Strona główna Świat Islamabad nastawiony na rozmowy typu „ostateczne rozwiązanie”.

Islamabad nastawiony na rozmowy typu „ostateczne rozwiązanie”.

11
0

• Dialog USA-Iran ma się rozpocząć po złagodzeniu w ostatniej chwili przeszkody w Libanie • Dyplomacja zaplecza pod przewodnictwem Pakistanu pomaga zapewnić częściową przerwę w strajkach • Delegacja Iranu przybywa do Islamabadu; Zespół amerykański pod przewodnictwem Vance’a miał przybyć wcześnie rano • Teheran uzależnił udział od zawieszenia broni w Libanie • Premier Shehbaz nazywa negocjacje momentem decydującym dla pokoju

ISLAMABAD: Długo oczekiwany dialog między Iranem a Stanami Zjednoczonymi ma się rozpocząć dzisiaj w Islamabadzie po przeszkodzie w ostatniej chwili związanej z izraelskimi atakami w Libanie, a Teheran uzależnił swój udział od złagodzenia zawieszenia broni w tym kraju i pojawiają się oznaki, że rozejm może zostać zawarty przed rozmowami w Islamabadzie.

Premier Shehbaz Sharif w przemówieniu telewizyjnym powiedział, że przywódcy USA i Iranu będą w sobotę w Islamabadzie, aby kontynuować dialog, nazywając to kluczową szansą na osiągnięcie pokoju.

Opisał proces jako wchodzący w „trudną fazę” i ostrzegł, że jest to sytuacja „decydująca o ostatecznym rozwiązaniu”, w miarę jak wysiłki przesunęły się z tymczasowej przerwy w stronę bardziej trwałego rozwiązania.

Zespół irański, na którego czele stoją przewodniczący parlamentu Bagher Ghalibaf i minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi, przybył do Islamabadu wczesną sobotę, aby wziąć udział w rozmowach. Delegację przyjęli wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar, przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Ayaz Sadiq, szef sił zbrojnych feldmarszałek Asim Munir i minister spraw wewnętrznych Mohsin Naqvi.

Dar wyraził nadzieję, że strony będą konstruktywnie się angażować, i ponownie potwierdził wolę Pakistanu, aby w dalszym ciągu ułatwiać stronom osiągnięcie trwałego i trwałego rozwiązania konfliktu.

Delegacja USA, na której czele stał wiceprezydent JD Vance, miała wylądować później w sobotę rano. Vance’owi towarzyszą urzędnicy Rady Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych, Departamentu Stanu i Departamentu Obrony, natomiast zaawansowane zespoły ds. bezpieczeństwa, techniczne i komunikacyjne dotarły do ​​Islamabadu wcześniej tego samego dnia.

Rozmowy, które byłyby pierwszym bezpośrednim zaangażowaniem na wysokim szczeblu między Waszyngtonem a Teheranem od 1979 r., były bliskie wykolejenia, ponieważ Iran upierał się, że nie przystąpi do negocjacji, jeśli izraelskie ataki w Libanie nie ustaną.

BAGHER Ghalibaf (w środku), przewodniczący irańskiego parlamentu i minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi przybywają na lotnisko w Islamabadzie. — Biała Gwiazda

Ghalibaf wyjaśnił, że udział Teheranu zależy od dwóch warunków – zawieszenia broni w Libanie i uwolnienia irańskich aktywów zamrożonych za granicą, szacowanych na około 7 miliardów dolarów. Powiedział, że kroki te „należy wykonać przed rozpoczęciem negocjacji”.

Przez cały dzień kontynuowano intensywne kontakty backchannel między Islamabadem, Teheranem i Waszyngtonem. W komunikację zaangażowano także podmioty regionalne i międzynarodowe.

Wydawało się, że wysiłki te przyniosły częściowe rezultaty, a raporty wskazują, że Izrael powstrzymał ataki w Bejrucie i na przedmieściach Dahieh, spełniając kluczowe żądanie Iranu.

Irański urzędnik powiedział Dawn: „Wymusiliśmy przerwę w atakach w Bejrucie i Dahieh, wyznaczając czerwoną linię w negocjacjach, a także daliśmy jasno do zrozumienia, że ​​jeśli Izrael ponownie ją przekroczy, rozmowy zostaną zerwane”.

Jednak izraelskie ataki były kontynuowane w innych częściach południowego Libanu. Co najmniej 23 osoby zginęły na południu kraju.

Liban okazał się główną linią podziału w tym procesie, gdy w ciągu pierwszych 24 godzin od zawieszenia broni między Iranem a USA Izrael przeprowadził ponad 100 ataków na Liban, powodując setki ofiar śmiertelnych.

Iran utrzymuje, że zawieszenie broni musi obejmować wszystkie fronty, w tym Hezbollah, podczas gdy Stany Zjednoczone i Izrael traktowały ataki w Libanie jako pozostające poza zakresem rozejmu, pomimo początkowego zrozumienia, że ​​Liban będzie częścią zawieszenia broni. Rozbieżność wielokrotnie groziła zerwaniem szlaku dyplomatycznego.

Przed wyjazdem z Waszyngtonu Vance określił oczekiwane rozmowy jako potencjalnie „pozytywne” i stwierdził, że Stany Zjednoczone są gotowe do negocjacji w dobrej wierze, przestrzegł jednocześnie, że Waszyngton nie będzie „otwarty” na taktykę, którą postrzega jako zwlekanie.

Prezydent Donald Trump uderzył jednak w ostrzejszy ton, ostrzegając, że Iranowi nie zostało „wiele kart” i że działania wojskowe mogą zostać wznowione w przypadku niepowodzenia rozmów. Skrytykował także Teheran za utrzymujące się ograniczenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz, która pozostaje kluczowym czynnikiem wpływającym na konflikt.

Premier Shehbaz, którego kraj odegrał kluczową rolę w ułatwianiu rozmów, powiedział, że Pakistan „dołoży wszelkich starań”, aby zapewnić im powodzenie, i podziękował obu stronom za przyjęcie jego propozycji tymczasowego zawieszenia broni i dialogu w Islamabadzie. Ocenił negocjacje jako okazję do rozwiązania „kwestii spornych w drodze dialogu”, ale przyznał, że stojące przed nimi zadanie jest złożone.

Porządek obrad odzwierciedla tę złożoność. Choć rozmowy opierają się na 10-punktowej propozycji Iranu, która została przyjęta przez Waszyngton jako ogólne ramy, pomiędzy obiema stronami nadal utrzymują się zasadnicze różnice.

Oczekuje się, że Stany Zjednoczone będą nalegać na wprowadzenie ograniczeń dla irańskiego programu nuklearnego, w tym ograniczeń dotyczących wzbogacania i ewentualnego usuwania materiałów jądrowych, podczas gdy Iran żąda pełnego złagodzenia sankcji, uznania jego praw nuklearnych, ram żeglugi przez Cieśninę Ormuz i dostępu do zamrożonych funduszy.

Regionalne sieci proxy, zasięgi rakiet i kolejność koncesji pozostają dodatkowymi punktami zapalnymi.

Urzędnicy i analitycy uważają, że ze względu na zakres zagadnień pojawienie się istotnych przełomów w ciągu pierwszych dwudniowych rozmów jest mało prawdopodobne. W najlepszym przypadku runda otwierająca może wyznaczyć ścieżkę do dalszych negocjacji lub zaowocować ograniczonym zrozumieniem w sprawie natychmiastowych środków deeskalacji.

Oczekiwania pozostają zatem ostrożne. Przybycie delegacji do Islamabadu stanowiłoby jednak rzadkie otwarcie dyplomatyczne, proces ten przebiega jednak pod znacznym napięciem ze względu na utrzymującą się przemoc w Libanie, ciągłe zakłócenia na szlakach żeglugowych w Zatoce Perskiej oraz głęboką nieufność między Waszyngtonem a Teheranem.

Opublikowano w Dawn, 11 kwietnia 2026 r