało tę linię. To nasza druga najbardziej odsłonięta część ciała, ale całkowicie je zaniedbujemy. „

Welsman chciałby, abyśmy podchodzili do swoich dłoni równie uważnie i z takim samym poczuciem rytuału i korzyści, jak do twarzy. Co wieczór wykonuje swój własny program. Najpierw wykonuje peeling. Czasami następuje szczoteczka do paznokci. Następnie pojawia się serum Paume, a następnie krem ​​do skórek i paznokci. Raz w tygodniu nakłada maskę na dłonie i śpi w bawełnianych rękawiczkach. Jeśli to brzmi drogo, Welsman często używa do twarzy swoich produktów do rąk – są one tańsze niż ich odpowiedniki.

Ale czy konsumenci naprawdę mają czas, aby wziąć na siebie kolejną odpowiedzialność za dbanie o siebie? W sklepach Sephora i Cult Beauty produkty do pielęgnacji dłoni pozostają skromną podkategorią produktów do pielęgnacji ciała, połączoną ze stopami.

Ach, stopy. To prawda, że ​​są mniej odsłonięte niż dłonie – ale dla wielu z nas są one jeszcze bardziej mroczną tajemnicą, owiniętą miesiącami w skarpetkach, łuskowatym zapleczem, do którego balsamy do ciała rzadko docierają. To tylko kwestia czasu.