Strona główna Wiadomości Bernie Sanders ostrzega, że ​​„najgorsze dopiero przed nami”, wzywając do protestów przeciwko...

Bernie Sanders ostrzega, że ​​„najgorsze dopiero przed nami”, wzywając do protestów przeciwko miliarderom | Berniego Sandersa

15
0


Bernie Sanders wywołał alarm w związku z amerykańską gospodarką, ostrzegając, że „najgorsze dopiero przed nami”, jeśli pracownicy nie pokonają „klasy rządzącej” miliarderów.

Amerykański senator przemawiał w niedzielę na wiecu na Manhattanie wraz z burmistrzem Nowego Jorku Zohranem Mamdani, który przestrzegł, że sztuczna inteligencja „przyjdzie po ludzką pracę” w obliczu rosnących obaw związanych z szybkim rozwojem tej technologii.

Gdy oboje byli głównymi bohaterami inauguracji Union Now, nowego inicjatywy mającej na celu wzmocnienie związków zawodowych w całych Stanach Zjednoczonych, Sanders przedstawiła ponurą ocenę konsekwencji, jeśli pracownicy nie zorganizują się przeciwko miliarderom, takim jak Elon Musk, dyrektor generalny Tesli i SpaceX; Jeff Bezos, prezes wykonawczy Amazona; i Donald Trump, prezydent USA.

„Jeśli nie dokonamy fundamentalnej transformacji naszych systemów gospodarczych i politycznych, najgorsze dopiero przed nami” – oświadczył, powołując się na naciski miliarderów takich jak Musk, aby inwestowali w robotykę i sztuczną inteligencję w celu zastępowania pracowników, oraz Bezos, który niedawno ogłosił próbę zebrania 100 miliardów dolarów na zakup i automatyzację firm produkcyjnych.

„Kiedy mówimy o znaczeniu stawienia czoła kryzysowi nierówności dochodów, wiemy, że najskuteczniejszym narzędziem do osiągnięcia tego jest zwiększenie gęstości związków zawodowych” – stwierdził Mamdani. „Szczerze mówiąc, organizowanie akcji i strajków może być samotną pracą. Dlatego Union Now zamierza wspierać pracowników i zapewniać im więcej zasobów, a moja administracja stanie tuż obok nich. Ta chwila nie wymaga niczego innego.

„Sztuczna inteligencja i roboty zastąpią ludziom miejsca pracy. Ochrona pracowników ulega erozji. Istnieją firmy, które uważają, że wyzysk to opłacalny model biznesowy. Są w błędzie. „

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani również przemawiał podczas wiecu, który odbył się w Terminalu 5 na Manhattanie. Zdjęcie: Kyle Stevens/Shutterstock

Sanders argumentował, że amerykańska klasa pracująca i średnia stoją w obliczu kryzysu egzystencjalnego spowodowanego kaprysami Trumpa i innych miliarderów. „To absolutnie ważne, abyśmy wszyscy tutaj i każdy Amerykanin zrozumieli, że dzisiejsza klasa rządząca w tym kraju charakteryzuje się niezwykłym poziomem arogancji i okrucieństwa” – powiedział. „Pod wieloma względami ci goście wierzą jak monarchowie. Nie przesadzam, jak monarchowie z XIX wieku. Wierzą, że mają boskie prawo do rządzenia. „

Sanders twierdzi, że Musk posiada większy majątek niż 53% najuboższych Amerykanów, a tylko w 2025 r. majątek 938 miliarderów mieszkających w USA wzrósł o 1,5 biliona dolarów.

„Prawda jest taka, że ​​1% ludzi na szczycie, którzy rządzą tym krajem, nigdy, przenigdy nie miał się tak dobrze” – powiedział zgromadzonym. „Ale smutna rzeczywistość jest taka, że ​​dla tych ludzi wszystko, co mają, nie jest wystarczająco dobre. Chcą coraz więcej i więcej i nie obchodzi ich, na kogo staną, aby dostać to, czego chcą.

„Ci goście to niezwykle, niezwykle chciwi ludzie i nie przejmują się tym, co stanie się z naszymi dziećmi, co stanie się z naszymi rodzicami i dziadkami oraz co stanie się z naszym dzisiejszym środowiskiem”.

„Jednym z celów oligarchów i mediów, których są właścicielami, jest wzbudzenie w zwykłych ludziach poczucia, że ​​nie mogą nic zrobić, aby kształtować przyszłość” – kontynuował Sanders. „I to, co jesteśmy tu dzisiaj, aby powiedzieć panu Muskowi i jego przyjaciołom: idźcie do diabła”.

Sanders przytoczył zwycięstwo Mamdaniego w zeszłorocznych wyborach na burmistrza Nowego Jorku jako przykład ludzi, którzy zjednoczyli się, aby pokonać wysiłki miliarderów i ultrabogatych, którzy stanowczo sprzeciwiali się kandydaturze Mamdaniego.

„Ich koszmarem nie jest tylko to, co dzieje się w Nowym Jorku, ale strach, że ludzie pracy w całym kraju zrobią dokładnie to samo” – powiedział. „Żebyśmy zamiast nienawidzić się ze względu na język, którym mówimy lub miejsce urodzenia, zjednoczymy się i będziemy walczyć o rząd, który będzie nas wszystkich reprezentował”.

Nadszedł czas na odbudowę amerykańskiego ruchu związkowego, powiedział Sanders, wraz z systemem politycznym, kładąc kres wpływom superpolitycznych komitetów akcji. Partia Demokratyczna musi stać się partią klasy robotniczej – argumentował.

W wiecu uczestniczyli także pracownicy zaangażowani w jedne z najbardziej znanych organizacji związkowych w USA w ciągu ostatnich kilku lat, które spotkały się z zdecydowanym sprzeciwem pracodawców, w tym pracownicy Amazon, Starbucks, REI, Delta Air Lines i Wells Fargo.

„Jeśli Trump i jego koledzy oligarchowie postawią na swoim, będziemy żyć w społeczeństwie, w którym coraz mniej ludzi ma coraz więcej bogactwa i coraz więcej władzy, w którym demokracja zostanie podważona, a pracownicy będą wyrzucani na ulicę bez ratunku” – podsumował Sanders. „To nie jest Ameryka, jakiej chcemy dla siebie i naszych dzieci.

„Dobra wiadomość jest taka, że ​​jeśli będziemy trzymać się razem i nie pozwolimy Trumpowi i jego przyjaciołom nas podzielić, jeśli staniemy razem i będziemy walczyć o rząd, który będzie działał dla nas wszystkich, nie będzie niczego, czego nie moglibyśmy osiągnąć”.