• Iran przeprowadza nowe ataki rakietowe i dronów na Kuwejt i Bahrajn. • Kuwejt twierdzi, że nowy atak to „niebezpieczna eskalacja”; Bahrajn potępia „rażącą agresję” • Spadające gruzy powodują „szkody materialne” w Kuwejcie • Centcom twierdzi, że w pobliżu Ormuz zestrzelono cztery drony szturmowe; Irańskie stacje radarowe na wybrzeżu również trafiły • Trump twierdzi, że Iranowi pozostało „22 szt.” rakiet • Stany Zjednoczone wyrażają zgodę na sprzedaż Kuwejtowi broni przeciwdronowej o wartości 2 miliardów dolarów
KUWEJT: Iran przeprowadził nowe ataki rakietowe i drony na Bahrajn i Kuwejt wcześnie w sobotę, podczas gdy Stany Zjednoczone oświadczyły, że uderzyły w irańskie przybrzeżne stacje radarowe po przechwyceniu rakiet i dronów wycelowanych w sojuszników z Zatoki Perskiej i Cieśninę Ormuz, co jeszcze bardziej utrudniło kruche zawieszenie broni.
Bahrajn i Kuwejt przechwyciły siedem irańskich rakiet, a Bahrajn zniszczył także kilka dronów – podają urzędnicy. Był to drugi atak na oba państwa Zatoki Perskiej od środy.
Irańska Straż Rewolucyjna oświadczyła, że wycelowała rakietami w „bazy wroga” po tym, jak wojsko amerykańskie oświadczyło, że uderzyło w stanowiska radarowe w Iranie i zestrzeliło drony zmierzające w stronę strategicznej Cieśniny Ormuz.
Bahrajn, siedziba dowództwa Piątej Floty Stanów Zjednoczonych, potępił ataki na swoje terytorium i sąsiadujący z nim Kuwejt jako „rażącą agresję” i „rażące naruszenie suwerenności obu krajów”.
W stolicy Bahrajnu, Manamie, dziennikarz AFP doniósł, że słyszał trzy eksplozje, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że w całym kraju zawyły syreny alarmowe.
Później armia Bahrajnu oświadczyła, że jej obrona powietrzna „skutecznie przechwyciła i zniszczyła trzy rakiety i kilka dronów”.
Kuwejt potępił także ataki, nazywając je „bezpośrednim zagrożeniem” dla życia obywateli i mieszkańców oraz „niebezpieczną eskalacją” w czasie, gdy społeczność międzynarodowa podejmowała wysiłki mające na celu przerwanie działań bojowych.
W Kuwejcie dziennikarz AFP doniósł, że słyszał powtarzające się eksplozje w pobliżu międzynarodowego lotniska w tym kraju, które miało miejsce w środę w wyniku ataku, za który obwinia się Iran, w wyniku którego zginęła jedna osoba.
„Obudziliśmy się w obliczu ogromnej eksplozji. Eksplozje były bardzo głośne” – powiedziała Reem, egipska matka dwójki dzieci, odnosząc się do sobotnich ataków. „Moje dzieci były przerażone, a ja nie mogłam ich uspokoić” – powiedziała.
Wojsko Kuwejtu oświadczyło, że „wystrzeliło siedem wrogich rakiet balistycznych” w kuwejckiej przestrzeni powietrznej. Dodała, że niektóre przechwycenia nad obszarami mieszkalnymi spowodowały spadające gruzy, powodując szkody materialne, ale bez ofiar.
W kilka godzin po zaporach władze lotnicze Kuwejtu ogłosiły wznowienie ruchu lotniczego, twierdząc, że 11 lotów Kuwait Airways i Jazeera Airways zostało przekierowanych w związku z zamknięciem przestrzeni powietrznej spowodowanej irańskim atakiem.
Katar, Egipt i Jordania dołączyły do Bahrajnu i Kuwejtu, potępiając ataki, nazywając je naruszeniem suwerenności i prawa międzynarodowego.
W oświadczeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kataru wezwało do deeskalacji i podkreśliło konieczność oszczędzenia regionowi konsekwencji „nieuzasadnionych ataków”.
Egipt zdecydowanie potępił także „ohydny irański atak na Kuwejt i Bahrajn”, nazywając go rażącym naruszeniem suwerenności obu krajów i „niebezpieczną eskalacją zagrażającą bezpieczeństwu i stabilności” całego regionu.
Ministerstwo spraw zagranicznych Jordanii stwierdziło w oświadczeniu, że ataki stanowią rażące naruszenie prawa międzynarodowego i Karty Narodów Zjednoczonych.
USA uderzają w irańskie obiekty
Centralne Dowództwo USA poinformowało, że sześć z siedmiu rakiet balistycznych wystrzelonych w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu zostało zestrzelonych, a siódmy „nie osiągnął zamierzonego celu”.
Centcom powiedział również, że siły amerykańskie zestrzeliły cztery jednokierunkowe drony szturmowe, zanim mogły zagrozić ruchowi morskiemu w pobliżu Cieśniny Ormuz.
Następnie siły amerykańskie uderzyły w irańskie przybrzeżne stacje radarowe, aby zapobiec dalszym atakom. Centcom powiedział, że żaden personel amerykański nie odniósł obrażeń.
Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu potępiło atak USA na przybrzeżne instalacje radarowe w Zatoce Perskiej, nazywając go „rażącym” naruszeniem zawieszenia broni obowiązującego od kwietnia.
Opisał strajki jako atak „na suwerenność narodową i integralność terytorialną republiki islamskiej” i potępił „wrogie i prowokacyjne zachowanie Waszyngtonu”.
Trump twierdzi, że Iran nadal ma rakiety
Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Iranowi nadal pozostało „21, 22 procent” rakiet po tym, jak Teheran wystrzelił dziesiątki w całym regionie.
“Nadal mają potencjał. Mają trochę rakiet, trochę dronów. Powiedziałbym, że procentowo może 21, 22% ich rakiet” – Trump powiedział NBC News.
Szacunek jest wyższy niż 18 proc., które podał w maju. Trump często twierdził, że całkowicie zniszczył zdolność Iranu do prowadzenia wojny.
Tygodnie skomplikowanych rozmów naznaczonych groźbami i wybuchami przemocy nie zapewniły porozumienia kończącego wojnę. Trump powiedział jednak, że Iran „nie ma innego wyjścia”, jak tylko osiągnąć porozumienie.
„Są silni, są dumni, są rzeczy, o których nigdy nie myśleli, że zrobią, a które będą musieli zrobić” – powiedział.
W międzyczasie Stany Zjednoczone ogłosiły także zgodę na sprzedaż broni o wartości 1,98 miliarda dolarów do Kuwejtu, jednego z krajów Zatoki Perskiej dotkniętych irańskimi atakami podczas wojny na Bliskim Wschodzie.
W oświadczeniu Departament Stanu USA stwierdził, że zezwoli na zakup technologii przeciwdronowej od firmy zbrojeniowej Anduril, założonej przez zwolennika prezydenta Trumpa.
„Ta proponowana sprzedaż będzie wspierać cele polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych poprzez poprawę bezpieczeństwa głównego sojusznika spoza NATO, który jest ważną siłą zapewniającą stabilność polityczną i postęp gospodarczy na Bliskim Wschodzie” – stwierdzono w oświadczeniu.
Opublikowano w Dawn, 7 czerwca 2026 r