Strona główna Wiadomości Jaka będzie rola Wielkiej Brytanii w cieśninie Ormuz po zakończeniu wojny w...

Jaka będzie rola Wielkiej Brytanii w cieśninie Ormuz po zakończeniu wojny w Iranie? | Cieśnina Ormuz

15
0


Wielka Brytania będzie w tym tygodniu współgospodarzem międzynarodowego szczytu ponad 40 krajów, aby omówić sposoby zabezpieczenia żeglugi przez cieśninę Ormuz po ostatecznym zakończeniu konfliktu irańskiego.

Keir Starmer stwierdził, że ciągłe zamykanie dróg wodnych jest „głęboko szkodliwe” i że uruchomienie globalnej żeglugi ma kluczowe znaczenie dla złagodzenia presji związanej z kosztami życia.

Uważa się, że Iran ułożył co najmniej kilkanaście min, aby uniemożliwić tankowcom i innym statkom przepływanie przez cieśninę, przez którą przepływa około 20% światowego zapotrzebowania na ropę.

Jednak Teheran ma w swoim arsenale tysiące min morskich i chociaż amerykańska kampania bombowa mogła zniszczyć znaczną część potencjału morskiego Iranu, miny można zrzucać ze stosunkowo małych łodzi.

Przy wyczerpanej Królewskiej Marynarce Wojennej Wielka Brytania prawdopodobnie będzie odgrywać bardziej ograniczoną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa cieśniny i otwarcia jej dla żeglugi handlowej po zakończeniu działań wojennych.

Jaką rolę odegrają brytyjskie statki w usuwaniu min?

Pomogą w szerszych wysiłkach, ale czasy, gdy statki Royal Navy zajmujące się polowaniem na miny były znaczącą obecnością w Zatoce Perskiej, minęły. Ostatni brytyjski statek w Bahrajnie, HMS Middleton, został przywieziony do domu z Zatoki Perskiej na kilka dni przed rozpoczęciem amerykańskich i izraelskich ataków na Iran.

Wielka Brytania ma w swojej flocie siedem statków do polowania na miny, ale cztery są niedostępne do natychmiastowej operacji. Pozostałe trzy uważa się za kluczowe dla ochrony wód Wielkiej Brytanii przed zagrożeniami rosyjskimi i zapewnienia bezpiecznego przejścia „ciągłego odstraszania na morzu” floty atomowych okrętów podwodnych z Faslane w zachodniej Szkocji.

A co z bezzałogowymi dronami?

Oczekuje się, że odpowiedzią Królewskiej Marynarki Wojennej będą w dużej mierze autonomiczne i zdalne drony do niszczenia min, które oszukują miny do bezpiecznej detonacji, latając według wzoru, który sprawia, że ​​wyglądają jak przepływające statki, obsługiwane przez grupę Marynarki Wojennej zajmującą się eksploatacją min i zagrożeń.

W Wielkiej Brytanii działają obecnie lub są opracowywane cztery systemy dronów o kryptonimach Wilton, Sweep, SeaCat i MMCM. Nie wiadomo, ile dronów jest w służbie i jakie systemy można zastosować, chociaż Ministerstwo Obrony twierdzi, że drony są już w regionie.

Przyjmuje się, że urzędnicy wojskowi rozważają wysłanie statku, który pełniłby funkcję statku-matki dla dronów do usuwania min – powszechnie uważanych przez zachodnie marynarki za przyszłość – aby zwiększyć bezpieczeństwo cieśniny.

W poniedziałek Downing Street poinformowało, że leżąca już na Morzu Śródziemnym zatoka RFA Lyme Bay jest wyposażana w drony. Inne statki prawdopodobnie pójdą ich śladem, z perspektywą wysłania statków z załogą do cieśniny, która wygląda na odległą.

A co ze statkami towarzyszącymi przez cieśninę?

Jest mało prawdopodobne, aby konwoje statków handlowych chronione przez statki wojskowe były rozwiązaniem umożliwiającym przywrócenie żeglugi przez cieśninę. Jak ostrzegają eksperci ds. żeglugi Lloyd’s List, wystąpi ogromny problem z przepustowością.

Twierdzą, że aby chronić tankowce przed zagrożeniami z nieba, dronami wodnymi, szybkimi łodziami i rakietami, realistycznie byłoby potrzebnych od 8 do 10 niszczycieli konwojujących grupy składające się z 5 do 10 statków jednocześnie.

Średnia liczba przed konfliktem wynosiła od 120 do 140 statków dziennie przez cieśninę. System konwojów wymagałby również ruchu jednokierunkowego, co oznacza, że ​​w najlepszym przypadku będzie to około 10% normalnego przepływu. Chociaż Francja i Wielka Brytania rozważały tę opcję na początku konfliktu, szybko została ona odrzucona jako rozwiązanie.

Jaka jest odpowiedź na zapewnienie bezpiecznej nawigacji?

Wszystkie opcje będą przedmiotem dyskusji na szczycie w Ormuz zwołanym w tym tygodniu przez Wielką Brytanię i Francję, a wszyscy będą szukać rozwiązania po zakończeniu konfliktu.

Eksperci ds. żeglugi uważają, że potrzebny będzie międzynarodowy nadzór nad żeglugą komercyjną, ale USA byłyby niewłaściwą armią, aby go zapewnić, biorąc pod uwagę ryzyko, że amerykańskie niszczyciele same staną się celami.

Sojusznicy międzynarodowi – potencjalnie w tym Wielka Brytania – mogliby zapewnić nadzór z powietrza nad szlakami żeglugowymi po usunięciu min, ale nie jest jasne, w jaki sposób zostanie to rozdzielone między narodami.

Sam przemysł żeglugowy chciałby, aby na cieśninie powrócił system rozgraniczenia ruchu, który obowiązuje między Iranem a Omanem od 1968 r., i zirytowały go groźby USA wprowadzenia systemu opłat za przejazd.

Co jeszcze brytyjskie wojsko mogłoby zrobić w regionie?

Sekretarz obrony John Healey wzmocnił już obecność wojskową w Zatoce Perskiej, zatrudniając około 1000 pracowników rozmieszczonych w celu wspierania regionalnej obrony powietrznej, obrony sojuszników przed zagrożeniami i monitorowania bezpieczeństwa regionalnego.

Po wystrzeleniu rakiety produkcji irańskiej z Libanu w kierunku RAF Akrotiri na Cyprze Wielka Brytania wysłała okręt wojenny HMS Dragon na wschodnią część Morza Śródziemnego – chociaż rząd był krytykowany za czas potrzebny na dotarcie tam.

Samoloty RAF Typhoony i myśliwce F-35 wraz z helikopterami Wildcat kontynuowały w weekend swoje misje obronne, podczas gdy do Zatoki Perskiej wysłano dodatkowe środki obrony powietrznej, aby pomóc chronić sojuszników.