Strona główna Wiadomości Dna Dna wprawia widzów w osłupienie rekordowym przebiegiem zaczerpniętym z przyszłości |...

Dna Dna wprawia widzów w osłupienie rekordowym przebiegiem zaczerpniętym z przyszłości | Dna Dna

14
0


Nie wyglądało to dobrze na podagrę. Podagrę. Stosunkowo dobrze rozpoczął bieg finałowy na 200 m Mistrzostw Australii w lekkoatletyce i na początku prostej zajmował dobrą pozycję tuż za liderem.

Ale, tam – kto to był? Mężczyzna ubrany na czarno, dwa pasy po wewnętrznej stronie. Sportowiec, który zdawał się krok po kroku dopasowywać globalne zjawisko właśnie wtedy, gdy spodziewano się wycofania dny moczanowej.

To nie był Lachlan Kennedy, mistrz biegu na 100 m, który dwukrotnie pokonał Gout na 200 m, ale który wycofał się z zawodów w niedzielę wcześnie rano. To nie Calab Law, utalentowany kolega z treningu Kennedy’ego, był o krok dalej.

Gout zakwalifikował się do finału z czasem o prawie pół sekundy szybszym niż ktokolwiek inny. Była to dziedzina, która – biorąc pod uwagę jego własne wysokie standardy – nie wymagała żadnych pobić.

Aidan Murphy miał jednak inny pomysł. Oto sportowiec najbardziej znany z podstawowego błędu w ustawieniu, który zdyskwalifikował obiecującą australijską sztafetę 4×400 metrów na Mistrzostwach Świata w lekkoatletyce w 2025 roku.

Murphy ma 22 lata, jest w tym samym wieku co Kennedy i był kiedyś wybitną reprezentacją Australii w biegu na 200 m, ponieważ jako nastolatek zdobył tytuł mistrza kraju w 2022 roku. Pomimo niezmiennie obiecujących wyników na dystansach 100 m, 200 m i 400 m, w ostatnich latach na każdym dystansie żył w cieniu innych.

Gout Gout (po lewej) i Aidan Murphy (po prawej) przekraczają barierę 20 sekund podczas finału biegu na 200 m mężczyzn podczas Mistrzostw Australii w lekkoatletyce 2026. Zdjęcie: Dean Lewins/AAP

Jednak w niedzielę, kiedy Murphy powinien stracić tempo, nie zamierzał odchodzić. Krok za krokiem, para maszerowała prosto, podczas gdy Gout usiłował potrząsnąć Murphym. W końcu Gout osiągnął swoją charakterystyczną prędkość maksymalną i zapewnił sobie drugi tytuł mistrza kraju, ale przewaga nie była tak duża, jak oczekiwali najbliżsi obserwatorzy lekkoatletyki.

Gout w upale przebiegł szybko w 20,11 sekundy, a mimo to warunki w Sydney były wietrzne i zmieniały się z minuty na minutę. Przyjazne dla sprintu ciepło, jakim cieszył się Kennedy, gdy dwukrotnie w weekend przebiegł dystans 100 m w czasie 9,96 sekundy, w niedzielę zamieniło się w jesienny chłód. Rekord życiowy Murphy’ego – zaledwie o krok za nim – wyniósł 20,41 s, co świadczy o tym, że Gout być może nie był w najlepszej formie.

Choć Gout przebiegł z poziomu parteru profesjonalnie, wśród dzieci polujących na autografy, wyglądało to na kolejny występ, który można było oznaczyć jako krok w jego podróży do Brisbane.

Potem czas rozbłysnął. 19,68 sek.

To nie miało sensu. Wietrzne warunki, nowo wytyczony tor, który nie okazał się przyjazny dla sprintu. Bliskość Murphy’ego. Ale tam był, patrząc wstecz na tych, którzy mieli przywilej być świadkami tego historycznego dnia, teraz oniemiały.

Niedługo potem czas skorygowano do 19,67 s, przy tylnym wietrze, który wiał z prędkością 1,7 m/s, ale także – ku wielkiej radości Gouta po tym, jak rok temu w Perth omal nie spudłował – mieścił się w dopuszczalnych granicach.

Gout Gout świętuje swój rekord kraju wynoszący 19,67 s w finale biegu na 200 m mężczyzn podczas Mistrzostw Australii w lekkoatletyce 2026. Zdjęcie: Dean Lewins/AAP

Obserwatorzy mogli nie być gotowi na euforię, która nastąpiła, ale Gout była. On zareagował najszybciej, wyciągając ręce w górę i podskakując w maniakalnym geście, co spotkało go menadżera Jamesa Templetona, który poczuł się potem zakłopotany, że pozwolił, by zwyciężyło jego podekscytowanie.

Był to czas znacznie gorszy od australijskiego rekordu Gout wynoszącego 20,02 sek. W zeszłym roku na mistrzostwach krajowych pobiegł znacznie poniżej 19,84 sekundy przy nielegalnym tylnym wietrze. Czas lepszy niż jakikolwiek inny sportowiec poniżej 20 lat, jeśli odłożymy na bok jeden niezatwierdzony czas w 2022 r. wyrzuconego obecnie Amerykanina Erriyona Knightona.

Te duże, piękne liczby oznaczały występ, który – tylko raz – zapewniłby w Paryżu brąz, wyprzedzając Noaha Lylesa. To dałoby mu złoto na igrzyskach w Sydney w 2000 roku. To, tak, było szybsze niż kiedykolwiek biegał Usain Bolt w tym samym wieku.

Powiedziano nam, żebyśmy mieli cierpliwość w przypadku dny moczanowej. Ostatecznym celem było Brisbane 2032, odległe o eony przyszłości. Pamiętajmy, że bieg na 200 m mężczyzn był prawdopodobnie najtrudniejszym zawodem lekkoatletycznym na świecie. Być może najlepszym, na co Australia mogła liczyć, był medal, odległy i ledwo wyobrażalny.

Potem idzie i robi to.

Niedziela w Sydney Olympic Park Athletic Center była najbardziej zapierającym dech w piersiach pokazem talentów sportowych, jaki Australia widziała od czasu, gdy prawie 26 lat temu zgasł olimpijski ogień po drugiej stronie ulicy.

Symbolika historyczna była wszędzie. To był tor rozgrzewkowy przed tymi Igrzyskami. Z trybun widać łuk dachu stadionu Australia. Świętując swój tytuł mistrza kraju, Gout stanął na podwyższeniu z nieaktualnym logo Sydney 2000.

Wszystko wskazywało na to samo: był to dzień, w którym odkryto potencjał Gouta i potwierdzono jego drogę do chwały w Brisbane 2032 – do cholery, nawet Los Angeles 2028.

I chociaż to monumentalne przedstawienie tylko pogłębi obsesję Australii na punkcie dny moczanowej, rola Murphy’ego jako człowieka, który szturchnął niedźwiedzia, nie zostanie zapomniana.

Właśnie uzyskał drugi najszybszy czas w historii Australijczyka i – zaledwie o 21 setnych – był drugim, który przekroczył barierę 20 sekund, która od słynnego biegu Petera Normana w 1968 r. wydawała się mityczna. Potem spokojnie zszedł z toru, gdy rozpoczęły się uroczystości.