Home Świat Rozmowy nuklearne między USA a Iranem odbędą się w Omanie, obie strony...

Rozmowy nuklearne między USA a Iranem odbędą się w Omanie, obie strony będą dążyć do deeskalacji: urzędnik regionalny

8
0

Stany Zjednoczone i Iran mają odbyć rozmowy w Omanie w piątek po tym, jak Teheran zwrócił się o zmianę miejsca w celu ograniczenia negocjacji do swojego programu nuklearnego, powiedział regionalny urzędnik, a gromadzenie się sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie budzi strach przed konfrontacją.

Iran chciał, aby spotkanie odbyło się w Omanie jako kontynuacja poprzednich rund rozmów prowadzonych w państwie arabskim Zatoki Perskiej na temat jego programu nuklearnego, prosząc o zmianę lokalizacji z Turkiye, aby uniknąć rozszerzania dyskusji na takie kwestie, jak rakiety balistyczne Teheranu, powiedział regionalny urzędnik.

Iran oświadczył, że nie pójdzie na ustępstwa w sprawie swojego potężnego programu rakiet balistycznych – jednego z największych na Bliskim Wschodzie – nazywając to czerwoną linią w negocjacjach.

Teheran, który oświadczył, że uzupełnił swoje zapasy rakiet balistycznych od czasu ataku Izraela w zeszłym roku, ostrzegł, że wystrzeli swoje rakiety, aby bronić Republiki Islamskiej, jeśli jej bezpieczeństwo będzie zagrożone.

Urzędnik regionalny, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że Iran od początku podkreślał, że będzie omawiał jedynie swój program nuklearny, podczas gdy Waszyngton chciał, aby w porządku obrad znalazły się inne kwestie.

W środę ceny ropy pogłębiły wzrosty po tym, jak Stany Zjednoczone zestrzeliły irański dron, a uzbrojone irańskie łodzie zbliżyły się do statku pływającego pod amerykańską banderą w Cieśninie Ormuz, ponownie rozpalając obawy przed eskalacją stosunków między Waszyngtonem a Teheranem.

Iran zabiegał o rozmowy dwustronne

Trump ostrzegł, że w przypadku niemożności osiągnięcia porozumienia prawdopodobnie wydarzyłyby się „złe rzeczy”, zwiększając presję na Republikę Islamską w wyniku konfliktu, który doprowadził do wzajemnych gróźb ataków powietrznych i wzbudził strach przed szerszą wojną.

We wtorek wojsko amerykańskie zestrzeliło irańskiego drona, który „agresywnie” zbliżył się do lotniskowca Abraham Lincoln na Morzu Arabskim – poinformowało wojsko amerykańskie.

Trump powiedział we wtorek reporterom w Białym Domu: „W tej chwili prowadzimy z nimi negocjacje”.

Nie podał żadnych szczegółów i nie chciał powiedzieć, gdzie spodziewa się rozmów.

Źródło zaznajomione z sytuacją podało, że w rozmowach miał wziąć udział zięć Trumpa Jared Kushner, a także specjalny wysłannik USA Steve Witkoff i minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araqchi.

Oczekiwano, że przybędą także ministrowie kilku innych krajów regionu, w tym Pakistanu, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale regionalne źródło poinformowało Reuters, że Teheran chce jedynie rozmów dwustronnych z USA.

W czerwcu Stany Zjednoczone uderzyły w irańskie cele nuklearne, przyłączając się pod koniec 12-dniowej izraelskiej kampanii bombowej.

Niedawno marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych zwiększyła siły w regionie po brutalnym stłumieniu przez Iran demonstracji antyrządowych w zeszłym miesiącu, najbardziej śmiercionośnym od rewolucji w Iranie w 1979 r.

Trump, który powstrzymał się od groźby interwencji, zażądał od Iranu koncesji nuklearnych, wysyłając flotyllę na jego wybrzeże.

Priorytetem wysiłków dyplomatycznych jest uniknięcie konfliktu i deeskalacja napięcia, powiedział wcześniej agencji Reuters urzędnik regionalny.

Incydent z tankowcem

Źródła irańskie poinformowały w zeszłym tygodniu Reutersa, że ​​Trump zażądał trzech warunków wznowienia rozmów: zerowego wzbogacania uranu w Iranie, ograniczenia programu rakiet balistycznych Teheranu i zaprzestania wspierania regionalnych pełnomocników.

Iran od dawna twierdził, że wszystkie trzy żądania stanowią niedopuszczalne naruszenie jego suwerenności, ale dwóch irańskich urzędników powiedziało agencji Reuters, że jego duchowni przywódcy postrzegają program rakiet balistycznych, a nie wzbogacanie uranu, za większą przeszkodę.

Od czasu czerwcowego ataku Stanów Zjednoczonych Teheran oświadczył, że prace nad wzbogacaniem uranu – które jego zdaniem służą celom pokojowym, a nie wojskowym – zostały wstrzymane.

Podczas innego wtorkowego incydentu, tym razem w Cieśninie Ormuz, Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych poinformowało, że siły irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej zbliżyły się z dużą prędkością do tankowca pływającego pod banderą USA i zagroziły wejściem na pokład i zajęciem go.

Grupa ds. zarządzania ryzykiem morskim Vanguard powiedziała, że ​​irańskie łodzie nakazały tankowcowi wyłączenie silnika i przygotowanie się do wejścia na pokład. Zamiast tego tankowiec przyspieszył i kontynuował podróż.