Kilka tysięcy raverów otrzymało tajne miejsce na jedną z corocznych atrakcji sceny free party – imprezę Eggtek z okazji Wielkanocy, weekendu świątecznego.
Świeciło słońce, a oni dotarli na pole na terenie Ministerstwa Obrony w Lulworth w Dorset w stanie wysokiego podekscytowania weekendem tańca przy muzyce techno odtwarzanej z różnych scen i systemów dźwiękowych w sercu wsi.
Wiedzieli, że w pewnym momencie prawdopodobnie przybędzie policja i zainterweniuje, ponieważ imprezy rozrywkowe są nielegalne w świetle ustawy o wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych i porządku publicznym, która zabrania zgromadzeń powyżej 20 osób na otwartym terenie, gdzie odtwarzana muzyka składa się w całości lub w przeważającej mierze z „ciągu powtarzających się uderzeń”. Ale mieli nadzieję, że spędzą dzień lub dwa na imprezowaniu, zanim zostaną przeniesieni.
To, co stało się później, jest kwestionowane przez policję i rabusiów.
Policja z tarczami do zamieszek stawia czoła rabusiom.
Policja twierdzi, że rabusie rzucali w nich plastikowymi butelkami i puszkami po napojach, a ich reakcja na atak tych „pocisków”, w których użyli funkcjonariusze z pałkami, tarczami, psami i gazem pieprzowym, była proporcjonalna.
Tymczasem uczestnicy imprezy mówią, że byli zszokowani poziomem siły użytej przeciwko nim.
Od tego czasu w sieci pojawiło się nagranie pokazujące, jak uczestnicy imprezy są ciągnięci po ziemi, zakrwawieni i bici przez policję. Tydzień po corocznym rave’ie sporne konta toczą się dalej.
Mężczyzna leży twarzą do ziemi z rękami założonymi za plecami.
Mówi się, że jeden z mężczyzn, który pojawił się na nagraniu, odniósł szereg obrażeń, w tym złamanie nosa, nadgarstka i palca u nogi, a także skaleczenia głowy. Na zdjęciu inna kobieta z krwawiącą raną głowy. Na innym nagraniu widać mężczyznę popychanego przez funkcjonariuszy zamieszek, krzyczącego z bólu z rękami wykręconymi za plecami.
Mapa
Jeden z mężczyzn współpracujący z jedną z ekip zajmujących się nagłośnieniem powiedział: „Nasza załoga została zaatakowana przez policję pałkami za to, że po prostu tam stała. Ludzie myślą, że jesteśmy bandą dzikich, bezrobotnych i niewykształconych narkomanów, ale to nie może być dalsze od prawdy. Na tych wydarzeniach przychodzą ludzie z różnych środowisk i o różnym pochodzeniu etnicznym.”
Powiedział, że chociaż niektórzy ravers pili alkohol i brali narkotyki, inni byli „twardo trzeźwi, a atmosfera była początkowo bardzo spokojna”.
Kontynuował: „W to wydarzenie włożono wiele przemyśleń i skrupulatnego planowania. W przeszłości próbowaliśmy, aby nasze imprezy były legalne i licencjonowane, ale często policja lub władze lokalne wycofywały się w ostatniej chwili, a wtedy traciliśmy dużo pieniędzy. Dlatego teraz zapewniamy, że imprezy są bezpłatne i sami je organizujemy.
„Kiedy wysyłamy informacje o lokalizacji, prosimy ludzi o przyniesienie własnego jedzenia i wody, worków na śmieci do wrzucania śmieci i łopat do zakopywania ludzkich odchodów, abyśmy mogli opuścić miejsce w takim stanie, w jakim je znaleźliśmy. Mówimy imprezowiczom, aby szanowali tę lokalizację.”
Drugi raver, który uczestniczył w Eggtek, powiedział, że początkowo atmosfera była „piękna”. „Bez problemu minęliśmy wielu gliniarzy. Wszyscy pomagali wszystkim innym, a impreza była wyluzowana, dopóki policja nie wysłała oddziału ds. zamieszek” – powiedział.
Jedno ze zdjęć z okresu, gdy policja była na miejscu przed przybyciem funkcjonariuszy w strojach bojowych, przedstawia policyjny pojazd utknięty w rowie. Można zobaczyć, jak Ravers pomagają policji.
Pies policyjny, powstrzymywany przez policjanta, rzuca się w stronę rabusiów.
Zdjęcia wydają się przedstawiać konfrontację policji z tłumem, która rozpoczęła się w dobrym humorze, ale szybko przerodziła się w przemoc. Policja w Dorset twierdzi, że winę ponoszą uczestnicy zamieszek, którzy – ich zdaniem – wrogo spotkali się z funkcjonariuszami i rzucili rakietami.
Policja potwierdziła, że otrzymała skargi dotyczące użycia siły, które rozpatruje.
Rzecznik policji w Dorset powiedział: „Podczas reagowania na incydent z udziałem dużej liczby osób nasi funkcjonariusze zostali zaatakowani przez rakiety i spotkali się z brutalnym i wrogim przyjęciem. Przemoc w naszych społecznościach i wobec naszych funkcjonariuszy nie będzie tolerowana. To wydarzenie spowodowało znaczne zakłócenia w społecznościach lokalnych, więc zareagowaliśmy, aby doprowadzić sprawę do bezpiecznego zakończenia.
„Służby otrzymały skargi w związku z rzekomym użyciem siły przez funkcjonariuszy podczas incydentu. Zostaną one teraz rozpatrzone i, jeśli to konieczne, zbadane zgodnie ze zwykłą procedurą dotyczącą skarg dotyczących siły.”
Jeden z uczestników powiedział: „Wiele osób, które wybrały się na to wydarzenie w celu spokojnej zabawy, odniosło rany i traumę. Teraz liczy się to, że wszystko zostało właściwie zbadane, a nie tylko zamiecione pod dywan”.