Strona główna Wiadomości „Nie brakuje przerażającej technologii”: jak sztuczna inteligencja stała się nowym ulubionym złoczyńcą...

„Nie brakuje przerażającej technologii”: jak sztuczna inteligencja stała się nowym ulubionym złoczyńcą seriali telewizyjnych | Telewizja

17
0


Może litera „H” w Line Of Duty okaże się oznaczać „dysk twardy”? W końcu sztuczna inteligencja stała się częstym złoczyńcą telewizji, co po raz kolejny udowodniono w przedostatnim odcinku programu BBC The Capture, który ukazał się w zeszłym tygodniu. Złowrogi władca marionetek Simon w końcu został zdemaskowany i – spoiler – nie był osobą.

„Czekaj, Simon jest komputerem?” – zapytał zdumiony agent. „On jest czymś więcej” – odpowiedział zadowolony z siebie ważny wojskowy. „Korzystamy ze sztucznej inteligencji do wspierania, mapowania, wykonywania i dowodzenia operacjami. Simon uwzględnia więcej zagrożeń i zmiennych, niż większość ludzi na ziemi jest w stanie poznać. Powiedz mu, jaki jest cel, a on obliczy twoją misję i ponownie ją skalibruje w czasie rzeczywistym. Statystyki nie kłamią. Simon ratuje życie. „

Zgadza się, nazywają go Simonem, ponieważ robią to, co mówi Simon. W trzeciej serii zgrabnego thrillera o inwigilacji ubrana w szykowny strój i zamyślona detektyw z Met Rachel Carey (Holliday Grainger) awansowała na pełniącego obowiązki szefa jednostki antyterrorystycznej SO15. Nasza szorstka bohaterka kontynuuje swoją krucjatę przeciwko podejrzanej cyfrowej praktyce „korekty”, która hakuje kanały telewizji przemysłowej za pomocą fałszywych obrazów, aby obciążyć osoby uważane za wrogów państwa.

Carey kopał teraz głębiej i odkrył, że korekta jest wdrażana przez najwyższe stanowiska wojskowe. Brytyjskie siły zbrojne przekazały stery krwiożerczemu botowi. Simon nakazał nawet zabójstwo sekretarza spraw wewnętrznych (Paapa Essiedu), podczas gdy zbuntowany oddział, który pociągnął za spust (Killian Scott), wzruszył ramionami, mówiąc, że jest „tylko trybikiem w machinie”. Czy w niedzielnym, pełnym zwrotów akcji finale serialu uda jej się obalić spisek pomiędzy głębokim państwem a Big Data? Czy w serii przerywanej śmiercią w szoku Carey przeżyje kolejny dzień?

„Okazuje się, że The Capture jest bardziej zakorzenione w rzeczywistości, niż zamierzałem” – mówi scenarzysta serialu Ben Chanan. „Przeglądam dużo wiadomości, więc tematy z pierwszych stron gazet w naturalny sposób trafiają do programu. Dezinformacja i fałszywe fałszywe informacje wydają się z każdym sezonem coraz bardziej naglące. Często mam wrażenie, że świat dogania The Capture. Podczas tej serii panuje wojna. Nigdy nie myślałem, że po emisji będziemy balansować na krawędzi prawdziwego”.

Drony, zaawansowana sztuczna inteligencja i oprogramowanie firmy Palantir, która powoduje podziały, zmieniają oblicze współczesnych działań wojennych. Ten technologiczny wyścig zbrojeń, wykorzystywany w konfliktach od Iranu po Wenezuelę, od Gazy po Ukrainę, znajduje odzwierciedlenie w serialu.

„W szpitalach lub na polach bitew zawsze przeprowadzano segregację, aby określić, kogo operować w pierwszej kolejności i kto ma większe szanse na przeżycie” – mówi Chanan. „Teraz używają sztucznej inteligencji do podejmowania takich decyzji, więc łatwo sobie wyobrazić armię wdrażającą ją do projektowania całych operacji. Podnieśliśmy to do n-tego stopnia. Co się stanie, jeśli pułk renegatów eksperymentuje ze sztuczną inteligencją i całkowicie się od niej uzależni? Do tego stopnia, że ​​sztuczna inteligencja będzie ciągle zmieniać swoje cele, a oni ślepo za nimi podążają? Jeśli zaprogramujesz komputer, aby za wszelką cenę ocalił Zachód, może to poprowadzić Cię we wszystkich kierunkach.

Moc obliczeniowa… miliarderka technologiczna Samantha Redmond (Julianne Nicholson) w Raju. Zdjęcie: Ser Baffo/Disney

Doświadczenie Chanana jako dokumentalistki nagrodzonej nagrodą Bafta oznacza, że ​​„Przechwytywanie” jest przerażająco wiarygodne. „Technologia jest dobrze zbadana i mamy konsultantów wojskowych, ale zdarza się też przypadek. Zdecydowałem, że postać Killiana powinna pochodzić z Eskadry E, zwanej Przyrostem. To siły specjalne, ale działają poza SAS i SBS i nie odpowiadają przed nikim poza sobą i MI6. Są najlepsi z najlepszych i zajmują się mrocznymi tajnymi sprawami. Przez przypadek jeden z naszych doradców policyjnych miał kolegę, który był byłym Eskadrą E, więc udało nam się skontaktować naprawdę dobre spostrzeżenia.”

Przechwytywanie to najnowszy przykład tego, jak sztuczna inteligencja stała się ulubionym złoczyńcą telewizji. Boty pojawią się w serialu telewizyjnym. Nie w sensie wykorzystania ChatGPT do pisania scenariuszy – choć biorąc pod uwagę ostatnie skandale w wydawnictwach i dziennikarstwie, to z pewnością kwestia czasu. Ale gdy sztuczna inteligencja sama w sobie staje się nikczemną postacią – jeszcze bardziej nie do pokonania niż ludzkie zło.

Weź udział w wielkim zwrotach akcji w zeszłotygodniowym finale postapokaliptycznego sagi Paradise. Przez całą drugą serię w podziemnym bunkrze wielkości miasta huczało od rozmów o tajemniczym „Alexie”. Naturalnie tą enigmatyczną figurką okazał się komputer kwantowy sterowany przez sztuczną inteligencję – częściowo nazwany na cześć nieuleczalnie chorej żony współtwórcy, częściowo jako gra słów (AI-ex – widzicie, co tam zrobili?).

Wspomnienia pokazały także, że miliarderka z branży technologicznej Samantha „Sinatra” Redmond (Julianne Nicholson) wypisuje czek in blanco na superkomputer, który mógłby rozwiązać kryzys klimatyczny. Jego moc obliczeniowa rozwija się w tak wykładniczym tempie, że staje się zdolna do manipulowania samym czasem, tworząc potencjalny równoległy multiwers. W pokoju pisarza znajdował się „konsultant kwantowy”, jeden z szefów laboratoriów obliczeń kwantowych w Caltech.

Producent wykonawczy John Hoberg, który jest współautorem scenariusza finału, powiedział Hollywood Reporter: „Komputer kwantowy próbujący znaleźć sposób na zmianę sytuacji, w której się obecnie znajdujemy, może wydawać się szalony, ale jest to uzasadniona teoria. Niektórzy fizycy kwantowi uważają, że jest to bardzo realne. Czy sztuczna inteligencja nas ocali, czy zniszczy? Czy jest to zbyt niebezpieczne? Czy bawi się rzeczami, w których nigdy nie powinniśmy byli włączać przełącznika?”

Nawet sześć lat temu niedoceniany thriller science-fiction Alexa Garlanda „Devs” zwrócił na to uwagę, niepokojącym portretem komputera kwantowego, który może dokładnie przewidywać przyszłość i reinterpretować przeszłość. Jego potentat technologiczny, grany przez nawiedzonego, hippisowskiego Nicka Offermana, kierował się żalem po zmarłym dziecku, podobnie jak Sinatra w Raju.

Dyrektor naczelna Stella Bak (Greta Lee) wykorzystuje sztuczną inteligencję i deepfakes w ramach swojego imperium medialnego w The Morning Show. Foto: AP

Strach przed rozprzestrzenianiem się i potęgą sztucznej inteligencji jest wszechobecny w telewizji – jak na ironię, szczególnie w przypadku usług transmisji strumieniowej oferowanych przez firmy technologiczne. W ostatnim sezonie Apple’s The Morning Show dyrektor generalna Stella Bak (Greta Lee) wykorzystała generatywną sztuczną inteligencję i deepfakes w ramach swojego imperium medialnego, tylko po to, by jej podobny chatbot zwrócił się przeciwko niej podczas prezentacji typu „zrób albo zgiń”. Robo Stella ujawnił szkodliwe dane osobowe Real Stelli, torpedując jej karierę. Trudno o najsubtelniejsze ostrzeżenie przed poddaniem się technologii.

Poruszył także swoją dystopijną głowę w niedawnej adaptacji Patricii Cornwell Scarpetta, w której pogrążona w żałobie żona rozmawia ze zmarłymi za pomocą żałobnego robota AI. Nawet hit ABC „The Rookie” przedstawił złośliwego chatbota dla dzieci opartego na sztucznej inteligencji o nazwie Zuzu; chociaż powszechnie uznawano to za moment, w którym policja zgubiła wątek. Wykorzystują to również seriale komediowe: nowy sezon mockumentu Lisy Kudrow dla HBO „The Comeback” opowiada o hollywoodzkim studiu, które przechytrza strajk scenarzystów, zlecając sztuczną inteligencję scenariusz całego serialu komediowego. Finał kończy się uznaniem widzów: „Przy tworzeniu tego programu nie użyto sztucznej inteligencji”. Uff.

„Sytuacja przyspiesza w zastraszającym tempie i wszyscy powinniśmy obawiać się o swoje miejsca pracy” – mówi Chanan. „Ludzie często żartują, że powinniśmy poprosić ChatGPT o napisanie odcinka The Capture. Myślisz, że tego nie próbowaliśmy? Oczywiście, że tak! Nie jest to jeszcze wystarczająco dobre, ale wciąż jest we względnym powijakach. Kto wie, co będzie w stanie zrobić jutro.”

Podobnie manipulacja wideo w stylu The Capture może zostać wykorzystana przez obie strony prawa. „W tym tygodniu widziałem artykuł o możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji przez gangi przestępcze do dokonywania własnych korekt i stwierdzający, że: «Nie mogłem wtedy popełnić tego przestępstwa, bo spójrz, tutaj jest film, na którym jestem gdzie indziej». Jak możemy polegać na dowodach wideo, skoro można je sfałszować? Jak możemy ufać rządowym materiałom filmowym przedstawiającym wystrzeliwanie rakiet lub eksplozję budynków?”

Zagrożenie ze strony sztucznej inteligencji nie ogranicza się już do horrorów z Czarnego Lustra i potworów z Doktora Who. Science fiction stało się faktem i – jak twierdzi Simon – powinniśmy się bardzo bać. Czy The Capture powróci z czwartym sezonem? „Potencjalnie” – chichocze Chanan. „Nie brakuje przerażającej technologii, o której można pisać, to pewne”.

The Capture zakończy się w niedzielę 12 kwietnia o 21:00 w BBC One. Wszystkie trzy serie są dostępne w serwisie iPlayer