Owinięta zakrwawionymi bandażami siedmioletnia Aline Saeed ledwo przeżyła izraelski atak na jej dom w południowym Libanie w zeszłym tygodniu. Była tam, aby pochować ojca, gdy w całym regionie rozprzestrzeniły się nadzieje na rozejm, ale w wyniku nowego strajku zginęła jej córeczka i inni krewni.
Do strajku w domu rodzinnym Saeedów we wsi Srifa doszło w środę, pierwszego dnia dwutygodniowego zawieszenia broni między USA a Iranem, które – jak miało nadzieję wielu mieszkańców Libanu – będzie dotyczyć także ich kraju.
Zamiast tego w wyniku izraelskich ataków w całym Libanie zginęło ponad 350 osób, a rodzinie Saeedów pozostało czterech kolejnych krewnych do pochowania.
„Powiedzieli, że doszło do zawieszenia broni. Podobnie jak ci wszyscy ludzie, pojechaliśmy do wioski. Poszliśmy do trumny, aby przeczytać modlitwy i wrócić do domu… nagle poczuliśmy, że burza spada prosto na nas” – powiedział Nasser Saeed, 64-letni dziadek Aline, który również przeżył.
Krewni opłakują ciała czterech członków rodziny Saeedów, Taleena (1,5 roku), Qassema (26 lat), Khalila (60 lat) i Fatimy (39 lat), zabitych w izraelskim strajku we wsi Srifa w meczecie Al Kharab w Tyrze w Libanie 12 kwietnia 2026 r. – Reuters
W niedzielę dołączył do innych krewnych w portowym mieście Tyr na południu, aby odebrać ciała owinięte w zielony materiał. W jednym z nich, o ułamek wielkości pozostałych, znajdowała się jego wnuczka Taleen, siostra Aline.
Nie skończyła jeszcze dwóch lat.
Z bandażami na głowie i prawej dłoni oraz zadrapaniami na twarzy, Saeed opłakiwał w milczeniu, podczas gdy otaczające go kobiety zwracały twarze ku niebu i krzyczały z bólu.
Izraelskie wojsko stwierdziło, że nie ma wystarczających szczegółów, aby przyjrzeć się temu incydencie, twierdząc, że podejmuje środki w celu ograniczenia szkód dla ludności cywilnej podczas ataków na Hezbollah.
Taleen „urodził się na wojnie i zginął na wojnie”
Ostatnia wojna w Libanie rozpoczęła się 2 marca, kiedy libański Hezbollah ostrzelał pozycje izraelskie, wspierając Iran.
Od tego czasu Izrael nasilił swoją kampanię powietrzną i naziemną w kraju, w wyniku której zginęło ponad 2000 osób, w tym 165 dzieci i prawie 250 kobiet.
Papież Leon w niedzielę powiedział, jak bardzo czuje się blisko „ukochanego narodu libańskiego” i wezwał do zawieszenia broni.
W swoim cotygodniowym przemówieniu do wiernych na Placu Świętego Piotra papież stwierdził, że istnieje „moralny obowiązek chronić ludność cywilną przed straszliwymi skutkami wojny”.
KRYZYS IRANU/LIBAN-POgrzeb Pełny widok Ciotka Taleen, 1,5 roku, która zginęła w izraelskim strajku w wiosce Srifa wraz z trzema innymi członkami rodziny Saeedów, trzyma telefon ze zdjęciem Taleena podczas pogrzebu w meczecie Al Kharab w Tyrze w Libanie, 12 kwietnia 2026 r. – Reuters
Środa była jednym z najbardziej śmiercionośnych dni w najnowszej historii Libanu.
„To nie jest człowieczeństwo. To zbrodnia wojenna” – powiedział Saeed agencji Reuters w szpitalu, w którym nadal leczona była matka Aline, Ghinwa.
„Gdzie są prawa człowieka? Jeśli dziecko – dziecko! – zostaje ranne w Izraelu, cały świat podskakuje. Czy nie jesteśmy ludźmi? Czy nie jesteśmy ludźmi? Jesteśmy podobni do nich!” powiedział.
Taleen urodził się w 2024 r., podczas ostatniej rundy zaciekłych starć między Hezbollahem a Izraelem.
„Urodziła się podczas wojny i zmarła podczas wojny” – powiedział Mohammed Nazzal, ojciec Ghinwy.
Zaciekłe bombardowanie trwa
Iran chciał zawieszenia broni dla Libanu w ramach rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, które zakończyły się w niedzielę bez przełomu. Izrael chce jednak kontynuować rozmowy z urzędnikami libańskimi odrębną drogą.
Trwają ciężkie bombardowania Libanu, w wyniku których w sobotę zginęło prawie 100 osób.
Doktor Abbas Attiyeh, szef oddziałów ratunkowych w szpitalu Jabal Amel w Tyre, powiedział, że zeszłotygodniowe bombardowanie było jednym z najcięższych w ostatnich latach, a wielu pacjentów przybyłych do jego szpitala to dzieci.
„Wyzwania, przed którymi obecnie stoimy, to liczba rannych, którzy przychodzą w tym samym czasie, w ciągu tych samych 30 minut lub godzin” – powiedział Attiyeh agencji Reuters.