Strona główna Wiadomości Załamanie rozmów amerykańsko-irańskich zwiększa obawy przed przedłużającym się szokiem energetycznym | Olej

Załamanie rozmów amerykańsko-irańskich zwiększa obawy przed przedłużającym się szokiem energetycznym | Olej

14
0


Niepowodzenie Stanów Zjednoczonych i Iranu w osiągnięciu porozumienia pokojowego po maratonie negocjacji postawiło rynki w stan gotowości w obliczu dalszych podwyżek cen ropy i gazu.

Ponieważ w Zatoce Perskiej utknęła duża liczba tankowców z ropą, wiceprezydent USA JD Vance obwinił za zerwanie rozmów odmowę Teheranu porzucenia programu broni nuklearnej, podczas gdy źródła irańskie odpowiedziały „nadmiernymi” żądaniami Waszyngtonu.

Vance, który opuścił Islamabad w niedzielę rano po 21 godzinach rozmów z irańskimi urzędnikami w stolicy Pakistanu, powiedział, że jego zespół bardzo jasno określił swoje „czerwone linie”, gdy osłabły nadzieje na szybkie zakończenie wojny, która rozpoczęła się 28 lutego amerykańskimi i izraelskimi nalotami na Teheran.

Rządy są coraz bardziej zaniepokojone długoterminowymi skutkami rosnącej inflacji w następstwie wzrostu cen ropy i gazu. Banki centralne wskazały, że należy ponownie przeanalizować wcześniejsze oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych. Irlandia doświadczyła niepokojów społecznych, gdy w zeszłym tygodniu i przez cały weekend na ulice Dublina wyszli protestujący w związku z rosnącymi kosztami życia.

Mohamed El-Erian, doradca niemieckiego ubezpieczyciela Allianz i były prezes Queens’ College w Cambridge, powiedział, że w ocenach finansowych skutków wojny w dalszym ciągu dominować będzie niepewność.

„Chociaż obie strony podkreślały, że ze względu na związane z tym kwestie nadzieje na szybkie porozumienie to zbyt wiele, żadna z nich nie wskazała od razu kolejnego kroku – czegoś, na czym skupi się cały świat, zwłaszcza że izraelskie ataki na Liban trwały przez cały weekend” – powiedział.

El-Erian dodał: „W przypadku braku szybkiego wznowienia negocjacji natychmiastową reakcją rynków finansowych po otwarciu na tydzień handlowy będzie wzrost cen ropy i kosztów finansowania zewnętrznego.

„Skala przeceny na giełdzie, gdzie inwestorzy niezmiennie wykazują większy optymizm niż w przypadku innych klas aktywów, będzie zależeć od tego, czy zobaczą realną drogę do dalszej dyplomacji.

„Dla Wielkiej Brytanii wszystko to przekłada się na kolejny spadek kosztów utrzymania i mniejszą elastyczność reakcji zarówno w zakresie polityki fiskalnej, jak i pieniężnej”.

W weekend Izrael w dalszym ciągu uderzał w południowy Liban, potępiając jego czwartkowe ataki na Bejrut, w wyniku których zginęły setki cywilów, a o wiele więcej zostało rannych.

Tydzień rozpoczął się od apokaliptycznej groźby Donalda Trumpa skierowanej do Iranu, że „dziś wieczorem cała cywilizacja umrze i nigdy więcej nie zostanie przywrócona” w wyniku bombardowania elektrowni i mostów w kraju. Jednak w środę wycofał się znad krawędzi po pospiesznym uzgodnieniu dwutygodniowego rozejmu z Teheranem, za pośrednictwem Pakistanu, obejmującego ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

Ceny ropy podlegały gwałtownym wahaniom i w środę spadły poniżej 100 dolarów za baryłkę w związku z ulgą związaną z rozejmem. Tydzień zakończyli na niższych poziomach, cena ropy Brent wynosiła 94,26 dolarów za baryłkę w porównaniu ze szczytowym poziomem 119,45 dolarów w czasie wojny i około 72 dolarami za baryłkę przed rozpoczęciem konfliktu. Ropa West Texas Intermediate zakończyła tydzień ceną 95,63 dolarów za baryłkę.

Światowe giełdy odreagowały po ogłoszeniu tymczasowego zawieszenia broni. Pod koniec tygodnia indeks S&P 500, miara największych amerykańskich spółek, był blisko poziomu sprzed rozpoczęcia amerykańsko-izraelskich ataków na Iran i utrzymał się na niezmienionym poziomie w ciągu roku.

Arabia Saudyjska próbowała zaradzić możliwemu wzrostowi cen ropy, ogłaszając, że rurociąg naftowy ze wschodu na zachód i inne obiekty zostały przywrócone po atakach Iranu na infrastrukturę w Zatoce Perskiej.

Powołując się na oświadczenie ministerstwa energii, oficjalna Saudyjska Agencja Prasowa podała, że ​​ataki doprowadziły do ​​„utraty wydajności pompowania rurociągiem wschód-zachód o około 700 000 baryłek dziennie” i trwają prace nad przywróceniem pełnej zdolności produkcyjnej na królestwie na polu naftowym Khurais.

Wei Yao, ekonomista z Societé Générale, powiedział: „Nawet jeśli zawieszenie broni zostanie przerwane, naszym zdaniem bardziej prawdopodobnym krótkoterminowym rezultatem będzie chaotyczne nieprzestrzeganie przepisów i krótkoterminowe działania odwetowe, a nie natychmiastowy powrót do pełnej eskalacji. Dla gospodarki światowej oznacza to trwałe zakłócenia, ponieważ przepływy ropy i LNG (skroplonego gazu ziemnego) normalizują się jedynie powoli”.

Wpływ wojny na gospodarkę światową będzie głównym tematem rozpoczynających się w poniedziałek wiosennych spotkań Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego w Waszyngtonie. Dyrektor zarządzająca MFW Kristalina Georgiewa wskazała, że ​​fundusz przedstawi w tym tygodniu trzy scenariusze, z których każdy przewiduje niższy wzrost gospodarczy i wyższą inflację. Oczekuje się, że MFW zwróci także uwagę na wpływ tej sytuacji na wrażliwe gospodarki.