Program Saturday Night Live rozpoczyna się w Gabinecie Owalnym, gdzie prezydent Trump (James Austin Johnson) dyktuje szalony, islamofobiczny post w mediach społecznościowych „Prawda” sekretarz prasowej Karoline Leavitt (Ashley Padilla). Wyraża swoje zaniepokojenie reakcją, z jaką będzie musiała się zmierzyć, ale Trump ją uspokaja: „Tak jak powiedziałem Pam Bondi i Kristi Noem tuż przed ich zwolnieniem, wykonujecie świetną robotę”. Kiedy odchodzi, Trump wybucha śmiechem, burząc czwartą ścianę i zauważając: „Wszystkie trzy z nich zagrała Ashley, to interesujący szczegół”.
Przechodząc do bardziej pilnych spraw, Trump dzwoni do Tigera Woodsa (Kenan Thompson), który przebywa obecnie na odwyku w Szwajcarii po przewróceniu samochodu i wpadnięciu pod wpływem alkoholu, ale rozłącza się, gdy zostaje poinformowany, że na miejscu nie ma pola golfowego. Następnie odbiera telefon od żony Melanii (Chloe Fineman), która informuje go, że zdecydowała się „znikąd wygłosić wielkie, przypadkowe przemówienie i powiedzieć: «Nie jestem ofiarą Epsteina»”. Choć raz w porównaniu z tym to Trump zachowuje się rozsądnie.
W końcu zwraca swoją uwagę na wojnę z Iranem i dzwoni do Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha (Colin Jost). Hegseth przechwala się: „Iran jest rzekomo tak samo unicestwiany jak ja w każdą sobotnią noc”, mimo że podsuwa pomysł powołania 40-latków do „walki z kryzysem milenialsów”. Hegseth zastanawia się, dlaczego Trump zgodził się negocjować z Iranem, ale prezydent zapewnia go: „Właśnie słyszałem, że idzie im naprawdę, bardzo źle. Wysłałem moją tajną broń: JD Vance. Po 20 godzinach, w których Irańczycy dogadywali się z JD, powiedzieli: «Proszę pana, niech pan wróci do bombardowania nas»”.
Ponieważ ostatni tydzień był tak szalony, jak to było w rzeczywistości, SNL miała wiele do omówienia od razu, więc możemy wybaczyć im pośpiech na pierwszych stronach gazet. Mimo to, któremukolwiek z nich można było poświęcić nieco więcej czasu, aby nadać temu chłodnemu otwarciu nieco większą wagę.
Colman Domingo po raz pierwszy będzie gospodarzem. Aktor działający od lat 90. ma imponujące CV: „Fear the Walking Dead, cztery sezony. Lincoln, Sing Sing. Byłem Carly w iCarly. Siedziałem w garniturze C-3PO w Gwiezdnych wojnach, a także byłem twoim wujkiem. ” Mimo że jest we wszystkim („jak rodzynki w kaukaskiej kuchni”), jest lepiej znany z tworzenia świetnej atmosfery. Próbuje to udowodnić, każąc zespołowi i ekipie stworzyć seksowny nastrój, który sprawi, że publiczność będzie się całować, a dweeby na Jeremym Culhane’u będzie wyglądać niemal fajnie. Domingo jest tak naturalny i swobodny na scenie, że można by pomyśleć, że gościł już pół tuzina razy.
Co ciekawe, wręcz podejrzane, choć Domingo wspomina swoją rolę w serialu HBO Euphoria, którego długo oczekiwany czwarty sezon ma mieć premierę jutro, nie ma żadnej wzmianki o jego roli Joe Jacksona w kontrowersyjnym filmie biograficznym o Michaelu Jacksonie Michael, który ma premierę w USA za dwa tygodnie.
Głównym tematem nowojorskiego programu informacyjnego jest napad z bronią w ręku na bank, który miał miejsce w dzielnicy mody miasta. Reporter przeprowadza wywiad z grupą przypadkowych osób, trzema studentami i ich profesorem z pobliskiej uczelni mody i projektowania. Ubrani w niezwykle szykowne stroje, skupiają się bardziej na stylu zbrodni podejrzanego niż na jego rzeczywistych przestępstwach. Opisy ich świadków nie są pomocne: „Uważajcie na bałagan”. „Firma musiała znajdować się w kolejce dla bezrobotnych, ponieważ nie działała”. „Kolory płynęły odważnie, ale nie mogły zaciągnąć jej do łóżka”. Wredny profesor Domingo to jedna z lepszych postaci, które serial wprowadził od dłuższego czasu.
Black Barbershops to alternatywa dla terapii dla białych facetów z depresją, dająca im nowe spojrzenie na sprawy, oferując „miejsce, w którym bracia mogą odpocząć, porozmawiać i napić się drinka”. Nawet ciągłe rozbijanie piłek, porady dotyczące podejrzanych związków („Oszustwo”), przypadkowa przemoc i kiepskie fryzury działają cuda na nieszczęsnych białych mężczyzn.
Następny w kolejce jest zapis wideo z niedawno zwróconego przez NASA statku Artemis II. Główny astronauta Domingo próbuje nagrać poetycki, przemyślany przekaz o wielkości kosmosu, ale przerywa mu reszta jego załogi, która chce po prostu wygłupiać się w stanie nieważkości. Wspomniane głupstwa obejmują pływający kapelusz, gigantyczny zwitek smarków i prowizoryczną pompkę do penisa. Nudne i za długie.
Godzina wiedzy to kultowy, klasyczny program PBS na wzór Beyond Belief: fakt czy fikcja? Domingo wciela się w gospodarza przypominającego Jonathana Frakesa (jego slogan brzmi: „A co, gdybym ci powiedział…”), który uwielbia zadziwiać widzów, ujawniając, że większość planu to tak naprawdę ludzie przebrani za przedmioty. Sprawy wymykają się spod kontroli, gdy nie pojawia się jego niespodziewany gość, a kończy się nagłym małżeństwem osób tej samej płci. Ten absurdalny szkic jest zwykle spychany do przedostatniego miejsca lub skracany na czas, ale jakimś cudem udało się to dotrzeć do połowy odcinka.
Gość muzyczny Anitta wykonuje swoją pierwszą piosenkę tego wieczoru, a następnie rozpoczyna się Weekend Update. Ich pierwszymi gośćmi jest dwójka dzieciaków z tylnego siedzenia szkolnego autobusu (Kam Patterson i Marcello Hernández). Tam, aby omówić inflację, hałaśliwi chłopcy nie mogą skupić się na swoim zadaniu, zamiast tego wybierają jazdę konną, uderzają Josta kilkoma „Deez Nutz” i udają, że go strzelają. Jost w końcu odwraca sytuację, dobrze zagranym żartem „Ligma”.
Za nimi podąża seksuolog z pokolenia Z, Lindt Greer (Jane Wickline), która ma uczyć swoje pokolenie żyjące w celibacie zdrowych praktyk seksualnych. Jej wskazówki sprowadzają się do dwóch zasad: „Po pierwsze: baw się dobrze. I drugie: żadnego gwałtu”. Okazuje się, że zupełnie straciła przytomność, nie jest pewna, czy kiedykolwiek uprawiała seks: „Miałam coś, co mogło być seksem, a zdarzało mi się to często. Jeśli nie uprawiałam seksu, to jak myślisz, co uprawiałam?” Dotychczas Wickline występy w dziale aktualizacji miały głównie charakter występów muzycznych, więc fajnie jest widzieć, jak przekazuje swoją dziwaczną, nerwową energię w nową, oryginalną postać.
Podczas otwartego pogrzebu trumny wnukowie (Hernández, Culhane) niedawno zmarłego wyrażają żal, że nigdy go dobrze nie poznali. Szybko dowiadują się o nim wiele, gdy witają ich przyjaciele „z życia”, którzy przychodzą, aby złożyć mu hołd: tocząca się kawalkada alfonsów, prostytutek i Johnów (z których jeden całuje się ze zwłokami, drugi na nie schodzi). Okazuje się, że ich dziadek był „chłopięcą dziwką”: „Mogłaś sobie z nim poradzić, bez względu na to, jak wyglądałaś, pod warunkiem, że zapłaciłaś mu dolara”. Powtarzający się knebel w postaci alfonsa próbującego zrekrutować Hernándeza i jednocześnie z obrzydzeniem zwalniającego Culhane’a to lite złoto.
Potem następuje niezgrabna parodia Stowarzyszenia Umarłych Poetów, w której nowy profesor akademii chłopięcej Domingo próbuje zaszczepić w matematyce swój etos swobodnego ducha, co przynosi katastrofalne skutki.
Następnie serial kończy się parodią serialu przygodowego dla młodzieży Animorphs z lat 90. (tutaj zwanego Beastomorphs). Po uratowaniu planety przed złym najeźdźcą z kosmosu, grupa obdarzonych supermocami nastolatków próbuje przekształcić się ze zwierzęcia w człowieka, ale jedna z nich (Sarah Sherman) zostaje groteskowo „utknięta w połowie przemiany” po kombinacji kichania i pierdnięcia. Zabawna dawka skatologicznej nostalgii.
Jeden z mocniejszych odcinków sezonu, w którym Domingo twierdzi, że jest jak dotąd najlepszym gospodarzem. Jego styl teatralny świetnie pasował do serialu, a jego zakres pozwalał mu grać szereg niezwykle różnych postaci. SNL mądrze byłoby sprowadzić go z powrotem w przyszłym roku.