Strona główna Wiadomości Aresztowanie narodowego bohatera wojennego Bena Robertsa-Smitha dotyka głęboko australijskiej psychiki | Bena...

Aresztowanie narodowego bohatera wojennego Bena Robertsa-Smitha dotyka głęboko australijskiej psychiki | Bena Robertsa-Smitha

14
0


Były premier Australii John Howard określił w tym tygodniu odznaczonego Krzyżem Wiktorii i oskarżonego zbrodniarza wojennego Bena Robertsa-Smitha jako „nowoczesne uosobienie tradycji Anzac”.

Szeroki w ramionach, niebieskooki Roberts-Smith był bohaterem bitwy pod Tizak w Afganistanie, za co jego czyny przyniosły najwyższe australijskie odznaczenia wojskowe.

Roberts-Smith przebywa obecnie w areszcie w więzieniu Silverwater w Sydney, oskarżony o popełnienie pięciu zarzutów „zbrodni wojennej – morderstwa”. Zarzuty dotyczą śmierci pięciu Afgańczyków w okresie od kwietnia 2009 r. do października 2012 r.

Nie złożył jeszcze żadnych wyjaśnień i prawdopodobnie w tym miesiącu stanie przed rozprawą w sprawie zwolnienia za kaucją, a proces odbędzie się znacznie później. Zawsze zaprzeczał oskarżeniom.

Sąd cywilny stwierdził już w 2023 r., że na podstawie „bilansu prawdopodobieństw” Roberts-Smith dopuścił się zbrodni wojennych w Afganistanie w sprawie o zniesławienie wniesionej przez samego Robertsa-Smitha, która podtrzymała zeznania dwóch dziennikarzy śledczych z gazet „Dziewiątka”.

We wtorek australijska policja federalna aresztowała Bena Robertsa-Smitha w Sydney. Zdjęcie: Australijska policja federalna/AFP/Getty Images

Mimo to aresztowanie narodowego bohatera wojennego głęboko wryło się w australijską psychikę w kraju, którego tożsamość często splata się z wyczynami młodych mężczyzn na zagranicznych polach.

Reakcje polityków, przywódców społeczności i szerszej opinii publicznej były głęboko podzielone, często ze względu na dawno ustalone różnice kulturowe i polityczne.

Kerry Stokes, miliarder i były szef firmy medialnej SevenWest, sfinansował nieudaną sprawę Robertsa-Smitha o zniesławienie. Stokes nie skomentował publicznie aresztowania byłego żołnierza. Najbogatsza osoba w Australii, Gina Rinehart, stwierdziła, że ​​„nie rozumie” powodów postawienia zarzutów Robertsowi-Smithowi i innym osobom, wobec których toczy się śledztwo.

„Podobnie jak wielu Australijczyków mam nadzieję, że Ben i jego rodzina otoczą się współczuciem i australijskim duchem, a jego obowiązki wobec naszego kraju w trudach wojny nigdy nie zostaną zapomniane” – powiedział Rinehart.

Pauline Hanson, której prawicowa partia One Nation zyskuje coraz większą popularność w sondażach, powiedziała, że ​​nie „porzuci” Robertsa-Smitha.

„Pozostanę niezachwianie popierał Bena Robertsa-Smitha pomimo dzisiejszych wiadomości o jego aresztowaniu” – powiedział senator z Queensland.

Dwóch byłych konserwatywnych premierów – Howard i Tony Abbott – wydało bardziej wyważone oświadczenia. Abbott powiedział, że jego „instynktowne współczucie” pozostaje w stosunku do żołnierzy sił specjalnych z kampanii w Afganistanie, którzy „odważnie i dobrze walczyli w słusznej sprawie” i określił zasady zaangażowania jako „wysoce restrykcyjne”.

„Błędem jest ocenianie działań ludzi w śmiertelnej walce według standardów zwykłego życia cywilnego” – stwierdził Abbott.

Howard powiedział, że aresztowanie „poruszy serca” wielu osób, ale jedną z podstawowych wartości Australii pozostają praworządność.

Tradycja Anzac to „religia obywatelska”

Ken Inglis, nieżyjący już historyk, określił legendę Anzac jako „religię obywatelską” w Australii i taki jest jej związek z historią narodową. Termin ten – skrót od Korpusu Armii Australii i Nowej Zelandii utworzonego w 1914 roku – stał się skrótem określającym siły australijskie biorące udział w zagranicznym konflikcie.

Profesor Marilyn Lake, historyk z Uniwersytetu w Melbourne, twierdzi, że wywołała poważne kontrowersje, kiedy w 2010 roku była współautorką książki, która podważyła niektóre z tych mitów, zatytułowanej „Co jest nie tak z Anzakiem?”

podwójny cudzysłów Jeśli chodzi o poczucie tożsamości lub podstawowe przekonania, ludzie mogą reagować bardzo emocjonalnieDr Sebastian Svegaard

„Ludzie często oskarżali mnie o bycie zdrajcą” – mówi Lake.

„Mam wrażenie, że od tego czasu część emocji związanych z tym szczególnym kultem Anzaca opadła.

„Ale ogólniej społeczeństwo i polityka wydają się bardziej spolaryzowane. Ci, którzy chcą bronić starych australijskich tradycji, jaki jest lepszy symbol niż tradycja Anzac?

„W pewnym sensie jest to forma polityki tożsamości, identyfikacja ze starą Australią. W tym sensie tradycja Anzac sprawdza się naprawdę dobrze jako kamień probierczy.”

Członkowie sił obronnych podczas nabożeństwa o świcie w Sanktuarium Pamięci w Melbourne z okazji Dnia Anzac. Fot.: AAP

Doktor Sebastian Svegaard z Centrum Badań nad Mediami Cyfrowymi na Uniwersytecie Technologicznym w Queensland twierdzi, że sprawa ta może, przynajmniej na początku, pogłębić istniejące podziały kulturowe.

„Jeśli chodzi o poczucie tożsamości lub podstawowe przekonania, ludzie mogą zareagować bardzo emocjonalnie” – powiedział Svegaard.

„Z punktu widzenia kogoś, kto naprawdę wierzy, że Roberts-Smith jest bohaterem, może się wydawać, że nagle ktoś każe mu zmienić zdanie nie tylko o nim, ale także o sobie lub swoich przekonaniach.

„To sięga głębiej niż kwestia tego, czy dana osoba zrobiła coś złego”.

Poparcie dla Robertsa-Smitha było szczególnie widoczne ze strony grup prawicowych, nacjonalistycznych i antyimigracyjnych, w tym niektórych postaci skrajnie prawicowych, takich jak Joel Davis, były wysokiej rangi członek Sieci Narodowo-Socjalistycznej.

Nie wszyscy konserwatyści byli tak niezachwiani. Andrew Hastie, wybitny liberał, który prowadził kampanię na rzecz ograniczenia imigracji, znalazł się w grupie byłych żołnierzy SAS, którzy zeznawali w sprawie Robertsa-Smitha podczas przesłuchania w sprawie zniesławienia.

W tym tygodniu wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że Roberts-Smith ma prawo korzystać z domniemania niewinności, ale „nikt z nas nie stoi ponad prawem”.

Konserwatywny komentator Andrew Bolt – jeden z najbardziej wpływowych głosów australijskiej prawicy – ​​poprosił „wściekle broniących Bena Robertsa-Smitha” o rozważenie zarzutów, w szczególności o to, czy ich zdaniem australijscy żołnierze powinni mieć prawo strzelać do nieuzbrojonych więźniów.

„Czy nie będzie ci przeszkadzać, jeśli nasi żołnierze będą strzelać więźniom w plecy? Z karabinu maszynowego jednonogiego mężczyzny, który się poddał? Zamordować skutego w kajdanki mężczyznę, już rannego po zrzuceniu z klifu?”

Odpowiedź, przynajmniej dla niektórych, wydaje się brzmieć: tak.

W czwartek Australijskie Stowarzyszenie Flagi – chrześcijańska grupa nacjonalistyczna, która od dawna nawoływała do rozgrzeszenia Robertsa-Smitha – zamieściło na swojej stronie w mediach społecznościowych zdjęcie przedstawiające australijskiego żołnierza kopiącego w cieniu flagi narodowej Afgańczyka z klifu.

Grupa zapytała swoich zwolenników, czy ich zdaniem zdjęcie jest „do przyjęcia w ramach naszej kampanii mającej na celu uratowanie Bena Robertsa-Smitha przed zagrożeniem prawnym”. Niektórzy komentatorzy stwierdzili, że uznali ten obraz za w złym guście. Kilka innych zatwierdziło.

„Nie obchodzi mnie, co zrobił, aby uratować życie Australijczykom” – stwierdziła jedna z odpowiedzi.

„Wojna to wojna, zabij lub zostań zabity” – powiedział inny.