Strona główna Wiadomości „Część naszych dusz”: walka o powstrzymanie podziału New Forest na dwie części...

„Część naszych dusz”: walka o powstrzymanie podziału New Forest na dwie części | Hampshire

14
0


Della Keable nie mogła powstrzymać łez, opowiadając, jak jej rodzina od wieków mieszkała w lesie, zarabiając na życie wśród drzew i uwielbiając zwartą atmosferę tego miejsca. „Przykro mi” – powiedziała, gdy emocje wezbrały zbyt mocno. „Ale las jest częścią naszych dusz”.

Keable należy do tysięcy osób protestujących przeciwko decyzji rządu Wielkiej Brytanii o podziale administracji New Forest w ramach reorganizacji władz lokalnych.

Część wschodniego krańca lasu, słynącego z wolno żyjących kuców i świń, stanie się częścią nowej władzy, South West Hampshire, która obejmuje miasto Southampton. Drugi fragment lasu przejdzie pod nowe władze, Mid Hampshire.

Wielu mieszkańców wschodniej części kraju jest wściekłych, czując, że są „aneksowani” i nienawidzą pomysłu, aby politycy skupieni na miastach mieli coś do powiedzenia na temat ich życia na wsi.

„Parzę na parze” – powiedziała Teresa Barnes, która tu się urodziła i która zalicza do swojej rodziny „verdererów”, urzędników regulujących prawa „zwykłych” do wypasu zwierząt w lesie. „To bardzo cenne, tradycyjne miejsce. Nie chcemy być wrzucani do jednego worka z obszarem miejskim. Musimy to powstrzymać.”

Mieszkanka Teresa Barnes na Blackwell Common. Zdjęcie: Peter Flude/The Guardian

Pod koniec marca rząd ogłosił zmiany, które mają wejść w życie w 2028 roku. Stanowią one część tego, co sekretarz ds. mieszkalnictwa Steve Reed nazwał „szansą zdarzającą się raz na pokolenie” na zreformowanie samorządu lokalnego i dopilnowanie, aby rady „dopasowały się do współczesnych realiów naszych miejsc”.

Szybko utworzono grupę kampanię New Forest Together, która w ciągu dwóch tygodni rozesłała ponad 20 000 ulotek, a ponad 10 000 osób podpisało petycję sprzeciwiającą się zmianom.

Grupa argumentuje, że reorganizacja oddałaby duże obszary pod władzę „w centrum miasta” i wzywa obecną radę okręgu New Forest do zasięgnięcia porady prawnej i przygotowania się do kontroli sądowej.

James Hartley-Binns, jeden z koordynatorów kampanii, stwierdził, że było to „przejęcie” przez kierowaną przez Partię Pracy radę miejską Southampton.

„To jest zagarnięcie ziemi” – powiedział w pełnym pasji przemówieniu do ludzi, którzy zebrali się, aby omówić sytuację na Blackwell Common. „Jesteśmy społecznością od ponad 1000 lat. Las jest częścią naszego DNA, ale będzie podzielony. To jest nasz dom, nasze dziedzictwo i jest zagrożone.”

Wschodnia część omawianego lasu graniczy z Southampton Water i oprócz pięknych krajobrazów i wybrzeża obejmuje kompleks petrochemiczny Fawley – największy w Wielkiej Brytanii – oraz port wojskowy Marchwood, który jest przebudowywany, aby zmniejszyć presję na Southampton.

James Hartley-Binns, koordynator grupy kampanii New Forest Together. Zdjęcie: Peter Flude/The Guardian

To doprowadziło niektórych do podejrzeń, że reorganizacja, którą poparła rada miasta Southampton, dotyczy wyłącznie pieniędzy.

Tony Croucher, były sekretarz oddziału związku rafinerii, powiedział: „Uważam, że chodzi o to, że Southampton widzi, że można tu zarobić pieniądze. Chcą rafinerii i pieniędzy portowych.”

Croucher jako chłopiec mieszkał w Southampton i twierdzi, że nie ma problemów z tym miejscem. „Ale jest inaczej niż tutaj. Gdyby próbowali połączyć Southampton i Portsmouth, doszłoby do wojny totalnej. „

Dean i Jennifer White, którzy prowadzą sklep komputerowy w wiosce Blackfield, wyrazili obawę, że nowe władze podniosą im stawki biznesowe. „Być może nie okazują tak dużej sympatii małym przedsiębiorstwom leśnym” – powiedział Dean White.

Debata ma miejsce w czasie, gdy Stowarzyszenie Obrony Ludów New Forest wierzy, że czyni postępy w dążeniu do uznania zwykłych ludzi za mniejszość narodową – podobnie jak ludność Kornwalii.

Dean i Jennifer White, którzy prowadzą sklep komputerowy, obawiają się, że nowy organ podniesie stawki biznesowe. Zdjęcie: Peter Flude/The Guardian

Chociaż rząd Wielkiej Brytanii formalnie ich nie uznał, przyznał, że podobnie jak wszystkie społeczności mniejszościowe mają one prawo do wsparcia.

Andrew Parry-Norton, przewodniczący stowarzyszenia, powiedział: „W ramach tej reorganizacji las nie będzie zjednoczony. To miejsce jest wyjątkowe i każdy element tworzy całość”.

Stwierdził, że jedną ze szczególnych obaw jest to, że wzdłuż Southampton Water zostanie zbudowany „zapasowy wypas”. „Te grunty są wykorzystywane do wypasu zwierząt w miesiącach zimowych, kiedy w lesie kończy się wypas. Jest to istotna część ekologii lasu. „

Rada miasta Southampton opowiadała się za reorganizacją, argumentując, że zjednoczyła ona społeczności, które choć odrębne, były już blisko powiązane, posiadające silne powiązania społeczne, gospodarcze i transportowe.

Rzecznik powiedział: „Zaangażowaliśmy się w ścisłą współpracę z lokalną ludnością, istniejącymi radami i władzami parku narodowego, aby mieć pewność, że nowa rada odniesie sukces i będzie szanować lokalne dziedzictwo i tożsamość”.

Andrew Parry-Norton, przewodniczący Stowarzyszenia Obrony New Forest Commoners, na swojej farmie w pobliżu wioski Cadnam w New Forest. Zdjęcie: Peter Flude/The Guardian

Ministerstwo Mieszkalnictwa, Społeczności i Samorządu Lokalnego podkreśliło, że program nie oznacza wchłonięcia części New Forest przez Southampton.

Rzecznik powiedział: „Te zmiany ulepszą usługi publiczne, skupiając je w ramach jednej rady, dzięki czemu lokalna ludność uzyska najlepszą możliwą opiekę społeczną, edukację i zbiórkę śmieci”.

Kłótnie nie spodobały się mieszkańcom lasu Georgie Rand, nauczycielce jogi i jej 10-letniemu synowi Willowi. Rand powiedział, że reorganizacja zignorowała głęboki związek emocjonalny, jaki ludzie mają z określonymi lokalizacjami geograficznymi.

Will wyjaśnił, że las został stworzony przez Wilhelma Zdobywcę 1000 lat temu jako teren łowiecki. „Obawiam się, że będą chcieli tu budować więcej domów i dróg. To brak szacunku.”