Strona główna Wiadomości Pogląd Guardiana na zagrożenia cywilizacyjne Trumpa: słowa podsycające wojnę należy potępić |...

Pogląd Guardiana na zagrożenia cywilizacyjne Trumpa: słowa podsycające wojnę należy potępić | Redakcyjny

11
0


„Metafory mogą zabić” – napisał językoznawca George Lakoff w wpływowym eseju na temat wojny w Zatoce Perskiej. „Używanie metafory z zestawem definicji staje się szkodliwe, gdy w szkodliwy sposób zakrywa rzeczywistość”. Opisał skutki wykorzystania przez USA analogii kosztów i korzyści biznesowych, porównań sportowych i bajki o sprawiedliwej wojnie z bohaterami i złoczyńcami.

Wszystko przesłaniało rzeczywistość konfliktu. Eufemizm był przez długi czas preferowanym wyborem amerykańskiej armii. Rzecznicy dyskutowali raczej o „szkodach ubocznych” niż o śmierci cywilów i „uderzeniach chirurgicznych”, uznając zniszczenie za precyzyjne i stanowiące część niezbędnego i ostatecznie uzdrawiającego procesu. Zamiast tego Donald Trump wybiera nagą groźbę. W tym tygodniu groził ludobójczo Iranowi, wcześniej grożąc zbombardowaniem go „powrotem do epoki kamienia” oraz zniszczeniem mostów i elektrowni – szkoły i placówki medyczne zostały już sproszkowane. Stwierdził, że „w ogóle” nie przejmuje się potencjalnymi zbrodniami wojennymi.

Kiedy ostrzegł we wtorek, że „dziś wieczorem umrze cała cywilizacja”, jeśli Iran nie zgodzi się na porozumienie, szukał wyjścia z katastrofalnej wojny, którą rozpętał sześć tygodni temu. Należycie ogłoszono dwutygodniowe zawieszenie broni, choć wydawało się, że grozi mu załamanie w ciągu kilku godzin. Rozmowy między Iranem a USA, zaplanowane w Islamabadzie na ten weekend, były obarczone podobną niepewnością. Ulga po zatrzymaniu – przede wszystkim wśród Irańczyków, ale także odczuwalna na całym świecie – od początku była przyćmiona ryzykiem wznowienia konfliktu. W międzyczasie Izrael nasilił ataki na Liban. Nazwał 10-minutowy strajk masowy, w którym zginęło dziesiątki dzieci, poeta, dwóch dziennikarzy i setki innych osób, „operacją wieczna ciemność”.

Eufemizm nie jest całkowicie martwy – izraelskie wojsko zabiło setki Palestyńczyków w Gazie od czasu ogłoszenia tam zawieszenia broni sześć miesięcy temu. Jednak śmierci dziesiątek tysięcy w Gazie po atakach Hamasu w październiku 2023 r. towarzyszyły anihilacjonistyczne oświadczenia izraelskich polityków. Trump próbował zmusić reżim irański do zawarcia porozumienia, ale kiedy głównodowodzący najpotężniejszej armii świata składa takie oświadczenie w trakcie kampanii bombowej, w dniu grożącego aktu, jego intencją i skutkiem może być jedynie terroryzowanie również ludności.

Groźby prezydenta wymagałyby od wojska podjęcia ewidentnie nielegalnych działań. Choć prawnie są zobowiązani do wykonywania wyłącznie zgodnych z prawem rozkazów, coraz częściej otaczają go pochlebcy, którzy nie ośmielają się mu sprzeciwiać, a jego administracja systematycznie osłabia instytucjonalne mechanizmy krępujące siły zbrojne. Poza tym, jak napisał w tym tygodniu filozof polityki Mathias Risse, „język cywilizacyjnego zniszczenia nie jest jedynie symptomem okrucieństwa, ale jednym z jego narzędzi”. Bez względu na skutki, zagrożenie samo w sobie jest zbrodnią wojenną.

Eksperci zauważają, że rzadko zdarzało się jaśniejszą deklarację woli, a także, że pociągnięcie Trumpa do odpowiedzialności na mocy prawa międzynarodowego wydaje się przedsięwzięciem beznadziejnym. Jednakże takie wysiłki, jakkolwiek pozornie daremne, należy kontynuować. Sojusznicy Izraela pozwolili mu zabić dziesiątki tysięcy Palestyńczyków w Gazie jedynie przy stłumionym proteście, podważając ich oświadczenia poparcia dla porządku opartego na zasadach. Papież i hollywoodzki aktor przedstawili w tym tygodniu najjaśniejszy akt oskarżenia w związku z groźbami Trumpa. Niech tak pozostanie bez sprzeciwu, a standardy moralne, normatywne i prawne ulegną dalszemu upadkowi, narażając Irańczyków i ludzi na całym świecie na niebezpieczeństwo.

Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź zawierającą maksymalnie 300 słów pocztą elektroniczną, aby uwzględnić ją w publikacji w naszej sekcji listów, kliknij tutaj.