Wojsko amerykańskie oświadczyło, że w poniedziałek dwie osoby zginęły w ataku na statek na wschodnim Pacyfiku, twierdząc, że cele były zaangażowane w „operacje związane z handlem narkotykami”.
Oświadczenie, podobnie jak większość oświadczeń armii w sprawie dziesiątek ataków przeprowadzonych na wschodnim Pacyfiku i Morzu Karaibskim, nie dostarczyło dowodów na poparcie twierdzeń, że cele były zaangażowane w handel narkotykami.
Dowództwo Południa Stanów Zjednoczonych we wpisie w mediach społecznościowych oświadczyło, że „statek przepływał znanymi szlakami przemytu narkotyków” i zarzuciło, że statek był obsługiwany przez „wyznaczone organizacje terrorystyczne”. W oświadczeniu opisano dwie zabite osoby jako „mężczyzn-terrorystów narkotykowych” i nie podano dalszych szczegółów na temat ich tożsamości.
Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych, które nadzoruje operacje wojskowe w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, stwierdziło, że „stosuje całkowite tarcia systemowe przeciwko kartelom” i stwierdziło, że w operacji nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz. W poście znalazło się ziarniste wideo przedstawiające eksplozję statku z góry.
Do śmiercionośnego ataku doszło dzień po tym, jak wojsko oświadczyło, że wysadziło w powietrze dwie łodzie, które rzekomo przemycały narkotyki na wschodnim Pacyfiku, w wyniku eksplozji zginęło pięć osób, a jedna przeżyła. Wojsko poinformowało, że amerykańska straż przybrzeżna uruchomiła system poszukiwawczo-ratowniczy dla ocalałego. Wojsko również udostępniło materiał filmowy z tej eksplozji, ale nie przedstawiło dowodów na poparcie swoich twierdzeń.
Według Associated Press co najmniej 170 osób zginęło w atakach łodzi, odkąd administracja Trumpa zaczęła atakować statki w regionie na początku września.
Rząd USA spotkał się z powszechną analizą strajków, a krytycy argumentowali, że w świetle prawa amerykańskiego i międzynarodowego zabijanie cywilów podejrzanych o przestępstwa jest nielegalne.
W grudniu senator Demokratów Adam Schiff wezwał sekretarza obrony Pete’a Hegsetha do rezygnacji w związku ze strajkami łodzi, które według senatora były niezgodne z prawem i nieautoryzowane.
W styczniu prawnicy zajmujący się prawami obywatelskimi złożyli pozew federalny przeciwko rządowi USA w imieniu rodzin dwóch mężczyzn, którzy 14 października zginęli w nalocie na małą łódkę na Karaibach. Mężczyźni pochodzili z wioski rybackiej w Trynidadzie i wracali z Trynidadu do Wenezueli, kiedy zostali zabici.
W pozwie stwierdzono, że „zabójstwa z premedytacją i umyślne nie mają żadnego wiarygodnego uzasadnienia prawnego”, stwierdzając, że strajk był „po prostu morderstwem, zarządzonym na najwyższych szczeblach władzy i przestrzeganym przez oficerów wojskowych w hierarchii dowodzenia”.
Administracja argumentowała, że strajki są zgodne z prawem wojennym, twierdząc, że Stany Zjednoczone są w konflikcie zbrojnym z handlarzami ludźmi, ale eksperci prawni odrzucili to uzasadnienie.