Strona główna Wiadomości Harry i Meghan zostali przywitani cichym „cześć” w szpitalu w Melbourne podczas...

Harry i Meghan zostali przywitani cichym „cześć” w szpitalu w Melbourne podczas pierwszego przystanku australijskiej trasy koncertowej | Wiadomości z Australii

14
0


Kiedy książę Harry i Meghan przeszli przez drzwi Królewskiego szpitala dziecięcego w Melbourne tuż po południu we wtorek, wśród personelu i pacjentów zebranych, aby ich powitać, zapadła cisza. Po nim nastąpiło ciche, zbiorowe „hiii” – jakby tłum czuł, że zbyt głośne mówienie może odstraszyć księcia i księżną.

Na pierwszym przystanku czterodniowej wycieczki po Australii para weszła niemal bez ceremonii, witając się z dyrekcją szpitala w holu, po czym obeszła tłum ludzi zgromadzonych, aby się z nimi spotkać, zwracając szczególną uwagę na dzieci.

Nad nimi kładki na górnym piętrze, zawieszone nad foyer, były wypełnione ludźmi, wyciągając ramiona, aby zobaczyć, jak para ściska dłonie życzliwym osobom i poświęca czas na rozmowy z pracownikami medycznymi i pacjentami, ściskając i machając innym w tłumie.

Para postanawia zrobić sobie selfie z pacjentką i jej rodziną. Zdjęcie: Joel Carrett/EPA

Podczas tej podróży książę i księżna odwiedzą wiele miast. Będzie to ich pierwsza australijska podróż od ośmiu lat i pierwsza od czasu wycofania się z obowiązków królewskich.

Zapytany przez dziennikarza, czego najbardziej nie może się doczekać, będąc na dole, Harry odpowiedział „wszystko”. „Dobrze jest wrócić” – powiedział.

Para odwiedziła młodych ludzi z ostrymi i przewlekłymi chorobami, którzy przechodzili rehabilitację na szpitalnym oddziale dziecięcym, a następnie wzięła udział w zajęciach z grupą pacjentów w jednym ze szpitalnych ogrodów.

„To była naprawdę znacząca wizyta dla naszego personelu i młodych ludzi objętych opieką” – powiedział dyrektor naczelny RCH, dr Peter Steer.

Szpital był w przeszłości odwiedzany przez królów, m.in. królową Elżbietę II, która otworzyła go w 1963 r., oraz Karola i Dianę w 1985 r.

Meghan poświęca chwilę na rozmowę z młodym pacjentem. Zdjęcie: Jonathan Brady/AP

Oczekiwano, że we wtorek drugie zaręczyny Harry’ego i Meghan miały odbyć się w ośrodku świadczącym usługi dla bezdomnych kobiet, wybranym podobno tak, aby odzwierciedlać zaangażowanie księżnej we wsparcie kierowane przez społeczność na rzecz bezbronnych kobiet.

Inne planowane występy były znacznie bardziej komercyjne i kontrowersyjne, w tym ekskluzywne trzydniowe rekolekcje dla kobiet, których główną gwiazdą była Meghan i przedstawiane jako „weekend dla dziewcząt jak żaden inny”. Bilety kosztują 2699 dolarów (w tym zakwaterowanie) lub 3199 dolarów za atrakcje bardziej VIP, w tym wspólne zdjęcie przy stole z księżną.

Harry będzie głównym mówcą na szczycie InterEdge poświęconym bezpieczeństwu psychospołecznemu – dwudniowemu wydarzeniu poświęconemu rozwojowi zawodowemu, którego ceny wahają się od 498 dolarów za wirtualne uczestnictwo do 2378,65 dolarów za platynowe doświadczenie. Oczekuje się, że będzie mówił o zdrowiu psychicznym w miejscu pracy.

Wycieczka nie jest oficjalną wizytą królewską, ponieważ para nie jest już pracującymi członkami rodziny królewskiej, gdyż w 2020 roku zrzekła się swojego statusu i przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych.

Oczekuje się, że będzie przyciągać mniej uwagi.

„W 2018 roku byli świeżo po ślubie, byli w nowej ciąży i byliśmy bardzo, bardzo podekscytowani” – powiedziała w tym tygodniu Guardian Australia profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Flinders i badaczka ds. rodziny królewskiej, Giselle Bastin.

„Mieli przywiązany do siebie urok… czuli się jak nowy początek, jak przyszłość Windsorów. (Ale) wokół pary i ich relacji z rodziną królewską było tak wiele pęknięć i nieszczęścia… blask celebrytów raczej przygasł.”

W 2018 roku parę powitały entuzjastyczne tłumy, wystawne przyjęcia, prezentacje kwiatów i spotkanie z ówczesnym premierem Scottem Morrisonem.

Bastin powiedział we wtorek Australian Associated Press, że tym razem „dobrze było wiadomo, że Sussexowie pilnie potrzebują dochodów, w związku z czym zorganizowanie quasi-królewskiej wycieczki do Australii jest uważane za raczej desperacką próbę spieniężenia ich statusu królewskiego.

Para spaceruje z nastoletnimi pacjentami i personelem po szpitalnym ogrodzie. Zdjęcie: Jonathan Brady/Reuters

„Podczas trasy koncertowej w 2018 roku podsłuchano, jak Meghan mówiła, że ​​nie może uwierzyć, że „nie płacą jej za to”. Jak na ironię, tym razem przyjeżdża do Australii i otrzymuje wynagrodzenie”.

Wraz z doniesieniami o zmianie nastrojów społecznych wobec księcia i księżnej policja potwierdziła, że ​​podatnicy pokryją dodatkowe koszty ochrony i operacji związanych z bezpieczeństwem publicznym pary, zaprzeczając wielokrotnym zapewnieniom ze strony zespołu, że wizyta będzie w całości finansowana ze środków prywatnych.

Internetowa petycja wzywająca australijskich podatników do niezapłacenia tej ustawy zebrała ponad 45 000 podpisów.