Papież Leon XIV wkroczył w sobotę na międzynarodową arenę polityczną podczas wieczornych modlitw w Bazylice św. Piotra w Watykanie, mówiąc, że modlitwa o pokój jest „przedmurzem przeciwko złudzeniu wszechmocy, które nas otacza i staje się coraz bardziej nieprzewidywalne i agresywne”.
Pierwszy papież urodzony w USA powiedział: „Nawet święte imię Boga, Boga życia, jest wciągane w dyskursy o śmierci”.
Zwracając się do światowych przywódców, którzy decydują się na wojnę, Leo powiedział: „Do nich wołamy: przestańcie! Czas na pokój! Usiądź przy stole dialogu i mediacji, a nie przy stole, przy którym planuje się zbrojenia i decyduje o śmiertelnych działaniach”.
„Dość bałwochwalstwa siebie i pieniędzy! Dość pokazu władzy! Dość wojen! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu” – dodał.
Choć papież nie wspomniał wyraźnie o wojnie amerykańsko-izraelskiej z Iranem ani nie wymienił żadnego kraju ani prezydenta, jego słowa zostaną odczytane jako jego najostrzejsze jak dotąd potępienie konfliktu, który sekretarz obrony USA Pete Hegseth określił jako świętą walkę. Uwagi papieża pojawiły się podczas bezpośrednich negocjacji między delegacjami USA i Iranu w Pakistanie, których celem było wzmocnienie kruchego rozejmu i trwałe położenie kresu działaniom wojennym.
Delegacji USA w Islamabadzie przewodniczył wiceprezydent JD Vance, którego nowa książka dotyczy jego przejścia na katolicyzm. Rozmowy odbyły się kilka dni po tym, jak doniesiono, że przyjaciel Vance’a, Elbridge Colby, wysoki rangą urzędnik Pentagonu, który jest także katolikiem, wezwał w styczniu ambasadora Watykanu w USA, aby skarcić go za komentarze papieża wygłoszone w tym miesiącu. Styczniowa deklaracja Leo, że „dyplomacja promująca dialog i dążąca do konsensusu wśród wszystkich stron jest zastępowana przez dyplomację opartą na sile”, podobno rozwścieczyła urzędników Pentagonu.
Ton i przesłanie Leo w sobotę były skierowane do urzędników administracji Trumpa, którzy przechwalali się przewagą militarną USA i uzasadniali wojnę względami religijnymi.
Sekretarz obrony Pete Hegseth powołał się na swoją wiarę chrześcijańską, aby przedstawić USA jako naród chrześcijański sprawiedliwie pragnący unicestwić swoich wrogów, opisując atak na Iran jako świętą wojnę prowadzoną „w imię Jezusa Chrystusa”, a nawet porównał ratowanie zestrzelonego lotnika F-15 w kategoriach, które nawiązują do zmartwychwstania Jezusa.
Papież powiedział, że modlący się „świadomi swoich ograniczeń. Nie zabijają ani nie grożą śmiercią. Zamiast tego śmierć zniewala tych, którzy odwrócili się od Boga żywego, zamieniając siebie i swoją władzę w niemego, ślepego i głuchego bożka, któremu poświęcają każdą wartość, żądając, aby cały świat ugiął kolana”.
Jak donosił biuletyn „Listy od Leona”, papież wygłosił homilię przy grobie św. Piotra podczas czuwania modlitewnego ogłoszonego podczas papieskiego orędzia wielkanocnego Urbi et Orbi. Przyłączyły się do niego parafie ze wszystkich kontynentów i tysiące wiernych, które przybyły do Bazyliki św. Piotra na wieczór różańcowy i medytację.
Próbę zakwestionowania jakiegokolwiek religijnego uzasadnienia wojny podejmowano przed emisariuszami zarówno USA, jak i Iranu: w ławkach bazyliki siedzieli Laura Hochla, zastępca szefa misji przy ambasadzie USA przy Stolicy Apostolskiej, oraz arcybiskup Teheranu, belgijski kardynał Dominique Joseph Mathieu.
Sześć tygodni temu na początku wojny urodzony w Chicago papież Leon wydawał się początkowo niechętny do publicznego potępienia przemocy i ograniczył swoje komentarze do stonowanych apeli o pokój i dialog.
Jednak w Niedzielę Palmową nasilił krytykę, a później stwierdził, że groźba Donalda Trumpa w Niedzielę Wielkanocną unicestwienia cywilizacji irańskiej jest „naprawdę nie do przyjęcia”.
W piątek Leon napisał na swoim oficjalnym koncie X: „Bóg nie błogosławi żadnemu konfliktowi. Kto jest uczniem Chrystusa, Księcia Pokoju, nigdy nie jest po stronie tych, którzy kiedyś dzierżyli miecz, a dziś zrzucają bomby. Działania militarne nie stworzą przestrzeni wolności ani czasów #Pokoju, który wynika jedynie z cierpliwego promowania współistnienia i dialogu między narodami”.
Papież napisał także: „Absurdalna i nieludzka przemoc szerzy się z zaciekłością w świętych miejscach chrześcijańskiego Wschodu. Profanowana bluźnierstwem wojny i brutalnością biznesu, bez względu na życie ludzi, które uważa się co najwyżej za uboczną szkodę dla własnych korzyści. Żaden zysk nie jest jednak wart życia najsłabszych, dzieci ani rodzin. Żadna przyczyna nie może usprawiedliwić przelania niewinnej krwi. „
W sobotę Leon ponowił swoje wezwanie do wszystkich ludzi dobrej woli, aby modlili się o pokój, aby „przełamać demoniczne koło zła” i zamiast tego zbudować świat, „w którym nie ma miecza, drona, zemsty, trywializacji zła, niesprawiedliwego zysku, a jedynie godność, zrozumienie i przebaczenie”.