Zapewniam, że to tytuł mnie przyciągnął. Margo’s Got Money Troubles to nowy program Apple TV (dostępny w środę), w którym Elle Fanning wciela się w samotną mamę, która zostaje modelką OnlyFans. Dołącza do niszowego kanonu podobnie dosadnych tytułów traktujących o generycznych przeszkodach. To znaczy: Fleishman ma kłopoty; Wielkie kłopoty w małych Chinach. Jednak Margo’s Got Money Troubles jest lepsza. Sprawdź asonans, rytm. Ma świetne wrażenia w ustach, zapożyczając słowo z recenzji żywności, czego od razu żałuję.
Nasza bohaterka, Margo Millet, jest studentką pierwszego roku college’u, która zachodzi w ciążę ze swoim profesorem. Zamężna naukowiec radzi jej, aby dokonała aborcji; jej przyjaciele zgadzają się z nim. Ona ma dziecko. Rzuca studia, wpada w kłopoty finansowe. Próbuje z nich wypaść, dołączając do okrytej złą sławą platformy do tworzenia treści. Kręci filmy nago, wcielając się w postać seksownej kosmity. Jeśli nic z tego cię nie rozgniewa, czy mogę zainteresować cię Nickiem Offermanem jako zawodowym zapaśnikiem Margo i uzależnionym od narkotyków ojcem? A może Michelle Pfeiffer w roli jej robotnicy, matki byłej kelnerki Hooters? NIE? Czy jesteś martwy?
OnlyFans reprezentuje mainstreamizację pracy seksualnej, co stawia nas w nowym (ale także niezwykle starym) momencie kulturowego rozliczenia. Czy Margo jest prostytutką? Nieodpowiednia matka? Czy jest godna pożałowania? Twórcy OnlyFans mogą zarobić drobne lub miliony, w zależności od tego, jak bardzo są sprytni. (Czy Lily Allen ujawniła rachunki za stopy?) Twórcy stoją przed wyborem: zachować swoją pracę w tajemnicy lub stawić czoła trudnym rozmowom. Spektakl jest zbyt mądry, aby uciekać się do narracji poklepywania lub zakładać, że osąd można łatwo złagodzić. Ale jest odświeżająco proseksualny. „Każda prostytucja jest sztuką” – powiada jeden z twórców, grany przez rapera Rico Nasty.
Jeśli świat online to dziki zachód, Margo jest poszukiwaczką. Sposób jej prowadzenia i to, co musi pokazać, wyraźnie wskazuje na remis. I to jest seksowne; ale sprośność to tylko dodatek. Serial radzi sobie najlepiej w pierwszym trymestrze ciąży, chowając się pod piętnem bycia młodą samotną matką. Przyjaciele nie mogą ukryć swojej frustracji z powodu wyboru Margo. Rozmowy kwalifikacyjne kończą się, gdy przyjeżdża wózek. Współlokatorki Margo ze studiów mają ograniczoną empatię dla płaczącego dziecka, które podtrzymuje je przed egzaminami. Zwłaszcza, że umowa najmu nie pozwala im nawet na posiadanie psa.
W miarę jak serial złuszcza warstwy, odsłania temat dorosłości: szacunek. Nowa kariera Margo ujawnia, że Internet jest niebezpiecznym portalem dwukierunkowym, otwierającym drzwi do pieniędzy, sławy i wstydu. Rodzina profesora jest zamożna, ale moralnie zbankrutowana. Jinx Offermana to kruchy narkoman, który desperacko potrzebuje, aby świat zobaczył, że się zreformował. Tymczasem matka Margo, Shyanne, była dziewczyna do towarzystwa, zaręczyła się z ogłupiająco nudnym, szanowanym duchownym. Ona wije się ze złości, gdy on oświadcza się, mówiąc: „Chcę być poważny wobec twoich głupstw”. Wszyscy się z czymś zmagają.
Obce środowisko… Margo ma kłopoty finansowe. Zdjęcie: Allyson Riggs/Apple
Przyjdź po cyce kosmitów, zostań dla rzemiosła. Elle Fanning to artystka przejrzysta emocjonalnie, nominowana do Oscara za wartość sentymentalną. (Najbardziej podobała mi się w Predator: Badlands. Niedoceniona!) Offerman jest tutaj bolesny, grając w Lycrze i wbrew typowi. Greg Kinnear w roli narzeczonego Shyanne, Kenny’ego, po raz kolejny przeciwstawia się swojej karmionej kukurydzą urodzie JFK, by zagrać mlecznego toastu z ukrytą głębią. Czy jego kariera jest prywatnym żartem z samego siebie? Jest też Pfeiffer, który po prostu nie jest człowiekiem. Kto tak wygląda?
Jest zabawna w roli Shyanne, niechętnej babci, która wydaje 400 dolarów miesięcznie na krem do twarzy i nie kryje rozczarowania córką. Nie jest w stanie utrzymać dziecka bez jego krzyku i prawdopodobnie ona też. „Celowo milczy, kiedy go trzymasz, tylko po to, żebym poczuła się gorzej ze sobą” – narzeka. Naprawdę Shyanne chce, żeby jej córka osiągnęła rzeczy, których ona sama nie była w stanie osiągnąć. „Zrujnowałam ci życie” – mówi Margo niepewnie, odnosząc się do przygody swojej matki na jedną noc, która doprowadziła do jej narodzin. „Jak pięknie zrujnowałeś mi życie” – odpowiada jej matka, składając czuły pocałunek.
To wyraźna granica w obrębie feminizmu: akceptacja głębokiej ambiwalencji dotyczącej macierzyństwa. Spektakl odważnie mówi o takich tabu, jak i szczegółowo opisuje wybory kobiet. A kto nie kocha tego tytułu – cudownie wytrawny, a serial wcale taki nie jest. Jestem fanem. Nie będę jedyny.