Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę reporterom, że „nie jest wielkim fanem” papieża Leona XIV po tym, jak światowy przywódca katolików zaapelował o pokój w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie.
70-letni amerykański papież publicznie błagał w sobotę przywódców o zaprzestanie przemocy, mówiąc wiernym w Bazylice św. Piotra: „Dość bałwochwalstwa siebie i pieniędzy! Dość pokazu władzy! Dość wojny!”.
„Nie jestem wielkim fanem papieża Leona. Jest osobą bardzo liberalną i nie wierzy w powstrzymywanie przestępczości” – powiedział Trump reporterom w Joint Base Andrews w Maryland.
Oskarżył papieża o „bawienie się krajem, który chce broni nuklearnej”.
Później Trump podwoił swoje uwagi dla reporterów w poście w Truth Social, mówiąc: „Nie chcę papieża, który uważa, że posiadanie broni nuklearnej przez Iran jest w porządku”.
„Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i straszny dla polityki zagranicznej” – stwierdził.
Prezydent dodał, że Leo został wybrany tylko dlatego, „ponieważ był Amerykaninem i uznano, że będzie to najlepszy sposób na rozprawienie się z prezydentem Donaldem J. Trumpem”.
„Gdyby nie było mnie w Białym Domu, Leona nie byłoby w Watykanie”. Trump opublikował później swoje zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Na zdjęciu prezydent ubrany w czerwono-białe szaty leczy człowieka swoją uzdrawiającą ręką. Na jego ramieniu widnieje amerykańska flaga.
Trump i Biały Dom udostępniali już wcześniej zdjęcia wygenerowane przez sztuczną inteligencję, w tym jedno, które przedstawiało prezydenta przebranego za papieża.
Odrzucenie rozłamu
Waszyngton i Watykan odrzuciły doniesienia o rozłamie.
W piątek urzędnik Watykanu zdementował doniesienia jakoby najwyższy urzędnik Pentagonu wygłosił wysłannikowi Kościoła do Stanów Zjednoczonych „gorzki wykład” w związku z krytyką papieża Leona pod adresem administracji Trumpa.
Artykuł w Free Press – który Pentagon już odrzucił jako „zniekształcony” – donosi, że kardynał Christophe Pierre został wezwany w styczniu do Pentagonu, gdzie został ostro skrytykowany przez podsekretarza obrony USA ds. polityki Elbridge’a Colby’ego.
Urzędnik wojskowy podobno powiedział kardynałowi, że Stany Zjednoczone „mają siłę militarną, aby robić, co chcą, i że Kościół powinien lepiej stanąć po jego stronie”.
Rzecznik Watykanu Matteo Bruni stwierdził w oświadczeniu, że „relacja przedstawiona przez niektóre media na temat tego spotkania w żaden sposób nie odpowiada prawdzie”.
Chociaż obie strony upierają się, że spotkanie było serdeczne, Stolica Apostolska i Biały Dom otwarcie sprzeciwiają się prowadzonej przez administrację Trumpa twardej kampanii masowych deportacji – którą papież nazwał „nieludzką” – oraz użyciu siły militarnej na Bliskim Wschodzie i w Wenezueli.
Kiedy Trump groził Iranowi ludobójstwem – mówiąc: „Cała cywilizacja umrze dziś wieczorem i nigdy już nie zostanie przywrócona” – papież ostro skrytykował to „naprawdę niedopuszczalne” oświadczenie i wezwał strony, aby „wróciły do stołu” w celu negocjacji.
Na początku tego miesiąca papież Leon przyjął wiadomość o zawieszeniu broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem jako „znak prawdziwej nadziei”.
Jednak rozmowy pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które odbyły się w Islamabadzie, zakończyły się w sobotę nagle i bez uchwały, a wiceprezydent USA JD Vance powiedział reporterom po maratonie sesji rozmów, że Waszyngton przedstawił „ostateczną i najlepszą ofertę”.